środa, 22 grudnia 2010

Biała mroźna dama...



Taką piękną białą i mroźna damą jest zima w tym roku.Zaczęła się wyjątkowo wcześnie
i mam nadzieję,że w dzień Wigilii będzie nadal tak pięknie i biało.
Śnieg dodaje niesamowitej magii tym świętom.
Taka biała i mroźna jest w tym roku i nasza choinka.
Obok bieli króluje jeszcze jeden kolor- bardzo świąteczny...
czerwień....










To pewnie mój ostatni wpis przed świętami, wiem,że zaglądam do mnie sporo osób,
co mnie niezmiernie cieszy,więc z tego miejsca chciałabym 
życzyć Wam wszystkim
ciepłych,spokojnych rodzinnych i białych świąt.
Żeby ten czas był szczególny-spędzony w gronie bliskich, przyjaciół,ludzi kochających się
 i pełen radosnych zabaw na śniegu ;).

Pozdrawiam ciepło.


poniedziałek, 20 grudnia 2010

Jak to miło być gwiazdorem :)




Tak się zaczęłam zastanawiać nad słowem "gwiazdor" (zapachniało mi zeszłą epoką),
no ale Mikołaj obdarowuje prezentami w mikołajki a Gwiazdor na gwiazdkę,
więc zostałam sobie takim Gwiazdorem
 (oczywiście nie mającym nic wspólnego z "gwiazdorstwem" :)).
Wyczarowałam kolejne pudełka pod choinkę dla bardzo grzecznych dziewczynek :).
Dla Nadusi i Lenki -miłośniczek kolorów błękitnego i zielonego.
Nadusia zakochana w kotkach dostanie pudełko z zakochanymi kotkami :)
Lenka fanka biedronek,koników i motyli dostanie wszystkiego po trochu.
Jak zawsze mam nadzieję,że pudełka spodobają się przyszłym właścicielkom 
i trafią w ich gusta :).



Zawsze lubiłam zwyczaj ubierania choinki w dzień Wigilii, ale od czasu kiedy na święta wyjeżdżamy,
choinka staje w naszym domku zawsze wcześniej, dzięki temu mamy taką małą "namiastkę" świąt.
Z jednej strony brakuje mi takich wspólnych świąt w trójeczkę w naszym domku,
z drugiej strony coraz bardziej doceniam te święta w dużym rodzinnym gronie.
U rodziców-gdzie w pół drogi między dwoma dużymi miastami spotykają się wszyscy.
To bardzo symboliczne i cenne,że w tych zabieganych czasach jest takie miejsce "spokoju"
gdzie możemy wszyscy się zebrać,spotkać i po prostu pobyć ze sobą.
Od kiedy pamiętam święta w naszym domu były w dużym gronie,mam nadzieję,
że udam nam się tą tradycje zachować bardzo długo :)

Tu taka mała świąteczna"namiastka" - choinka większa jak w zeszłym roku,ale ubrana podobnie.
Uwielbiam ten "lodowy" styl :). Więcej zdjęć na pewno niedługo.


 Pozdrawiam cieplutko wszystkich w atmosferze świątecznej już, 
aczkolwiek z wiosną prawie za oknem.

poniedziałek, 13 grudnia 2010

A Thousand Kisses Deep .... mruczando


Mruczando na nocną porę...
Cudowny głos....hmmm.... czy ja muszę więcej coś pisać?
Można odpłynąć  całkowicie ... gdzieś daleko....

Cohen...to  muzyka która zostaje już zawsze gdzieś w środku...
przynajmniej u takiego "wrażliwca" jak ja :)

Pozdrawiam i dobrej nocy


czwartek, 9 grudnia 2010

"przed" świątecznie :D


Mam słabość do koników bujanych-teraz to wiem na pewno.
Tego upolowałam w jednym z "droższych" sklepów za cenę całkiem przyjemną dla portfela.
Strasznie lubię takie "okazyjne" zakupy-pewnie wychodzi ze mnie wtedy "poznańska pyrka" ;)
ale jak zobaczyłam po ile te koniki chodzą na allegro utwierdziłam się w tej satysfakcji.
Tak więc mam świątecznego konika na biegunach-trzeciego w kolekcji koników.


Jakoś ten okres przedświąteczny co roku jest dość napięty u mnie
jeśli chodzi o obowiązki i to niestety nie domowe.
Jakoś tak brakuje mi tych wszystkich przygotowań a mam wrażenie,że czas pędzi jak oszalały
i za chwilę ocknę się ze świadomością,że Boże Narodzenie już za parę dni.

Z przygotowań "przed" świątecznych udało mi się zrobić dwie rzeczy :) obie w podobnym temacie.
Błyskawiczne kalendarze adwentowe: pierwszy wykonany w 10 minut za pomocą świec,
sznurka, farbek i drewnianych cyferek, drugi wykonany w ciągu 1 minuty.
Ten śliczny bucikowy kalendarz dostałam od Gatto Pazzo w zeszłorocznej wymiance świątecznej,
swoją drogą szkoda,że w tym roku jakoś nikt nie wpadł na ten pomysł,bo był fajny.
No chyba,że wymianka była a ja ją przegapiłam :D



Zawieszenie tego cuda zajęło mi 1 minutę,więc podsumowując przygotowanie "przed" świąteczne
 jak do tej pory zajęły mi  w sumie 11 minut :).


