czwartek, 15 kwietnia 2010

refleksyjnie






Pudełeczko dla Imoen -druga nagroda w moim candy wygląda własnie TAK 


Miłość-wymowne słowo...

Tak się ostatnio zastanawiam czy "w tym czasie" umieszczać na swoim blogu jakieś wpisy.
Wszyscy czujemy,że ostatnie dni są szczególne, Polacy jednoczą się w żałobie.

W żałobie po 96 osobach jakie tragicznie zginęły.
Zginęli ludzie-matki,ojcowie,dziadkowie...
to jest największy ból.
Ból gdy tak nagle,nieoczekiwanie odchodzi człowiek!

Czasy w których żyjemy nie oszczędzają nam tego bólu...

W środę w Chinach w wyniku trzęsienia ziemi zginęło 400 osób,
około 1000 jest rannych.

Silne trzęsienie ziemi w Chinach, wiele ofiar

 Więcej na temat: Chinykatastrofy

Co najmniej 400 osób zginęło wskutek silnego trzęsienia ziemi, do którego doszło w środę rano w prowincji Qinghai w północno-zachodnich Chinach na Wyżynie Tybetańskiej. Rannych jest ponad 10 tysięcy ludzi.

Trzęsienie miało siłę 7,1 w skali Richtera. Zawaliły się domy, szkoły i biurowce. Wiele ofiar wciąż znajduje się pod gruzami, a więc liczba zabitych i rannych może wzrosnąć.
- Większość domów zostało zniszczonych. Szukamy ofiar - relacjonował przedstawiciel centrum działań antykryzysowych z okręgu Yushu.
W mieście Jiegu - według chińskiego radia - zniszczonych jest 80-90 proc. domów; panuje tam chaos. Z sąsiednich regionów wysłano ekipy poszukiwawcze i środki pomocowe. Rząd w Pekinie zamierza wysłać 5 tys. namiotów i koce.
- Wszędzie widać rannych. Największy problem obecnie to brak namiotów, sprzętu medycznego, lekarstw i sanitariuszy - relacjonuje przedstawiciel miejscowych władz.
Do regionu, w którym doszło do trzęsienia, wysłano żołnierzy, zaczyna też napływać pomoc rządowa i od prywatnych organizacji. Wielu ludzi zostało bez schronienia w górzystym regionie, gdzie temperatury spadają do zera.
Według agencji Xinhua trzęsienie spowodowało, że zawaliły się niektóre szkoły i budynki rządowe. Część uczniów zostało uwięzionych pod gruzami.

                                                                                                                                                                                  zródło: interia.pl
GŁÓD
Co pięć sekund na świecie z głodu umiera jedno dziecko. 20 tysięc
dziennie. A liczba głodujących na świecie wzrosła 0 40 milionów w ciągu ostatniego roku - głosi najnowszy raport ONZ, który omawia "Rzeczpospolita".

Głodujących dzieci jest więcej nawet w Stanach Zjednoczonych - ich liczba wzrosła w ciągu pięciu ostatnich lat o 43 procent. Punkty wydające darmowe posiłki przeżywają oblężenie - w niektórych chętnych jest o 200 procent więcej niż przed rokiem.

Na całym świecie, wg ONZ, głodują 963 miliony ludzi, czyli co szósty mieszkaniec naszej planety. Najgorzej jest w Afryce na południe od Sahary oraz w Indiach i Chinach - pisze "Rz".

Jedną z głównych przyczyn strasznego zjawiska jest wzrost cen żywności na całym świecie - od 2006 roku za ziarno, nawozy i maszyny rolnicze są zdrożały dwukrotnie.

