poniedziałek, 23 marca 2009

Taca w trakcie

Mimo nawału obowiązków jakoś znajduję czas na takie rzeczy jak nowa taca ...a może to jakaś ucieczka przed tym,żeby nie zostać zasypaną stertami papierów ;)).

Teraz na "świeczniku" jest taca.Na początku miała być biała z przecierką i ciemniejszym podkładem,ale jak zwykle u mnie,koncepcja zmieniła się w trakcie tworzenia :).Teraz będzie miała boki szare,resztę białą z napisem w środku.No i mam mały problem.Napis jest ściągnięty z netu,po powiększeniu jest chyba za bardzo rozmazany żeby go nakleić,więc chciałam go jakoś odrysować-ale jak? Wymyśliłam na razie "przekalkowanie" go.Nie mam pojęcia jak to wyjdzie,druga opcja to druk na papierze śniadaniowym,naklejenie na tacę i ewentualne poprawienie liter....Sama nie wiem,może ktoś mnie poratuje jakimś pomysłem na zrobienie tego napisu.

Taca w wersji roboczej wygląda jak na zdjęciu-w sumie efekt koncowy chciałabym osiągnąć bardzo zblizony do tego co jest teraz...






12 komentarzy:

  1. Jasne ,że przekalkuj a potem pomaluj ręcznie farbą i polakieruj !Życzę powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny pomysł na tacę!Już mi się bardzo podoba :)
    Co do napisu to powtórzę za moją poprzedniczką,przekalkować,pomalować,albo zostawić niedokładną kalkomanię.Może będzie to miało swój urok?
    Pozdrawiam z deszczowej dziś wyspy.

    OdpowiedzUsuń
  3. witam, papier śniadaniowy raczej odpada bo jest w kolorze ecru i będzie się odznaczał od białego tła. Jeśli chodzi o kalkomanie to ciężko będzie ci zachować ten styl liter (łatwiej kalkować wypełnione napisy). Tka się wymądrzam bo akurat mam na tapecie dwie tacki w podobnym stylu i też się męczę z napisami! Wydawało się to proste ale wyszły jakieś koślawe, pomimo najcieńszego pędzelka i teraz muszę poprawiać cienkopisem! Kolorystyka Twojej tacki mnie zauroczyła! Super po prostu!Teraz mam jakąś "szarą" obsesję :)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Taca wyglada swietnie. Podoba mi sie jej kolorystyka- jest bardzo elegancka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super pomysł na tacę :) będzie piękna! Moje kolory :)
    Odrysuj może jakoś te literki i potem popraw cienkim pędzelkiem, jak radzą dziewczyny :)
    Powodzenia i czekamy na efekt końcowy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna taca i świetny pomysł (też mam odlot na szary:-)).
    Też mi się wydaje, że przekalkowanie to dobry pomysł. Albo wersja na maxa pracochłonna, zrobić szablon, wyciąć literki i pomalować je.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama właśnie łamię sobie głowę nad podobnym projektem, i nie za bardzo wiem jak z tego wybrnąć. Na dzień dzisiejszy koncepcję mam taką, żeby przekalkować napis i potem pociągnąć po tych liniach flamastrem i zalakierować. Pewnie nieprofesjonalnie, ale może się uda, a w razie czego jest w odwodzie zawsze papier ścierny:) Ciekawa jestem jak sobie poradzisz, mam nadzieję,że pokażesz efekt końcowy!

    OdpowiedzUsuń
  8. ha, ha, ha...to widzę,że jest nas parę osób z podobnym problemem.Ja u Dominiki chcę napisać na ścianie,a kalka brudzi i ciężko jest później z jasnego doczyścić. Napisy też próbowałam robić na różnych przedmiotach, ale jakoś cienko mi to wychodzi i też szukam pomysłu! Ollu- flamastrem robiłam i niestety się rozmazuje pomimo tego,że był taki do płyt, są takie specjalne olejowe do pisania.
    Alewe- taca będzie urocza...jak wpadniesz na genialny pomysł jak to zrobić daj koniecznie znać:)
    gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmmm...no to mnie nie pocieszyłyście :) Z kalkowania zrezygnowałam,faktycznie brudzi,zresztą malowanie pędzelkiem jest chyba poza zasięgiem mojej cierpliwości :).Jak wpadnę na jakiś sensowny pomysł,na pewno się nim podzielę no i oczywiście pokażę efekt końcowy.
    pozdrawiam wszystkich wieczorową porą

    OdpowiedzUsuń
  10. Robiłam kiedyś napisy, ale odręcznie .Najpierw kontury a potem wypełnianie cienkim pędzelkiem . Marzą mi się szablony. Jak coś wymyślisz koniecznie napisz i pochwal się efektem końcowym.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. I love it! Very creative!That's actually really cool.
    謝謝你的文章分享,請你有空到我

    參觀,Thanks

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))