środa, 17 czerwca 2009

moim okiem

Oj zaniedbuje bloga ostatnio strasznie,nie tylko bloga zresztą.
Jako ,że minął właśnie długi weekend,my tradycyjnie odchorowałyśmy go z Martą w domu :/,najpierw ona - teraz ja męczę się z jakimś rota-czy innym -wirusem.
Metoda na schudnięcie jakaś to i jest,ale nikomu nie polecam,wręć odradzam :D i nie życzę.
Tak więc długi weekend zaliczony ;) a domu zaległości ja w łóżku a blog mi marnieje ;).
Do zrobienia taca śniadaniowa,papiery do scrapu dotarły-przydadzą się do ozdobienia szafki na drobiazgi, świecznik zakupiony w Tesco czeka na bielenie i pewnie to wszystko sobie jeszcze poczeka jakiś czas ;/.


W domu nic nowego nie przybyło,więc chwalić się nie ma czym ;)) , na jedzenie patrzeć nie mogę,więc ten temat tez ominę... zostają mi tylko zdjęcia z niedawnych wakacji... :D
pewne miasto...

ujęcia chyba niezbyt typowe,choć myslę,że kto był szybko rozpozna to miejsce...
byłam tam tylko parę godzin i już wiem,ze chce tam wrócić i to na pewno na parę dni ;D....
ktoś mi kiedyś powiedział,że miasto to jest porównywalne do Krakowa...
nie całkiem się zgadzam,ale na pewno w moim rankingu jest zaraz po Krakowie :D...
to ono...moim okiem widziane :D
































14 komentarzy:

  1. Czy to Gdańsk? Na pewno...

    OdpowiedzUsuń
  2. Już za kilka dni będę tam :))))) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. A dla mnie Gdańsk jest PRZED Krakowem :) Najpiękniejsza starówka w Polsce :)
    Piękne zdjęcia :0
    Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci dużo zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na moje oko Gdańsk.... w takim razie zazdroszczę pobytu w nim, bo jest piękny, to fakt.
    Zdrówka Alewe życzę i to w dużych ilościach po tych rota-różnościach, a fuj paskudztwo straszne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tez tam byłam tylko kilka godzin, na Jarmarku Dominikańskim, miasta nie miałam czasu zwiedzać, bo raczej byłam "wgapiona" w uliczki i porozkładane na nich bibeloty, więc nieodgadłabym co to za miasto :/ ale mam nadzieję nadrobić wyjazd tam ;) Dużo zdrowia życzę!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. :D Tak to Gdańsk :D,następnym razem zrobie chyba konkurs z nagrodami,tak szybko zgadujecie ;))))) .
    Żałuję,że byłam tam tylko te parę godzin bo to miasto zasługuje conajmniej na parę dni :).Urzekła mnie ogromnie ulica Mariacka-przecudowny zakątek,na pewno urzekająca jest zimą,bez tych wszystkich wystawek,cicha i trochę tajemnicza.
    Nettika-zazdroszczę wyjazdu,Elle-u mnie Kraków jest nie do pobicia-to chyba kwestia jakiejś emocjonanej więzi(nie wiadomo skąd w sumie ;)).Dag-eSz na Jarmark też chętnie bym się tam wybrała,ale ciut daleko o na takie wypady ;).Alize i reszta ;) dziękuję,za żczenia zdrówka :DD.lloka w tym konkusie ty byś wygrała ;)).

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tylko moge pozazdroscic!Kocham Gdansk!Znam ulice !!!Ale w tym roku nie jest niestety w programie!!!!Pozdrawiam Anna

    OdpowiedzUsuń
  8. oj, życzę dużo zdrówka!!!

    a gdańsk też bardzo lubię...
    chyba wszystkim podobają się te schodki :)

    pozdrawiam i już nie chorujcie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia i zazdroszczę wypadu do Gdańska.Nawet jeśli byłaś tam tylko kilka godzin.Tylko raz byłam w tym mieście ale dawno temu.Daleko od nas bardzo.
    Pozdrawiam serdecznie i zdrówka życzę dużo...

    OdpowiedzUsuń
  10. W Trójmieście mogłabym zamieszkać, być może kiedyś to się stanie ...
    Nawet kilka godzin TAM to juz duuuuużo ;))

    Zaległościami nie przejmuj się tylko zdrowiej :))

    Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję kochane za życzenia zdrówka,na pewno się przydadzą :).
    pozdrawiam wszystkich zaglądających tu :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdrowiej jak najszybciej , córci oczywiście też przesyłam życzenia szybkiego powrotu do zdrowia.

    W Gdańsku byłam w zeszłym roku ,piękne miasto .Trwały Targi Dominikańskie . Z jednej strony dobrze ,bo uwielbiam szperanie w starociach .Jednak dzikie tłumy lekko mnie przeraziły . Mam nadzieję ,że w tym roku powtórzymy tą atrakcyjna wycieczkę.
    Pozdrawiam serdecznie .

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam! Oczywiście rozpoznaję Gdańsk:) Chodzę tamtędy dość często i nie mogę się przebić przez tłumy turystów. Zwłaszcza teraz. Dlatego omijamy go z mężem w okresie turystycznym jak tylko się da :D
    Życzę tobie i córce zdrowia
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Zielicha a ja spacerując po tych slicznych uliczkach zastanawiałam się właśnie jak tu musi być cudnie kiedy nie ma tych wszystkich tłumów...zazdroszcze mieszkania w takim mieście :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))