piątek, 29 stycznia 2010

....




Ech,jak ja nie lubię takich wpisów :/.
Na początku roku założyłam sobie,ze ten rok będzie lepszy od poprzedniego.
 Szło nam nawet całkiem dobrze, ze "spełnianiem" tego założenia,
niestety,w przyrodzie zawsze musi być "równowaga".
W środę trafiliśmy z Martą do szpitala :/.
Znów :/.
Tym razem nie wiadomo co jej jest, wskaźniki zapalenia bardzo wysokie,
gorączka od tygodnia i żadnych,jak na razie sensownych przyczyn i diagnoz :/. 
NIC lekarze jeszcze nie znaleźli
-zresztą co do "metod leczenia i diagnozowania" tu też by można wiele napisać.
W tej chwili ,drugi już  antybiotyk, chyba zaczyna działać,bo widać lekko poprawę
-przede wszystkim maleje CRP -więc jest nadzieja.
Niestety zanosi się na dłuższy pobyt w szpitalu :/.
Kto miał okazję "leczyć się" w "moim" obecnym mieście,
wie jak TO wygląda , w jedynym dziecięcym szpitalu :/
Kto nie miał okazji,mam nadzieje,że jej mieć nie będzie .

No nic,trzymajcie za nas kciuki, żeby w końcu "odpuściło"  i żeby udało się znaleźć przyczynę.
Pozdrawiam cieplutko aczkolwiek zmartwiona i zmęczona już.

30 komentarzy:

  1. OJOJOJ PRZYKRO BARDZO PRZYKRO....BADZ DOBREJ NADZIEJI I NIGDY NIE TRAC WIARY....POZYTYWNIE MYSL CHOC TO TRUDNE CZASAMI I NIE PODDAWAJ SIE.POZDRAWIAM I TRZYMAM KCIUKI.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki!
    Wszystko będzie dobrze!
    Zdrówka dużo życzę!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam bardzo mocno kciuki abyście jak najszybciej były w domku a Martusia była zdrowa.
    Przykro mi,że musicie się borykać ze szpitalną rzeczywistością...

    Ściskam was obie,trzymajcie się.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam mocno żebyście szybciutko wróciły zdrowe do domu :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam mocno kciuki i już wkrótce będzie dobrze. Wrócicie do domku i będziecie się uśmiechały.
    Gorące uściski dla Martusi.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Dopiero pocieszałam Ikę, a tu kolejna smutna wiadomość :(
    Bądź dobrej myśli. Jeszcze tylko parę dni i ten feralny okres pozostanie jedynie złym wspomnieniem.
    Trzymam mocno kciuki!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam mocno kciuki za Martusię!

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymajcie się dziewczyny!!!!!!!!!!
    Musi być dobrze:) otulam ciepło:)
    I uszy do góry!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bądź dobrej myśli. Choć to banalne ale pomaga. Sił dla Ciebie i Martusi

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam za Was kciuki. Mam nadzieję, ze dziś już troszkę lepiej. Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymam mocno kciuki!!!!!! Życzę duuuuuużo zdrowia i siły by przetrwać szpital.
    Wracajcie szybko dziewczyny do domu.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Alewe jestem całym sercem za Wami! Mam nadzieję, że postawią trafną diagnozę i szybko Martusia wyzdrowieje. Trzymaj się kochana w tych trudnych chwilach. Będę myśleć o Was!
    Cieplutko pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdrówka życzę dla Małej i dużo siły dla Ciebie trzymajcie się cieplutko i buziaki od nas.