A to mój "mikołajek"-taki prezent dostałam od mojej królewny 6 grudnia :).
Wisi na honorowym miejscu i jak dla mnie jest bezcenny,fantastyczny i jedyny najwspanialszy :))


Rośnie mi w domu mała "artystka" która w wieku 6 lat ma na koncie parę książek 
(oczywiście tekst i ilustracje autorstwa własnego) i parę napisanych piosenek
Chyba zacznę je uwieczniać na tym blogu-będę miała pamiątkę.


Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło i dziękuje za odwiedzinki i wszystkie komentarze.

środa, 1 grudnia 2010

Zimowo aczkolwiek niekoniecznie przedświąteczne


Imogen Heap urzeka mnie nie od dziś,ale ten obraz zaczarował mnie całkowicie....

Ostrzegam jest bardzo klimatycznie, mroźno i .... pięknie....

Taki idealny plan na wieczór mi się nakreślił:zapalić wszystkie świece jakie mam w pokoju,
kieliszek czerwonego wina, ten właśnie klimat Imogen ciepły koc i ....
 zima może się nie kończyć.

Życzę wszystkim Idealnego Wieczoru dziś :)



Widzieliście kiedyś morze zimą?
Ja tak,podczas śnieżycy- piękny widok...
chyba takie morze właśnie najbardziej mnie zachwyca....



poniedziałek, 15 listopada 2010

Weranda-konkursik

Tak nieskromnie chyba tym razem :).
Wczoraj przeglądając stronę Werandy zauważyłam konkurs fotograficzny-impresje na temat 
"Pokaż nam, czym dla ciebie jest piękny dom – czy to wysmakowany wystrój wnętrza, ludzie, którzy w nim mieszkają, a może jedyne w swoim rodzaju miejsce, a którym dom stoi?"

Czym jest dla mnie piękny dom? 
To miejsce do którego zawsze chce wracać....tu ja i moja rodzina czujemy się
 dobrze i bezpiecznie....
Dlaczego dla mnie mój dom jest piękny?
Bo jest mój ;))))) bo w każdym jego kącie czuje swoje "ja" 
każdy świecznik,szkiełko czy ozdóbka jest taka "moja" :)
 no i  w urządzenie tego mieszkanka włożyliśmy wszyscy wiele serca -
to nie tylko meble i ozdóbki to po prostu my.

Chyba tak trochę górnolotnie wyszło ;))) no ale tak "czuję" nasze mieszkanko...
a teraz taka mała prośba...
Jeśli podoba się Wam to moje miejsce kliknijcie głosik na mnie 
no i nie zapomnijcie obejrzeć reszty konkursowych zdjęć -ja już mam tam swojego faworyta ;)

Moje zdjęcie konkursowe jest TUTAJ



Jeszcze małe uzupełnienie,żeby tak monotematycznie nie było.
Pudełko dla Marysi :) miało być w króliczki i jest w króliczki:)






Z góry dziękuję i pozdrawiam


piątek, 12 listopada 2010

Post o zakupach :D





Późno już więc nie będę się rozpisywać.Moje dwa nowe nabytki na zdjęciach.
Dywan i patera.
Dywan -oj, długo go szukałam,chyba od momentu kiedy się wprowadziliśmy. 
Jest może ciut niewymiarowy,ale u mnie niewymiarowe dywany  to już chyba standard.
Poprzedni czerwony też do takich należał.
Szukałam dywanu jasnego,z grubym splotem i niekoniecznie bardzo nowoczesnego.
Chyba się udało.
Paterka- służy jako świecznik,przyznam się bez bicia,że podpatrzyłam tą dekorację na deccorii.
Strasznie mi się spodobał taki świecznik-no i udało się! mam taki w domu :D.
Kolejne "kolorowe szkło" do mojej kolekcji.




 Pozdrawiam wszystkich ciepło i życzę spokojnych snów...
 a może co niektórym już dobrego dnia?







piątek, 5 listopada 2010

Ptaśki dla Paulinki



Moje kolejne pudełeczko dla mojej ulubionej klientki.
Tym razem to prezent dla Paulinki :)
Przy okazji pozdrawiam panią Olę,bo szczerze powiem,że robiłam je z wielką przyjemnością.
Nie miałam specjalnie narzuconego tematu,
więc mogłam się "wyżyć artystycznie",że tak to określę. 
 Tak powstało pudło,w jednym z moich ulubionych "dziecięcych" połączeń kolorystycznych :)
No i ptaśki-baardzo wdzięczny temat.
Mam nadzieję,że Paulinka będzie zadowolona.

