piątek, 28 sierpnia 2009

Rozgrzewka



Na blogach mania tildowa a mi w końcu udało się wykombinować
motyw korony,ale nie powiem,żeby łatwo było.
Wydruk na serwetce i mała "próba" na metalowej osłonce,taka rozgrzewka przed tacą :).
Nie jest idealna,bo robiona na szybko-chyba za szybko,ale jeszcze ja dopracuję :).
(najlepiej prezentuje się z daleka ;))
Na razie służy jako wanna dla białej panienki ;) i stoi sobie na sprzęcie grającym obok tv...
i chyba już sobie tam pozostanie :)

Taca zrobi się pewnie za miesiąc ;/

Pozdrawiam ciepło wszystkich komentujacych i tych którzy tylko zagladają oczywiscie też :D

środa, 26 sierpnia 2009

Całe mnóstwo różności


Wróciliśmy z gór, na szczęście z katarem prawie wyleczonym.
Naszła mnie taka refleksja dotycząca Zakopanego,nie wiem czy to tylko moje odczucia,czy może miałam zbyt duże oczekiwania,ale mam wrażenie,że to miasto straciło zupełnie swój klimat.Ostatnia moja wizyta tu była może jakieś 15 lat temu ;).Jakoś tak zapamietałam to miejsce bardziej po "góralsku" piękna muzyka,gwara góralska-"prawdziwe" kłócące się góralki na Krupówkach (dodam,ze nie zrozumialam ani slowa z tej klotni ;))
.... zupełnie inny klimat niż ten zastany ostatnio....szkoda.

Góry...góry są zawsze piękne,pomijając nawet te masy turystów przelewajacych się wszedzie.
Ograniczylismy jednak swoje "wędrówki" do minimum niestety,Marta nie nadawala sie na takie eskapady.

Tatry zegnaly nas deszczem,burzami i mgla....piekne widoki :)




A w domku?

Pomijając masę sprzątania, rozpakowywania,nadrabiania zalegosci itp.czekają na mnie przyjemności ;).

Pierwsza –muszę dokończyć szafkę z Ikea-na razie stoi taka na wpół surowa,

bo „dojrzewam” do decyzji o jej kolorze. W planach kolejna taca śniadaniowa itd. itpee….



Kiedyś pokazywałam lampy które mnie urzekły –Jielde-niestety ceny nie dla mnie.

Znalazłam coś podobnego w Ikea i przygarnęłam do swojego domowego "biura" i pokochałam bardzo :D


Moje miejsce do pracy jest w części wydzielonej z sypialni-nie mam na to dużo miejsca dlatego całość jest w bieli z małymi czarnymi akcentami,dzięki czemu „wtapia” się w ścianę i nie zagraca az tak bardzo sypialni.



A teraz najmilsza rzecz - wyróżnienia :D.
Paula rozdaje je hurtowo :D - dziękuje serdecznie !!!

środa, 19 sierpnia 2009

Brrrrrr.....






Niby jest upał,słońce grzeje niemiłosiernie,
ale jednak zimny wiaterek potrafi nieżle już "zmrozić".
Marta męczy się z katarem (a ja z myślą czy się nie rozwinie) i tak z całą pewnoscią
mogę stwierdzić,że należymy do gatunku stworzeń "nadmorskich".



Pomijając to,że pobyt może być zbyt krótki i skończyć się przeziębieniem
(tu mocno pukamy w niemalowane,żeby odstraszyć "gorsze"
a dodam,że we wrzesniu czeka nas usuwanie trzeciego migdałka ;(( )

Lato bylo w tym roku tak piękne,że w pełni zasługuje na pożegnanie go
u podnóża Tatr ;)




Nie da się ukryć,żę tu (czyt. Zakopane) czuje się już pazury jesieni ;).
Chcąc nie chcąc i mnie przyszło się pogodzić z nieuchronnym końcem lata.
Dzięki takiemu pożegnaniu, czuję się poniekąd przygotowana przyjście jesieni :DDDD.