    OdpowiedzUsuń
  14. Będę trzymała kciuki...a leczenie..chyba w każdym mieście niestety tak wygląda:(
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Przesyłam Wam obu ciepłe myśli. Musi być dobrze i nie ma innej opcji. Rzeczywiście początek roku przyniósł pechowe wydarzenia wielu dziewczynom z zaprzyjaźnionych blogów. Mój Synio przedwczoraj złamał rękę na stoku. Na początek, dwa tygodnie w gipsie. Ręka prawa, więc uziemienie dość dotkliwe.
    Trzymam kciuki, niech się ta zimowa zła passa odwróci.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czasami tak jest, że ciężko jest zlokalizować gdzie znajduje sie stan zapalny. Wtedy lekarze podają antybiotyki działające ogólnie, one mogą działać troszkę wolniej. Jestem pewna, że teraz będzie juz tylko lepiej!! Najgorsze co może być, to gdy dziecko choruje!! Wiem co czujesz, przytulam mocno i wierzę, że będzie dobrze!! Tylko zaprzyj sie mocno i wytrzymaj jeszcze kilka dni!!

    OdpowiedzUsuń
  17. To smutne co piszesz. mam nadzieje, ze Twojea coreczka szybko wroci do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Życzę zdrowia...my od listopada zmagamy się z kaszlem Małego. Ponoć to refluks...ale...

    OdpowiedzUsuń
  19. Życzę duuuużo zdrówka dla córeczki, wiem co teraz czujesz.Oby szybciutko wróciła do formy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Trzymam kciuki za córeczkę , mam nadzieję że szybko sprawa się wyjaśni i będzie ok .
    A dla Ciebie dużo wytrwałości w tych ciężkich chwilach .
    POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdrówka życzę i szybkiego powrotu do domciu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Trzymajcie się dzielnie.
    Myślami jestem obok Was.

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj, jak przykro..az mi serce mocniej zabilo..
    Szpital to miejsce, ktorego tez bardzo nie lubie..Ale jakby nie bylo to jednak niosa tez pomoc i na to trzeba miec nadzieje..Nie trac jej Alewe (latwo powiedziec..)
    Zycze Wam sil.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. trzymam mocno kciuki, żeby szybko się wyjaśniło co jestcóreczce i szybko ją wyleczyli.
    dużo siły dla Was

    OdpowiedzUsuń
  25. Kochane dziękujemy Wam za wszystkie ciepłe słowa.Na szczęście antybiotyk zaczął działać i drui podawany równocześnie z tym okazał się niepotrzebny.
    Jesteśmy od środy w szpitalu i w zasadzie piątek był jedynym dniem ,kiedy cokolwiek tu z nami zrobiono czyt,-badania.Przed nami jeszcze kolejne-jak się weekend skończy oczywiście,bo to przecież czas wolny od pracy w szpitalu.
    No nic,kolejna noc na wspólnym łóżku przed nami.
    Swoją drogą to naprawdę przykre,ze w tak dużym mieście,jedyny szpital dziecięcy wygląda tak jak wygląda :(. Jesteśmy tu już trzeci raz,i uwierzcie mi,za każdym razem zastanawiam się jak tu można kogokolwiek leczyć :/ (nastawienie personelu jest tu ciut lepsze,niż kiedy byłysmy ostatnio-lekarzy...cóż chyba to jeszcze opisze.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Ojej, dawno nigdzie nie mogłam zajrzeć, bo dla mnie ten czas tez bardzo nieszczególny, wpadłam z wizytą zobaczyć co u Ciebie, a tu tak... trzymam mocno kciuki za Martusię, mam nadzieję, że szybko jej się poprawi!! Biedactwo, uwzięły się na nią te choróbska!

    OdpowiedzUsuń
  27. Dużo zdrówka dla Marty, ode mnie i Kamilki, trzymajcie się kochane kobietki!

    OdpowiedzUsuń
  28. Trzymam kciuki i życzę małej dużo zdrówka. Będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  29. Kurcze!!!Dzieci nie powinny chorować .
    Trzymam z całych sił kciuki za poprawę zdrówka . Trzymajcie się dzielnie .
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  30. Alewe z całego serca życzę Martusi powrotu do domku i zdrowia

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))