poniedziałek, 21 września 2015

mamma mia .... kocham jeść po włosku



Zawsze lubiłam to "nasze" spaghetti bolognese. 
Co prawda parę razy słyszałam, że prawdziwy Włoch widząc takie zestawienie
 dostaje prawie zawału... ale jakoś nie do końca mogłam to zrozumieć.
 No bo jak to? przecież to taka typowa włoska potrawa ;)

 Zrozumiałam to dopiero kiedy wybraliśmy się na szybki weekend do Bergamo.
 Zawsze przed wyjazdem staram się wyszukać informacji o ciekawych miejscach,
restauracjach itd. Tak i było tym razem, dzięki czemu trafiliśmy do  Il Circolino .

W tym miejscu zrozumiałam stan przedzawałowy Włochów .
Tam właśnie zjadłam najlepsze w życiu tagliatelle bolognese. 
Długo szukałam przepisu na sos- który choć trochę przypominałby tamten smak .
 Udało się gdy trafiłam na  bloga : jest pysznie .
To było to! Zrobiłam dokładnie wg. przepisu i smak był naprawdę bliski temu który pamiętałam.
Do pełni szczęścia brakowało tylko klimatu włoskiej knajpki z roześmianymi dziećmi
i staruszkami grającymi przy stolikach w karty.
Polecam przepis i polecam wycieczkę do Bergamo.
Warto odkryć to miasto, które dzięki tanim lotom i odległości od Polski,
jest idealne na weekendowy wypad.
Warto też szukać knajpek w których stołują się miejscowi- może  wejść w
boczną uliczkę i odkryć "stare-nowe" smaki?



poniedziałek, 31 sierpnia 2015

W kolorze jezior

Zawsze zastanawiało mnie, ile prawdy jest w tych wszystkich zdjęciach,
 pokazujących Plitwickie Jeziora a ile w tym pracy grafików.
Widząc to zjawisko na żywo mogę z pewnym zdecydowaniem stwierdzić,
że to tylko i wyłącznie dzieło natury i nie ma w tym żadnego "sztucznego" podkręcania.
Plitwickie są naprawdę zachwycające - najpiękniejsze błękity i szmaragdy widziałam właśnie tam.


Każdemu kto ma okazję zwiedzić -polecam to miejsca....
Ja byłam tam drugi raz - trzeci i czwarty też na pewno zachwycił by mnie.

Plitwice moimi oczami:





wtorek, 25 sierpnia 2015

w kolorze blue....


Tak jednym zdaniem mogę podsumować nasze wakacje...
Miały być w zupełnie innym miejscu ale ostatecznie wylądowaliśmy w tym bezkresie błękitu.
Już po raz trzeci .... a Chorwacja nadal zachwyca jak za pierwszym.