czwartek, 30 lipca 2009

kalkomania


Przekalkowałam wzór na świecznik i powiem szczerze,że jestem zadowolona.
Efekt taki jak oczekiwałam i nie musiałam szlifować,malować i lakierować ;)).



Kalkowałam pierwszy ale na pewno nie ostatni raz .



Pozdrawiam ciepło, szczególnie nowych gości ;)).

17 komentarzy:

  1. Rzeczywiscie, swietnie to wyglada. Gdzie kupilas taka kalkomanie? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie to wygląda!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo udany efekt!Świecznik wygląda super.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. kalkę kupiłam w artpasjach , idealne byłoby gdyby była na cieńszym papierze (mniej więcej jak papier śniadaniowy) niestety jest dość sztywna i raczej nadaje się na proste,płaskie powierzchnie,ciut się marszczy,ale nie widać tego jakoś specjalnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie wiem czy lubisz zabawy w wyróżnienia - zapraszam na swój blog po jedno z wielu jakie krążą po blogach - dane z sympatii i prawdziwej inspiracji, jaką jest dla mnie Twój blog, moc pozdrowień, Ania - Jednoskrzydła

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie.Muszę moje dwie lewe ręce nauczyć takich cudów.
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  7. Efekt fantastyczny!
    No i mało (?) pracy ;))

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świecznik wygląda rewelacyjnie !!!

    Macie tyle pomysłów i tyle można się od Was nauczyć że ho ho ...
    Czasami to nie nadążam

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. świetnie wyszło:))))))))
    i super wygląda nowy-stary świecznik:P
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. fajnie wyszło, chociaż przypuszczam, że na żywo lepiej to wygląda bo na zdjęciu trochę wtapia się w ciemne tło i słabo widać ten motyw (na pierwszej fotce)? mówisz, że nie zabezpieczasz tego lakierem?

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne i takie delikatne... bardzo mi się podoba :-)
    Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. pieknie to sobie wykombinowalas,,baaardzo mi sie podoba swiecznik w nowej odslonie:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. te pozdrowieni a to do mnie :-))))

    OdpowiedzUsuń
  14. anches -pewnie :D
    zapraszam częściej ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ushii w zasadzie takiego efektu oczekiwałam,wtopienie się w tło...z daleka widoczna jest tylko ta jasna "plama" natomiast z bliska można dopiero dostrzec te ornamenty.Świecznik nie jest jednolity,ma różne odcienie nie chciałam dodatkowo go "przytłaczać" wzorem, :) polubiłam to drewno :)

    nie lakieruje-nie ma chyba takiej potrzeby,ewentualnie to zawoskuje bezbarwnym woskiem.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))