wtorek, 12 stycznia 2010

Kamilki pudełko i pytanie poniedziałkowe

Ostatnio miałam przyjemność zrobienia pudełka dla pewnej Młodej Damy.
Młoda dama niedługo będzie obchodziła urodzinki :). 
Pudełko miało być -duże z napisem i bladoróżowe (i jeszcze z baletnicami).
I jest :D.
Lubię robić pudełka dla dzieci, to bardzo  wdzięczne zajęcie :D.
Nie powiem jednak,żeby to było proste,zawsze mam obawy,czy aby nie przesłodzę?

Mam nadzieję,że jednak -nie :).
Pozdrawiam ciepło wszystkich odwiedzających.
Tych którzy zaznaczają swoją obecność komentarzem i tych "cicho przemykających".

ps. tak na marginesie,pytanie które ostatnio często mnie nawiedza:
macie "zaufanie" do ludzi w necie,wierzycie w prawdziwość ich blogów,strony i ich samych ?
Ja myślę,że wierze....mimo,iż parę razy miałam do czynienia z "mistyfikacją",
chyba wolę "wierzyć" w ludzi.



24 komentarze:

  1. Bardzo ładne to pudełko prezentowe w sam raz dla małej uroczej damy. Tak apropos gdzie kupuje się takie literki?

    Co do wiary w ludzi.
    Po latach mam do ludzi duży dystans, spowodowany rozczarowaniami ze strony najbliższych mi osób. Przyszło zastanowienie dlaczego tak się dzieje. Od czasu do czasu zdarzają mi się netowe znajomości, ale nie przyjaźnie. Być może wynika to z tego iż nie chcę się juz więcej rozczarowywać i zdrowy rozsądek każe mi być bardziej ostrożną. A może dlatego że mam kilku przyjaciół sprawdzonych i to mi wystarcza.

    Czasem zastanawiam się co powoduje ludźmi że tak jak napisałaś mistyfikują swoje życie.
    Może to brak przyjaciół właśnie? Chęć zaistnienia w jakiejkolwiek grupie? A może i zwyczajna potrzeba naprawienia swojego życia przez wyidealizowanie go nieprawdziwym blogiem?
    Może ludzie potrzebują ucieczki od rzeczywistości z którą sobie po prostu nie radzą.

    Nie oceniam, po prostu zapominam, nie chcę już szarpać sie emocjonalnie, przeżywać kolejnych rozczarowań więc chyba sama w jakimś stopniu uciekam od zbytniej bliskości. Net jest jak pijawka, która przyssana w najmniej oczekiwanym momencie wyssie z nas to co zechce i ile zapragnie.

    Dlatego mój system obronny włączam zawsze, choć nie zawsze on działa ;)) ... za co optymistycznie mimo wszystko jestem mu wdzieczna.

    Pozdrawiam Cię po raz pierwszy w tym roku i życzę zdrowia dla ciała i dla ducha i optymizmu by radośc życia nie zatraciła się po drodze w nawale rozczarowań i zbyt absorbujących przemyśleń.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pudełko romantyczne, wyważone kolorystycznie - nie jest przesłodzone.
    Blogi. Hm. Nigdy ie mamy gwarancji, czy to co czytamy na nich jest prawdą. ja jednak przyjmuję , że tak. A jeśli kogoś bawi tkanie fikcji to należy mu współczuć, bo albo w jego życiu nie dzieje się nic co warto opisać albo po prostu nie potrafi patrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pudełeczko śliczne!Bardzo podobają mi się literki!

    Ja też się kiedyś nad tym zastanawiałam.I wolę wierzyć.Mierzę ludzi swoją miarą.Wierzę,że jeśli ja piszę prawdę,wstawiam swoje zdjęcia,to inni też.Może to naiwność ale niech tak zostanie!

    Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Pudełko jest lekkie, dziewczęce i urocze. Bardzo podobają mi się te baletnice.
    Co do ludzi, to wierzę, ale też nie do końca. Ja też kilka razy się nacięłam, któż nas nie? W sumie zgadzam się całkowicie ze słowami 13tki i Agi. Współczuję tym,którzy wikłają się w jakieś wymyślone historię, nie znajdując satysfakcji w prawdziwym życiu. Może brak im akceptacji? Zrozumienia? Przyjaciół? Najgorszy sort, na jaki się natknęłam swego czasu często-gęsto urzędując na fotoforum gazeta.pl wnętrza mieszkań, to zwykłe trolle, którym przyjemność sprawia oszukiwanie z premedytacją. Na szczęście wśród blogowych koleżanek nie spotkałam się z oszustwem i mam nadzieję, że tak zostanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pudełko świetne, bardzo radosne :)
    W przypadku blogów "artystycznych" prace świadcza za autora, choć pewnie ludzi nie można sobie wyobrażać tak idealnie jak przedstawiaja się na blogach :) wydaje mi się, że blog jest w dużej mierze odbiciem naszego wnętrza, tego jak sami się widzimy czy tego jak chcielibyśmy być postrzegani - ale przecież to też część naszego "ja", czasami dla innych zupełnie nieodkryta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pudełeczko idealne dla małej baletnicy :)
    Czy mam "zaufanie" do ludzi w internecie,jakoś w życiu nie zdarzyło mi się poznać kogoś kto by mnie oszukał,wykorzystał poprzez internet.Ba,poprzez bloga poznałam tylu wspaniałych ludzi,jestem wdzięczna losowi,że takiego bloga mam :) I mam nadzieję,że tylko takich ludzi będzie dane mi poznawać.
    A o prawdziwości i szczerości na blogach się nie wypowiadam,niech to pozostanie w kwestii sumienia osoby która pisze na pokaz.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pudełko przesłodkie, znowu żałuję, że nie mam córeczki ;-)) A co do netu - poruszyłaś bardzo ciekawy temat. Fajnie wierzyć, że to co czytamy to szczera prawda, ale jednak rozsądek podpowiada, że trzeba na to brać poprawkę. Myślę, ze nie brak ludzi, którzy kreują własny wizerunek w necie, w czym "anonimowość" tylko pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pudełko urocze i podoba mi się ,tym bardziej że stworzone z myślą o mojej imienniczce ;)

    Przyznaję ,że w blogowym świecie nie spotkała mnie jeszcze żadna przyjacielska pułapka , chodz może o przyjażni w takim kontekście, ciężko mówić.
    Nie zakładam,że napotkani w necie ludzie są z reguły żli i obłudni.Ufam że jest garstka takich którzy starają się wydobyć ze swojego życia prawdziwe emocje, szczęśliwe chwile - a to w jaki sposób podzwalą się tym z nami , zależy jedynie od nich.

    Pozdrawiam serdeczie i życzę samych życzliwych odwiedzających

    OdpowiedzUsuń
  9. Pudełko podoba mi się szalenie. Te baletnice, te kolory. Super.

    A co do internetu. Zdarza mi się dostawać maile, bardzo nawet osobiste, od ludzi, którzy nie mają bloga i których zupełnie nie znam. Odpisuję bardzo zdawkowo, bo przecież gdyby to było w realnym świecie to nie postąpiłabym inaczej. Jeśli chodzi o blogi, to pewnie wyjdę na naiwną, ale wierzę, że blog jest odbiciem wnętrza autora. Tak jak Aagaa mierzę ludzi swoją miarą. I trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś poświęcałby tyle czasu i energii, gdyby to wszystko miało być tylko na pokaz, a nie głównie dla siebie samego. Być może przy dłuższym blogowaniu zweryfikuję tę opinię...

