środa, 9 września 2009

Świat kolorowy...




Zbliża się sezon jesienno-zimowy i pora na mały przegląd i wymianę garderoby ;).
Jako,że Marta bawiła u babci nam udało się wyrwać do sklepów na "małe co nieco" ;).
I co? i nic...wszędzie szaro,buro, czarno i smutno ;/ z utęsknieniem wypatrywałam na półkach jakiś kolorów-nadaremno...
Nie lubię czerni,nie lubię szarej jesieni,nie lubię brudnej mokrej zimy.
Lubię kolory... nie wszystkie, mam chyba swoje ulubione- należą do nich zdecydowanie błękity,turkusy,filolety,wrzosy,burgundy...

Mam też jedną ogromną słabość-korale :D.
Bez nich czuję się niekompletnie ubrana ;).
Całkiem przypadkiem trafiłam ostatnio na kamyczki w moich ulubionych kolorach :DD -jak to czasem mało do szczęścia potrzeba ;)).
To zainspirowało mnie do "kolorowej sesji" :) tak, żeby nacieszyć oczy intensywnością kolorów :D.







Ostatnio dostałam w prezencie (właściwie dostałyśmy z Martą razem )
coś co już od dawna wzbudzało we mnie zachwyt-pięknego motyla.
Wiem,może to i nie hymanitarne taka ozdoba,ale uwielbiam motyle,
mam do nich taką samą słabość jak do korali :D
Pozdrawiam ciepło i kolorowo wszystkich
zerkajacych,wpadajacych na pogawędke i tylko przechodzących obok :D

19 komentarzy:

  1. Na taką kolorową jesień się zgadzam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne korale i kolorki:)
    oby nadchodząca jesień była spokojna, ciepła i słoneczna. Pięknie u Ciebie...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Och korale, to ja kocham namiętnie, w szczególności turkusy! Te kolorowe, to chyba na zamówienie pod background bloga zostały zrobione:) Tylko otulać się sweterkami i ożywiać koralami...
    Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne kolory,w sam raz na nadchodzącą jesień.
    Motyl błękitny nie raz poprawi Ci humor w szaro-bury dzień :)

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny, kolorowy post :) śliczne korale i ten motyl! A jakie cudowności widzę w witrynce w pokoju!!!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne korale i tkaniny.Masz gust.
    Motylek śliczny.W ogóle ładny ten kącik,który pokazałaś.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Natura jest niesamowita - taki kolor motyla? Tego czlowiek nie mógłby wymyslić ;))

    Korale cudowne!

    Ja też przeraziłam się modowymi zapowiedziami i wystawami w sklepach - czerń, szarość, czasami fiolet - wszędzie, we wszystkich.
    Nioe zgadzam sie z tym i już. Będę niemodna ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. No właśnie, za dużo szarości, czerni wokół nas...potrzeba nam kolorów, by ubarwić nasze samopoczucie:)

    piękny kolor ma ten motyl!

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękna, kolorowa sesja zdjęciowa. Idealna na poprawę humoru !!! A motylek prezentuje się na ścianie rewelacyjnie!

    Cudnej, kolorowej i ciepłej jesieni życzę Nam wszystkim !

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz rację ,kolorów nigdy dość !!!
    Sesja bardzo udana ,świetne zestawienia barw.
    Pozdrawiam serdecznie .

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja lubie szarości, ale przełamane odrobina wrzosu, turkusu,a nawet oranżu.
    U Ciebie cudne zdjęcia ,piękne aranżacje, elegancko i kolorowe.Motyl jest śliczny i fajny szablon na ścianie, też przypominający motyla

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyczne aranżacje , kolory i korale cudne no i ptasi fresk :) Pozdrawiam z bryzą w tle :)

    OdpowiedzUsuń
  13. o jak fajnie, że wszystko dobrze się udało :)) - zabieg Marty oczywiście :)))

    ja lubię wnętrza stonowane, biel, pastelowa orchidea, beże - w tych kolorach czuję się najlepiej :)) ale lubię kolory :)) w ciuchach zwłaszcza :)) w dodatkach :)) i zazdrośnie spoglądam na kolekcje korali :)))
    pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. kolory "zabójczo" piękne - też jestem fanką turkusu - jest taki hmm...wytworny

    OdpowiedzUsuń
  15. Ujęło mnie zestawienie kolorowej tkaniny w brązach i turkusie wraz z turkusowymi kulkami o wręcz idealnych kształtach. Lubie brązo-turkusy jest w tym zestawieniu jakaś taka tajemniczość, moc nieziemska i siła. Fajne fotki takie niejesienne ... a jednak

    pozdrawiam serdecznie
    ps
    jako że Twój blog jest na liście blogów których korzystając z MF nie mogę komentować to informuję iż po cieżkiej walce znalezienia powodu dlaczego się tak dzieje postanowiłam się poddać ;(( i dla pozostawienia komentarza (jako że chęć jest silniejsza) przelogowywać się (co uciążliwe jest nieco) od czasu do czasu na IE ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. 13ko doceniam Twoje poświęcenie i baaardzo się cieszę z Twojej tu obecności :DD.

    Podobnie jak anne lubię wnętrza stonowane,choć umiejętnie dobrane kolory w mieszkaniu także baardzo mi się podobają-mają niestety jedna wadę,myślę,że kolor szybciej się "opatrzy" niż stonowane zestawienie barw w postaci bieli,beżów itp, dlatego-jeśli chodzi o wnętrza- uwielbiam i stosuję kolor w dodatkach :D ...

    jaga-w brew pozorom lubię szarości-ale latem :D chyba ciut dla przekory,kiedy wszystko wkoło krzyczy kolorami lubię zwykłą prostą szarą sukienkę (intensywność barw wystarcza mi w koralach wtedy)ale jesienią szaremu mówię zdecydowanie NIE :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  17. o, ja się wyłamię, lubię czernie i szarości :) ale korale - tylko jedne mam czarne, a reszta to feeria nasyconych barw i takie kocham :) więc Twoje bardzo mi się podobają :)
    ale nadwornych szarości to też nie cierpię...

    motyl przepiękny, choć ja wolę podziwiać je nie za szybką, to rozumiem Twój zachwyt i nie dziwię się, że chciałaś takiego... olśniewający ma kolor!

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja lubię i kolory - turkusy, nasycone zielenie, fiolety ale szarości ostatnio pokochałam i biele... pluchy na dworze tez nie lubię ;) a motyl ma niesamowity kolor! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kolory mojej mamy.... tak ciepło i dobrze mi się kojarzą. Lubię na nie patrzeć, choć w swoim otoczeniu mam ich mało.
    Śliczne zdjęcia.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))