środa, 30 grudnia 2009

Szczęcia w Nowym Roku

W ostatnich chwilach starego roku chciałabym Wam wszystkim życzyć przede wszystkim 
SZCZĘŚCIA W NOWYM ROKU. 
Zrealizowania wszystkich noworocznych postanowień,oraz dużo zdrowia-bo to jest najważniejsze.
  Życzę Wam przede wszystkim,żeby ten NOWY ROK był lepszy od poprzedniego :D.


Pozdrawiam Was cieplutko znad mroźnego i wietrznego Bałtyku, 
gdzie udało nam się wyrwać na parę dni.
Życzę wszystkim wspanialej zabawy i tej na wielkich salach i w gronie rodziny,tej w górach,
nad morzem na koncertach w wielkich miastach i przed tv ;) :D .
Ja w tym roku powitam Nowy Rok na molo.
 Mam wielką nadzieję,że ten nowy będzie dużo lepszy niż ten mijajacy 
a właściwie mam takie założenie-że będzie lepszy i wyjścia nie ma ;)))).




sobota, 19 grudnia 2009

Kolory świąt

Lubię te zimowe święta,uwielbiam atmosferę przedświąteczną. 
A nade wszystko uwielbiam ozdoby choinkowe ;D.
Pamiętam kiedy byłam mała, w domu stała PRL-owska ;) sztuczna choinka
-pewnie wiele z was takie pamięta.
Na choince wisiały różne ozdoby-nie były to zwykłe bombki-ale różne 
laleczki,aniołki,mikołaje,winogrona-uwielbiałam się nimi bawić
-choć nie za bardzo było mi wolno.

Święta jak co roku spędzamy poza domem,dlatego żeby nacieszyć się choć trochę 
tą przedświąteczną atmosferą już ubraliśmy choinkę.
Dodam,że żywą-od jakiegoś czasu wcielam co roku swoje dziecięce marzenia o żywej choince.
W moim dziecku,które od urodzenia miało w święta żywą choinkę- narodziła się fascynacja
 sztucznymi drzewkami ;).Co mnie w sumie nie dziwi.
Na choince króluje śnieg i mróz-biele i przeźroczystości,reszta domu topi się w czerwieniach.


Powiem nieskromnie,że w tym roku choinka wyjątkowo mi się podoba ;).
Smaczek naszej przedświątecznej atmosfery na zdjęciach :D.
Wiem-trochę ich dużo ;).
Pozdrawiam cieplutko.

Małe uzupełnienie-jako,że zaświeciło słoneczko spróbowałam obfotografować,
zieloną pannę w całej okazałości.
Oj przydałby się nowy aparat (to tak w razie jakby jakiś Mikołaj tu zaglądał).


Wesołych Świąt życzę!



czwartek, 17 grudnia 2009

Ballerina


Dziś skończyłam pudełko dla Martusi (tym razem nie mojej ;)).


Oj długo to trwało(tu się tłumacze trochę komuś )-wiem,
jakoś wena mnie ostatnio opuściła no a pudełko było dla wyjątkowej dziewczynki,
więc musiało być "przemyślane.

Będzie pod choinkę, mam ogromną nadzieję,że choć trochę się spodoba :).
Może będzie na medale małej tancerki? kto wie?
Od siebie zrobiłam laleczkę z masy solnej (pokazywałam wcześniej surową).
Taki mały drobiazg (dodam,że w kolejności to mój trzeci wytwór z tej masy).