Tu przy okazji "sesji pudełkowej" fragment mojego nowego nabytku.
Dywan - nie jest jeszcze idealny (znów ciut za mały,podobnie jak poprzedni),
ale szukałam czegoś w naturalnym kolorze i dużym splocie.
Chyba się udało-mam nadzieję,że pasuje do moich klimatów.
Ocenie poddam go przy następnej okazji,jak tylko uda mi się go
obfocić w dobrym świetle.


Pozdrawiam ciepło i dziękuję za odwiedzinki.

wtorek, 19 października 2010

Strasznie dawno to było....

Oj jak dobrze,że ktoś wymyślił takie cos jak You Tube.
Jakoś tak szukając muzyczki do pracy zawędrowałam w okolice 
brzmieniowo podobne do starego Maanamu.
No i przepadłam całkowicie.
Wyszukałam najlepsze,najbardziej ruszające mnie kawałki,
pełne wspomnień, smaku wina ;) letnich nocy,tego nieuchwytnego klimatu.
Dawne to dzieje bo sięgające mojego liceum i wielkiej fascynacji stylem hippie.


echhhh... ktoś ma ochotę na sentymentalną podróż w czasy całkowicie szalone?
Zapraszam :D
może znajdzie się parę osób czujących te klimaty i mających podobne wspomnienia.....





A tu już całkowita klasyka gatunku 



A to wbrew pozorom nie lata 70-te a 90-te ;).






czwartek, 7 października 2010

A aa i Lewin Kłodzki





No, nie byłabym sobą gdybym choć jednej literki od Llooki nie przemalowała na wiadomy kolor.
Piękne błękitne A stoi sobie dumnie na witrynie w dużym pokoju.

Przeglądając zdjęcia z letnich wycieczek natrafiłam na te piękne choć zniszczone budynki.
Takie cudeńka można zobaczyć w Lewinie Kłodzkim,straszny żal,że tak niszczeją,
ale mam naiwna nadzieję,że to kiedyś się zmieni.
Podobnych budynków,starych willi, pięknych acz podupadających pałacyków,
jest całe mnóstwo,nie tylko w okolicach Wrocławia i Kotliny Kłodzkiej.
Naprawdę czasem ciężko uwierzyć,że prawdziwe perełki są doprowadzane do ruiny 
i nikt się nimi nie zajmie. 

Czytając Wasze komentarza naszła mnie taka refleksja.
Też wiele razy myślała,że gdybym miała dużo kasy,to remontowałabym
właśnie takie perełki....ale...
No właśnie,jest jedno ale.... wyremontowane pałacyki,dworki itp. są piękne,
zachwycają detale architektoniczne, kunszt wykonania, ogrom budowli.
Jednak według mnie czegoś im już wtedy brakuje.
Patrząc na ruiny pałacu ,czuję jego duszę, drzewa rosnące we wnętrzach,kwiaty, 
szczątki ozdobnych portali czy okien, to wszystko pisze piękną tajemniczą historię.
Dla mnie takie ruiny to już nie tylko resztki pięknej budowli,ale pewien organizm,
coś co żyje i zachwyca,coś co piszę pewna historię,tworzy klimat.
I tu właśnie ten paradoks-między chęcią renowacji pałacyków a
zachwytem dla ich ruin.
Ale pomijając wszystko,najgorsze jest to,że niestety w większości przypadków.
nie ma szans,ani na zachowanie ruin w odpowiednim stanie 
ani tym bardziej na renowacje obiektów.
Mam ogromną nadzieję,że to się zmieni.


Pozdrawiam


czwartek, 30 września 2010

motylki,literki i reszta świata dziecka


Jak widać pokój Marty nadal na tapecie.
Jedno jest pewne-pokoik został zaakceptowany  a co więcej,
mała księżniczka dba o niego niesamowicie.
Szczerze mówiąc myślałam,że już nigdy nie nauczy się sprzątania i dbania o swoje rzeczy- a jednak.
Ciągle jest w fazie "wykańczania"- niedawno przyleciał do nas zegar z motylkami 
iiii
 cuudne literki od LLooki . Prześlicznie zapakowane :).

Jedna z literek zamieszkała razem z motylkami w Marty pokoju myślę,że dobrze się tam czuje.


Kolejna nowość w pokoju Marty to pele-mele.
Jeszcze nie tak dawno zachwycałam się nim na Waszych blogach.
Teraz mam swoje, czarno-białe.
No może nie do końca czarno-białe, dodałam kolorowe wstążki i guziczki.
Takie jest chyba weselsze i bardziej pasuje do pokoju  małej dziewczynki .


Tradycyjnie musi przejść ustawowy czas oczekiwania na zawieszenie-choć możliwe,że tak już zostanie.



Na koniec,coś co wypatrzyłam kiedyś na zagranicznych blogach i strasznie mi się spodobało.
Plastikowe kosze :) śliczne kolorowe  za grosze i dostępne bez problemu.
Na koce i zabawki.


Pozdrawiam i  dziękuję za odwiedzinki