Pozdrawiam ciepło wszystkich,pogodzona z nieuchronną koleją rzeczy
i następstwem pór roku ;)))))

czwartek, 13 sierpnia 2009

Konkurs -wakacyjne zdjęcie


Po prostu nie mogłam nie wziąć udziału w konkursie Alizee -jest świetny :)


****************
morze.....
zachodzące słońce......
(w oddali molo)
szum fal,powiew wiatru ....
i ta wolność....


wolność od wszelkich trosk -z tym kojarzą mi się wakacje.....


(a przynajmniej z tym powinny sie kojarzyć)
niektórzy tą "wolność" pojmują bardzo dosłownie :)
pewnie to cudowne uczucie latać tak nad falami






pozdrawiam ciągle słonecznie i ciepło

wtorek, 11 sierpnia 2009

Kolejne pudełko oraz wyróżnienia




W końcu udało mi się zrobić obiecane pudło Marcie.





Choć moja córka nie ułatwiła mi zadania :D
Wymyśliłam sobie dla niej budło z baletnicą,cały plan już był w mojej głowie,
gdy nagle wszystko się zmieniło :D.


Marta zobaczyła tego aniolka i mowy nie było o jakiś baletnicach :D.




Nadłubałam się przy tym strasznie,większość to serwetmi klejone warstwowo,
więc było lakierowanie,malowanie podkladów,naklejanie,
znów lakierowanie,malowanie podkładów,naklejenie itd. itp.






Pudło wymaga jeszcze dopieszczenia,dolakierowania,ale już cieszy i gromadzi skarby :D.








Teraz chciałabym jeszcze podziekować za wyróżnienia które są dla mnie bardzo miłe :D


Od jednoskrzydłej otrzymalam:


za które baaardzo dziękuję.


Chciałabym je wręczyć paru osobą,które są dla mnie inspiracja :


Alizee-za piękne malowanie na płótnie
Ita-za jej głowę pełną pomysłów
Ushii-za cudności jakie wychodzą z jej rąk
Llooka-za piękne zdjęcia i piękne historie




Od Ushii , Magdy i Joie dostałam także kolejne wyróznienie





Także bardzo dziękuję :D.


Tym wyróżnieniem chciałabym obdarzyć wszystkie blogi do których regularnie zaglądam.
A zaglądam do wszystkich polskich blogów po prawej stronie strony :D




Pozdrawiam ciepło i życzę choć trochę słoneczka w deszczowy dzień :D


poniedziałek, 10 sierpnia 2009

Wyniki konkursu

Nadszedł czas ogłoszenia wyników konkursu florystycznego.
Początki nie były łatwe, długo musiałyśmy Was przekonywać
do udziału w nim, ale udało się.
W dniu zakończenia konkursu lista uczestniczek osiągnęła
"magiczną dwudziestkę"

Bardzo Wam dziękujemy za udział w konkursie.


Zwycięzcą, a w zasadzie zwyciężczynią została:
Alizee autorka blogu: Dom Alizee
z 22 konkursowymi komentarzami





Gratulujemy !

Bez zgody i wiedzy Alizee wykorzystałyśmy zdjęcie Jej bukietu
- mamy nadzieję, że zostanie to nam wybaczone...

Pozdrawiamy

czwartek, 6 sierpnia 2009

Kalinowym mostem

Aga Zaryan - Kalinowym mostem chodziłam



Kalinowym mostem chodziłam

kalinowy most się kołysał,

Wiatr piosenkę gwizdał na trzcinach

I kitami po wodzie pisał.

Opadały czerwone jagody

Aż na samo dno ciemnej wody…

Kalinowym mostem chodziłam,

Kalinowy most się uginał,

Chciałam sobie ciebie przypomnieć,

Aleś mi się nie przypomniał

Były koła na wodzie ciemnej,

Było serce kalinowe we mnie…

Kalinowym mostem chodziłam

Kalinowym mostem pochyłym,

Choć tak bardzo tęsknię do ciebie,

Nie pamiętam już, jaki byłeś…

Opadały tyle razy jagody

Az na samo dno ciemnej wody.

Kalinowym mostem chodziłam,

Kalinowe serce zgubiłam

Utonęło jak kwaśne jagody

Na dnie, na dnie

Ciemnej wody

A.Zaryan



Dobranoc...

albo ..... dzień dobry...

piosenka nocna, piękna,na tyle ,że nie napiszę nic więcej tu :)