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pudełko urocze , młoda dama będzie szczęśliwa .. A co do netu ..Jak Aagaa mierzę ludzi własną miarą ale zdrowy dystans staram się zachować ...Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Wierzę w ludzi co nie oznacza, że nikt w życiu mnie nie zawiódł swoim zachowaniem, wielu też mnie mile zaskoczyło i o takich chwilach tylko pamiętam ... Trzeba wierzyć bo jaki był by sens odkrywania nowych i zaglądania do swoich ulubionych blogów nie wierząc ... chyba żaden ...
    A mistyfikacja ? No cóż ... przyznam szczerze, że nie rozumiem dlaczego miałaby istnieć, w jakim celu i co tą mistyfikacją miałoby być ? Ale ja prosta baba jestem i pewnie naiwna ...

    OdpowiedzUsuń
  12. pudełko przecudnej urody, bardzo mi sie podoba, a co do pytania, to już chyba wszystko zostało powiedziane :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pudełeczko jest cudne, wszystko jest takie urocze i oddaje w pełni usposobienie mojej Kamilci, z pewnością jej się spodoba :)
    bardzo dziekuję!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja 8-letnia "baletnica" zobaczywszy twoje pudełko pisnęła tylko och! i zabroniła mi wychodzić z Twojej strony. Znaczy, że trafiłaś w gust, że jest śliczne, w sam raz "dosłodzone" :))
    A jeśli chodzi o net... śmigam po nim już kilka lat i tak jak w realnym świecie napotykam różnych ludzi. Z wieloma poczułam bliskość właśnie dlatego, że byli szczerzy w tym co pisali, nie udawali kogoś innego, nie grali. Sztuczność i lansowanie siebie po jakimś czasie łatwo rozpoznać. Bycie sobą, naturalność i szczerość plusuje po obu stronach.
    Jedno, co mnie dobija w internecie, to łatwość z jaką ludzie, oczywiście całkowicie anonimowo, potrafią obrażać, lżyć i ośmieszać innych. Tu na blogach jeszcze się na to nie natknęłam, ale wystarczy włączyć jakikolwiek portal ile jest chamstwa, ile plucia pod zdjęciami. To mnie przeraża i od tego uciekam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Podpisuję się pod stwierdzeniami 'prostej baby"Kasandry...Internet to tylko narzędzie-to żadne odkrycie ale odpowiedż na pytanie Alewe należałoby zacząc od pytania po co my sami piszemy blogi, jakie potrzeby w związku z tym zaspokajamy i jakie są nasze oczekiwania wobec tego kogo spotykamy i co czytamy.Mówię za siebie-nie mam żadnych oczekiwań bo nie mam do takowych żadnych praw.Jeśli jest miło i sympatycznie -cieszę się i raduję a jeśli ktos tam wytnie jakis brzydki numer-cóż,bywa...nie podejrzewam nikogo o kłamstwa i chęc budowania "dodatkowych światów' ale mam świadomośc,że tak może by byc.I tylko ode mnie zalezy co z tym zrobię natykając się na taki twór.pozdrawiam sedecznie ALEWE- na prawdę więcej jest tych normalnych i szczerych,tak myślę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie pisanie bloga trochę pomogło oswoić się z nową sytuacją w życiu, trochę się otworzyć... na tyle na ile potrafię i chcę.
    Cieszę się, że poznałam tyle fajnych osób, że z tyloma mogę korespondować, i że choć się nie znamy czujemy to "coś".
    No i właśnie dzięki blogowi mogę podziwiać takie cudeńka jak Twoje pudełko, które zresztą bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  17. Pudelko jest piekne. Idealne dla malej dziewczynki.
    Jesli chodzi o szcerosc, to musze sie przyznac, ze nigdy nie zastanawialam sie nad tym. Wierze, ze ludzie pisza prawde. Wydaje mi sie, ze to wlasnie anonnimowosc pozwala sie otworzyc i byc szczerym. Widze to w mojej pracy. Mam duzy kontakt z ludzmi i dziwie sie ile intymnych szczegolow mi, obcej osobe, opowiadaja.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pudełeczko na skarby jest cudne.
    Co do wiary w ludzi...
    W życiu realnym spotkałam się z takimi, co to skrywali się pod maskującą skorupką.
    W internecie (mówię tu o blogach) nie spotkałam nikogo, kto by zawiódł moje zaufanie. Wierzę, że odwiedzając Wasze blogi, odwiedzam właśnie Was, a nie kogoś innego... Byłoby mi przykro, gdyby okazało się, że ludzie, którzy stają się w pewnym sensie coraz bliżsi, nie są tymi, za których się podają.
    Ale na innych portalach nie jest tak kolorowo jak "u nas" - na blogach, o czym miałam okazję przekonać się osobiście. Ludzie korzystając z anonimowości wylewają bezkarnie mnóstwo jadu.
    "U nas" jest spokojnie, miło, koleżeńsko, wręcz... rodzinnie :) Z czego bardzo się cieszę :) I oby nigdy się to nie zmieniło.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wersja pudełeczka dla Kamilki wspaniała.
    Co do wiarygodności blogów i autokreacji myślę, że każdy robi to według własnego sumienia. Oby tylko znać granicę i nie wykorzystywać innych. Ja wolę przemilczeć, niż napisać nieprawdę. Pozdrawiam Cię cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  20. Gdybym miała z 15 lat mniej, zamęczyłabym mamę, żeby tylko mieć takie pudełeczko (imię się zgadza, heheh).