Tak na zakończenie-przed chwilą ubraliśmy choinkę :) tak, tak z Martą :D.
Jest PIĘKNA :D.
Święta spędzamy poza domem,więc atmosfera świąteczna u nas troche przyśpieszona :).
Zdjęcia świąteczne niedługo ;)

Pozdrawiam przedświątecznie wszystkich :D 



czwartek, 10 grudnia 2009

Przylecieli Anieli

Daleko im do ideału (przynajmniej zewnętrznie - wewnętrznie pewnie nie-w końcu to anioły ;),
ale to moje pierwsze aniołki z masy solnej.
Podziwiam wszystkich którzy zajmują się masą solną za cierpliwość i pomysły.
Kiedy oglądalam w necie te wszystkie aniołki i figurki z masy,wydawalo się to w miarę proste.
Teraz wiem,że to proste wcale nie jest, a uzyskanie "gładkiej" powierzchni graniczy  z cudem.
(ale cóż,dopiero się uczę).
Przedstawiam moje aniołki i jedną baletnicę .
 Pierwszy "grubasek" (trochę mi spuchł w moim "piekarniku") jak na grubaska przystało,zostaje w kuchni.



Ten "elfikowy" lata sobie po Marty pokoju.




Reszta wyleguje się i suszy :).

A tu specjalna figurka,dla cudownej małej osóbki (ale to niespodzianka ma być-więc CIIIII ).
Muszę wymyślić dla niej kolorystykę-jakie kolorki lubią najbardziej baletnice?
może wrzosik jak pudełko ? (to poniżej i jeszcze niżej).
 Wiem wiem,że wszystkie  takie krzywe i w ogóle-ale radość tworzenia była bezcenna ;).

Dla cudownej małej osóbki szykuje też pudełko-jako,że to mała tancerka,
pudełko obowiązkowo z baletnicą :D.

No i jeszcze na koniec pokaże pudełeczko zrobione dla pewnej ślicznej  małej dziewczynki :).
Pudełko dla Mili-kto wpada na blog Llooki, pewnie już je widział.
Zrobienie  pudełeczka dla Mili było czystą przyjemnością.

Dziękuję za odwiedzinki i pozdrawiam ciepło wszystkich.



niedziela, 6 grudnia 2009

Mikołajki

Już myślałam,że nie zdążę z tym postem,ale udało się.
Nie Mikołaj ale Mikołajki,aż dwie odwiedziły mnie dziś (oczywiście w przenośni;)).
Pierwsza Mikołajka to Zuzanna z gatto pazzo.
Dzięki wymianie mikołajkowej otrzymałam od niej takie cudo:


Kalendarz adwentowy.
Niestety pogoda kiepska,światła odpowiedniego brak,więc zdjęcia nie oddają uroku całości.
Kalendarz jest NIESAMOWITY
W moich kolorach, piękny, w każdym buciku jest coś albo dla ducha,
 albo dla ciała-dodam,że cukieraski wszystkie już wyjedzone ;).
Ale to nie wszystko,oprócz kalendarza dostałam prześliczną zawieszkę i kartkę.
Kochana MIKOŁAJKO bardzo,bardzo Ci dziękuję :D

Moją" Mikołajkę" z wymiany zrobiłam dla Violetki
Zawieszka świąteczna.Mam nadzieję,że się spodobała :).


Kolejna Mikołajka to kochana Ushii,
która obdarowała mnie gwiazdką,piękną pachnącą-szkoda,że nie jadalną ;).
Dziękuję Ci jeszcze raz,niespodzianka była ogromna i naprawdę niesamowicie wzruszająca :).
Z gwiazdeczką przyszła do mnie karteczka z życzeniami :).
Jeśli mowa o masie solnej, to od jakiegos czasu powolutku robię sobie ozdoby na choinkę.
Choinka będzie biała-jak co roku,więc i ozdoby produkuję białe.
Strasznie podobają mi się wszelkiego rodzaju aniołki i ozdóbki ceramiczne.
 Postanowiłam sobie coś podobnego zmajstrować z masy solnej-no nie jest to ideał,
ale ostatecznie może być :D.
Niestety "masosolne tworki" wciagnęły mnie na tyle,że zaczęłam lepić aniołki.
Pierwsze "koty za płoty" - nie są to cuda,ale na choinkę jak znalazł :).
Jak się wysuszą i pomalują to je obfoce ;).

Pozdrawiam cieplutko wszystkich :D
Dziękuję za odwiedzinki,bo wiem,że tu zaglądacie ;).