wtorek, 23 czerwca 2009

kiedy pada deszcz...





pojawiają się wiersze......
i juz nie jestem jak zamknięte okno....


*************

Jestem z upływającej wody
z liści które drżą
trącane dźwiękiem wiatru
przelatującego pośpiesznie

jestem z wieczoru
który nie chce usnąć
patrzy uparcie
głodnymi oczyma gwiazd

noc — poprzez niebieskie żyły
w każdym włóknie ciała
w końcach palców
pulsuje namiętnym niespełnionym

jestem ochrypłym głosem
milczącym głucho
nade mną dni
o wielkich pustych skrzydłach
mijają...
H.Poświatowska



**


Przychodził nocą

Zabierał jej włosy

śpiące w zmroku


Zabierał

bursztynowy półksiężyc

brzucha


Zanurzał się w niej

jak chrząszcz

w płonącej nasturcji


Zamykał ją w dłoniach

ciasno szczelnie


Nie czuł że się wymyka

Nie słyszał jak odchodzi

Nie stukały obcasy zielonych pantofli

M.Hillar


**


Żeby się obudzić rano

doprowadzić włosy do opamiętania

umyć się i ubrać

postawić czajnik z gwizdkiem

odgarnąć z okna samotny deszcz

trzeba się oprzeć na tym co wymyka się jak mokry kamyk

na sekundzie której już nie ma

na myśli której nie sposób dotknąć

na sile ciążenia co oddala tego kogo się kocha

kochamy od razu dwie osoby niemożliwe do kochania

bo tę co za blisko i te za daleko

i chyba dlatego umieramyżeby nas było widać i nie widać

J.Twardowski

**

świadoma siebie

uśmiechnięta

sobie w łupinie zimy


wiewiórki futro

przegarnięte dłonią

wniebowstąpiło w pień


nie jestem więcej

niż gałąź

mniej

niż łapka płowej

wiewiórki


sobie sobą

wykluczająca świat

który pod deszczem

zmierzcha

H.Poświatowska


**



Z płonącą świecą

na odwróconej dłoni

płynęła

czarnym powietrzem sceny

jak kolorowa ćma


Unosiła się na palcach

coraz wyżej

wśród nieistniejących gałęzi


Może na liściu

albo na piórku ptaka

zawisł

ten zagubiony pierścień


Cieniutką nitką płomienia

oplątywała swoje biodra


Może w zielonych fałdach

sukni

ukrył się


Giętkie jej palce rozdzielały

niewidzialne pasemka trawy

skrzydełka śpiących świerszczy


Nisko nad ziemią

rysowała ostatnie koła blasku

zagubiona

wśród czarnych traw jak

jej zaręczynowy pierścień


Nieruchomiała

jak zmęczony ptak


Nawet kiedy wybuchły oklaski

trwała nieruchoma

z twarzą przytuloną do niewidzialnych kaczeńców

M.Hillar

**


Milczenie podczas rozmowy

milczenie w liście

milczenie w książce telefonicznej

bo numer tylko został

milczenie w milczeniu

milczenie bo wielkie szczęście

milczenie bo miłość przyszła

a serce w klinice

milczenie bo dom rodzinny przypomniała

a spadła tylko mordka śniegu

milczenie po milczeniu

milczenie przed cenzurą

milczenie bo pies zawył jak przed wojną


ile to razy

nawet nie wierząc

spotykamy się w innym świecie

J. Twardowski

**


Nic
Jakie to dziwne

tak bolało

nie chciało się żyć

a teraz takie nieważne

niemądre

jak nic


J.T.
**
nie ma czasu

Nie za bardzo wiadomo Jakże to się dzieje

że czas wtedy przychodzi gdy go wcale nie ma

i w sam raz tyle tylko ile go potrzeba

nawet we śnie gdy ciało podobne do duszy

kto ma czasu za dużo wszystko czyni gorzej

jeżeli kochasz czas zawsze odnajdziesz

nie mając nawet ani jednej chwili

na spotkanie list spowiedź na obmycie rany

na smutku w telefonie długie pół minuty

na żal niespokojny i na rozeznanie

że dobrzy są mniej dobrzy a źli trochę lepsi

bo w życiu jest tylko morał niemoralny

J.T.

4 komentarze:

  1. Piękne frazy na dzisiejszy szary, deszczowy poranek.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Zasłuchaniem,zamyśleniem,rozsmakowaniem w słowie

    pozdrawiam ciepło w tą pochmurnośc

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za tę chwilkę zadumy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Poetycko u Ciebie i jak miło...
    Masz chyba rację, że kiedy pada deszcz pojawiają się wiersze..... ostatniej deszczowej nocy obudziłam się wsłuchując w miarowy szum deszczu i .... nagle po głowie zaczęły mi plątać jakieś wiersze, nawet nie wiem czy to gdzieś przeczytane, czy tak nagle z potrzeby serca same zaczęły układać się słowa....
    Całkiem przyjemne doznanie obudzić się w deszczową noc i myśleć wierszem....
    Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))