piątek, 15 stycznia 2010

Nie mogłam się oprzeć :)

Wiem,że zdjęciom daleko do ideału (mój staruszek aparat jest już baaardzo sfatygowany),
ale nie mogłam się oprzeć.

Na malinki trafiłam przegladając stare zdjęcia z lata.
Smacznego ;).


A tak na marginesie,to jakoś wcale nie tęsknię za latem-zima w tym roku jest wyjątkowo piękna :).
Prawda?

Pozdrawiam malinowo :)


15 komentarzy:

  1. No wiesz co! ja przed śniadaniem jestem, nie mogę się katować takimi widokami...Malinki smakowite mniam mniam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia nie są idealne? Są bardzo idealne!!!

    Zima piękna,faktycznie ale ja i tak wolę lato.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudnie apetyczne, jeszcze tyyyyyle czasu do tego by można jeść je świeże....
    Tego mi chyba brakowało w moim wczorajszym poście o letnim polegiwaniu na trawie ;-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Och jak pachnąco i cieplutko zrobiło sie od tych świeżych malinek

    OdpowiedzUsuń
  5. hmmmm...egzotyczny widok... Zdjęcia wspaniałe - będę ich bronic, przecież widać całą słodycz malin- aż po sam meszek...
    Bajecznie pyszny post!
    Miłego dnia . Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Patrzę na te maliny i jestem ABSOLUTNIE pewna. Piękna, nie piękna niech już sobie ta zima idzie precz. Ja chcę wiosnę! I lato! I maliny z krzaczka!
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawda, mi też jakoś w tym roku lata nie brakuje, upajam się zimą :) Ale malinki superr :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcia bardzo mi się podobają. Zima faktycznie jest cudowna w tym roku i zawsze lubiłam ta pore roku (gdybym mogła wybrac to wyprowadziłabym sie do skandynawii: Norwegii albo Finlandii) ale zdjęcia wywołały u mnie slinotok i marzę teraz o zerwanej malince ciepłej od słońca...pomarzyć wolno hihih
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. To moje ulubione owoce :D
    Zjadłabym takie świeżo zerwane z krzaczka.
    Ja już tesknię za latem...

    OdpowiedzUsuń
  10. Typowa tęsknota za kolorem ....biało wszędzie ,a taką pyszną czerwienią miło nasycić oczy i humor się poprawia ...dzięki Alewe!
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Aż zapachniało malinami... lubię zimę, zwłaszcza taką malowniczą, ale przez moment zatęskniłam za latem, bieganiem prawie boso i rwaniem malin prosto z krzaka:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aachhhh.. zjadło by się takich owocków lata! aż ślinka cieknie.. :) A ja tęsknię za latem (a co najmniej wiosną), bo uwielbiam ciepełko :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tak jak Elle tęsknię za latem i jego urokami, czyli owocami sezonowymi, bieganiem w sandałkach i wakacjami:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. ja tu chlup piwecko popijam, a tu malinki na monitorze..he, he...
    ach...kiedy te lato...

    OdpowiedzUsuń
  15. Och, widzę,że apetytu narobiłam ? ;)
    A za mną ostatnio chodzą truskawki :D....
    ehhh...zima nam się długa szykuje,ale nadal ją właśnie taka białą lubię :D

    Dziękuję za odwiedzinki i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))