piątek, 20 marca 2009

Nareszcie w domku !!!!!!!!!!!


Przede wszszystkim bardzo dziękujemy za zyczenia powrotu do zdrowia :D.
Jak widać pomogły ,bo wczoraj po 5 dniach spędzonych na sali szpitalnej wróciłyśmy do domu. Zmęczone obie bardzo,ale szczęśliwe strasznie. Po pięciu dniach w szpitalu,spaniu na łózku polowym,pobódkach o 5 rano,wysłuchiwaniu płaczu malutkich szkrabów itd. powrót do domu, to najwspanialszy prezent z możliwych do wyobrażenia sobie.Nie przeszkadza sterta papierów i zaległosci z pracy,dom do posprzątania,zmęczenie itd.Najwazniejsze,ze wrociłysmy :))).

Na przywitanie Marta dostała ode mnie wieszaczek :) co prawda zrobiłam go jak chorowała w domku,nie mając pojęcia,że przyda się jako "po szpitalny" prezent,ale wywołał zamierzony efekt- wielki usmiech od ucha do ucha-czy potrzeba czegoś jeszcze?
nie.... mi nie potrzena już nic więcej :D




13 komentarzy:

  1. Superancko, cieszę się, że już jesteście w domu. Pobyt w szpitalu z dzieckiem to jednak męczarnia. Ale najważniejsze, że choróbsko opanowane.
    Wieszaczek słodki :-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę,że już jesteście w domku.Mam nadzieję,że tak już zostanie!!!
    A wieszaczek cudny.
    Ucałowania dla was.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dobrze, że już w domku jesteście :))
    Teraz trzeba na siebie uważać...
    Śliczny i sympatyczny prezent :)
    Ściskam i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witajcie w domku i na blogu.Teraz juz będzie tylko lepiej....Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny prezent na poprawienie humoru!
    Cieszę się ,że już po wszystkim,teraz tylko dbajcie o siebie .
    Trzymajcie się ciepło .Pozdrawiam serdecznie .

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj dobrze, że choróbsko odpuściło i wróciłyście, szpitale potrafią obrzydzić człowiekowi życie. Wieszaczek cudnej urody, w sam raz do pokoiku młodej damy:)
    serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładny wieszak, taki subtelny.
    Trzymajcie sie cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo się cieszę, że jesteście już w domku.
    Czekałam ...
    A wieszaczek przepiękny

    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  9. Miła to informacje, że choróbsko pokonane. A uśmiech dziecka działa cuda i warto poświęcić trochę energii, aby go zobaczyć. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj Alewe :)) Miło czytać, że już jesteście w domu i że wszystko w porządku :))
    Cieplutkie pozdrowionka :)

    PS. Wieszaczek jest cuuudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miło wracać do domu i miło wrócić tu widząc tak cieplutkie powitanie z waszej strony :)) pozdrawiam wszystkich cieplutko i życzę duuużo zdrówka i uśmiechu.

    ps. do szpitala nie mamy zamiaru już nigdy więcej wracać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wieszaczek jest cudownie prosty i bardzo elegancki - kocham motylki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wszystko dobre, co się dobrze kończy :))
    duuuuuuuuuuuuuuuuuuuużo zdrówka życzę :))

    a wieszaczek naprawdę słodki :))

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))