poniedziałek, 19 kwietnia 2010

pojęcie względne




Nie wiem w ogóle czy do takich "obiektów" jak na zdjęciach,
 można użyć słowa "ładne"?
Kiedyś pisałam,że dla mnie "piękno" to bardzo względne pojęcie.
Tak właśnie jest z tymi budynkami,domami - dla większości ludzi to rudery...
dla mnie  mają to "coś".
"Coś" co mnie przyciąga i każe uwiecznić na zdjęciu.







Polecam oglądanie zdjęć w powiększeniu (po kliknięciu na zdjęcie),
można się dopatrzeć wielu ciekawych szczegółów.
Na zdjęciach w większości Kraków i okolice Kotliny Kłodzkiej.
Pozdrawiam.

13 komentarzy:

  1. Rozumiem Cię doskonale, bo mam tak samo. Tę kamienicę z pierwszego zdjęcia od razu wyobrażam sobie jak wyglądała za czasów swojej świetności - uwielbiam takie powroty do przeszłości ... Dla mnie w prawie każdej "ruderze" jest coś fascynującego. Moją "kopalnią" takich budynków jest Dolny Śląsk i okolice Kamiennej Góry, w pobliżu której moi rodzice w zeszłym roku kupili stary młyn do remontu. Uwielbiam chodzić po okolicznych mieścinkach oraz wsiach i wyszukwiać takie właśnie chylące się ku upadkowi, a niekiedy ratowane przez nowych właścicieli perełki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne zdjęcia !
    właśnie w ten sposób możemy ocalić niektóre budynki od zapomnienia,choć na zdjęciu,bo nie każdy potrafi docenić ich piękno i wyjątkowość....szkoda,że tak wiele z nich jest po prostu burzonych a na ich miejscu powstają betonowe bryły bez wyrazu...
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz ten rodzaj wizualnej wrażliwości.która nie każdemu jest dana.Bo piękne to niekoniecznie ładne ,nowe,błyszczące...Widzisz piekno w bryle .w kształcie,w detalu, w wspomnieniu dawnej świetności....bardzo to ładne i cenne...pozdrawiam mocno.iza

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze Cię rozumiem, też lubię takie budynki, im starsze, tym lepsze:)Uwielbiam stare magazyny i stodoły i świetliki, przez które niesmiało przebija sie światło. Dopiero niedawno zaczęłam pisać swojego bloga, ale mam zamiar kiedyś pokazać zdjecia moich "pięknych" budynków:).

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczne fotki Alewe!!!!! Lubię oglądać i zdjęcia i takie domostwa. A jeszcze bardziej łazić po takich ruderach, choć cykor jestem jak mało kto.
    Kiedyś w takim opuszczonym domostwie, nawiasem mówiąc przecudnej willi z okresu międzywojnia, znalazłam obłędną i ogromną puszkę po kawie. Na górze stało żelazne łóżko ze sprężynami, cudo! Ale schody były w takim stanie, że nie ryzykowałam...
    Często z moim tatą jeździliśmy oglądać stare zrujnowane dworki szlacheckie... tam było co oglądać..
    Ale te kamieniczki na tle kościoła są czadowe, że tak powiem. Niesamowite.
    Świetna wycieczka :))

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia...
    Ja również dostrzegam często piękno tam, gdzie inni go nie widzą. Serce mi ściska za każdym razem gdy widzę, jak niszczeją wspaniałe budowle. Nikt nię nimi nie interesuje, bądź też nie chce się podejmować kosztownych renowacji. Boli mnie też, kiedy widzę stare, pełne klimatu kamienice przedwojenne (z elewacją w dość dobrym stanie), które "przerabia się" na nowoczesne blokowiska;( To tak, jakby zabijać piękno. Widziałam to ostatnio we Wrocławiu...
    Piękny post;) Dobrze, że istnieją ludzie tacy, jak Ty.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. tak to smutne ,że takie cudeńka znikają w oceanie zapomnienia...czasem też pokazuję komuś starą zaniedbaną kamieniczkę i ku mojemu zdziwieniu okazuje się,że mało kto zauważa piękne detale...marzy mi się aby oprócz ulicy głównej ktoś odnowił w moim mieście piękne stare boczne uliczki-których zaraz nie będzie...piękne zdjęcia..

    OdpowiedzUsuń
  8. mogłybyśmy podać sobie łapki :))
    też oczy mi się śmieją do takich "ruderek", domów z duszą i tajemnicą :)) i szkoda tylko, że niszczeją, że nikt o nie nie dba i za kilka lat pozostaną tylko na fotografiach... a na ich miejscu staną betonowo-szklane apartamentowce (to taka najczarniejsza wizja)...
    pozdrawiam serdecznie :))

    P.S. i tak mi przykro z powodu odejścia Saby....

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli się nie mylę to Bystrzyca Kłodzka. Cudownie położone miasto,szkoda ,ze tak bardzo zapomniane.Tak,Bystrzyca to perełka ,znana kiedyś z produkcji zapałek.Pozdrawiam.Ala

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie w domu nazywają to zboczeniem :) Bedąc na wakacjach prawie przyklejam sie do takich biedactw, ale dla mnie one są tak cudowne, że słów brakuje. Nie wiem na czym to polega, po prostu cos mnie do nich ciągnie i czasami chodzi jedynie o mały detal np. kuta balustrada balkonu... PIĘKNY POST. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam!
    nie użyłabym słowa "ładne" ale "piękne" jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To chyba zdjęcia z Bystrzycy Kłodzkiej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))