    OdpowiedzUsuń
  21. jak zwykle Twoje pudełeczka - skrzyneczki są takie delikatne, subtelne- piękne po prostu.

    Wiesz ja staram się wierzyć w ludzi , w to że są dobrzy i uczciwi, jednak własnie to przez pisanie bloga spotkałam się z dziwnymi sytuacjami . . . ale bez komentarza to zostawiam.
    Dla mnie blog jest swoistą terapią, a jeśli ktoś kreuje siebie poprzez bloga na kogos kim nie jest, to w pewnym momencie prędzej czy później dopadnie go to zakłamanie. I co wtedy?

    pozdrawiam ciepło - Dorota

    OdpowiedzUsuń
  22. Po pierwsze bardzo się cieszę,że wszystkie macie podobne zdanie i wierzycie jednak w "prawdziwość" ludzi którzy nas -tu w tym blogowym świecie-otaczają.Co prawda,zdarzyło mi się parę razy trafić na blog-mistyfikację,ale mam wrażenie,że z czasem coś takiego się wyczuwa-tą nieszczerość.

    Co do "innych" sytuacji w necie-cóż,czasem mam wrażenie,że to dżungla-mam nadzieję,tylko,że w końcu człowiek nauczy się po niej poruszać ;).

    Swój blog założyłam przede wszystkim dla siebie-nie miał być o mnie-raczej dla mnie.Takie miejsce w którym jest tylko TO co chcę,co sprawia mi radość,z czasem zauważyłam,że zagląda tu coraz więcej osób-mam nadzieję,że zaglądanie tu sprawia WAM tyle przyjemności ile mi pisanie :D.Mi Wasza obecność-słowa które tu zostawiacie,myśli i spostrzeżenia,sprawiają wielka radość-dziękuje :D

    Po drugie-cieszę się,że pudło się spodobało.

    Aniutku-jej, mam nadzieję,że nie zepsułam niespodzianki :) no i oczywiście ogromnie cieszę się,że pudełko trafi w gust Kamilki (mam nadzieję,że już się nim cieszy).

    13-tko,literek poszukaj na allegro-inne fajne drewienka oprócz literek maja w tym sklepie :).

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja przyznam, że nawet się nad tym nie zastanawiałam. Mojego bloga założyłam głównie po to by dać ujście moim manualnym zajawkom;) I takie też blogi głownie poczytuję;)Najbardziej więc zwracam uwagę na to, co inni też tworzą. W sumie mogę powiedzieć, że mam jakiś dystans do tego.Skąd inąd może jestem tak naiwna..Myślę sobie tylko, że to w gruncie rzeczy musi być bardzo męczące na dłuższą metę - udawać kogoś innego i właściwie po co? Myślę też, że wtedy ten ktoś najbardziej oszukuje samego siebie.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))