KOREA PÓŁNOCNA
Głód i strach są chlebem powszednim dwudziestu trzech milionów ludzi w Korei Północnej. Trudno sobie wyobrazić, jak żyje się w państwie, które od lat wiedzie w niechlubnym rankingu łamania praw człowieka. Niedawna rezolucja ONZ popierana przez Unię wywarła presję na represyjną dyktaturę Kim Dzong Ila. Siódmego kwietnia parlamentarna podkomisja praw człowieka zorganizowała seminarium w sprawie Korei Północnej. Ocalały zbieg przedstawił posłom osobistą relację o losie więźniów koreańskich łagrów.
(...) 
Praca przymusowa, represje polityczne, prześladowania religijne, handel ludźmi, tortury, gwałty i morderstwa to tylko niektóre z nadużyć władz Korei Północnej, o których mowa była w trakcie przesłuchania. To świadectwa osób, którym udało się uciec z tego koszmaru, dostarczyły nam wgląd w działania zbrodniczego systemu.

Uchodźca z Korei Północnej, Shin Dong-Hyuk urodził się i spędził pierwsze lata swojego życia w politycznym obozie pracy dla osób, które dopuściły się "antypaństwowej" działalności. Mówił na konferencji w Parlamencie, iż w obozach ludzie faktycznie nie mają tożsamości. Nie mają prawa mówić, jeść ani poruszać się bez polecenia strażników. Wielu więźniów wysyłanych jest do pracy w kopalniach, nawet jeśli są ciężko chorzy, a egzekucja więźnia może odbyć się choćby za jego nieodpowiednie słowo.

źródłowww.europarl.europa.eu


Miłość.....czy miłość nas uratuje ????

Nie wiem -całego świata nie mamy mocy zmienić,
zła które się dzieje,wypadków,niesprawiedliwości,okrucieństwa.........
Możemy się z tym nie zgadzać,ale nie mamy wpływu na to.

Mamy wpływ na co innego,mamy wpływ na to jacy jesteśmy dla innych ludzi.
Czasem jeden uśmiech na ulicy,do zupełnie kogoś obcego,zwykła uprzejmość,to czasem starczy...
Nic więcej nie potrzeba,by choć przez chwile było lepiej....


"Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą"
                                                               ks. Twardowski


ze zwykłym uśmiechem dla WAS -może choć na chwile ten uśmiech wywoła WASZ uśmiech 



ps. przypomniał mi sie wspaniały film "Podaj dalej" - kto nie widział-zachęcam :)


9 komentarzy:

  1. Życie jest okrutne, ale trzeba mówić o jego okrucieństwie. Głód akurat to sprawa, której możemy zapobiec w przeciewieństwie do trzęsień ziemi. Wypadki, katastrofy.... to tragedie, które niestety będą nas dziesiątkować.
    Dlatego warto poświęcić trochę uwagi miłości.

    Pudełeczko śliczne :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Mądre słowa i piękne pudełko. Uśmiecham się do Ciebie Alewe :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasy, w których żyjemy nie mają tu nic do rzeczy. Nieszczęścia, katastrofy naturalne i ludzkie okrucieństwo istniały zawsze i istnieć niestety będą. To co nas, szczególnie wrażliwców, nie oszczędza to media - przez nie (dzięki nim?) wiemy.
    A życie, cóż, jest piękne:) Jak Twoje pudełeczko:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję kochane za te parę słów które tu zostawiacie i uśmiechy ;) :D
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. Alewe piękne pudełko,
    Masz rację i dlatego przesyłam Tobie uśmiech i dobre myśli.
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też uśmiecham się do Ciebie :)
    Zresztą robię to za każdym razem, jak przesyłam końcowe pozdrowienia.
    Dobrze, że o tym piszesz. Mamy to szczęście, że nie chodzimy głodni, a przez to zapominamy, że tysiące innych ludzi każdego dnia umiera z niedożywienia. STRASZNE I OKRUTNE!
    Imoen z pewnością jest szczęśliwa, bo pudełeczko jest śliczne.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To prawda. Bardzo jestem szczęśliwa, bo pudełeczko jest dokładnie takie o jakim marzyłam. Piękne.

    A świat nie jest niestety tak piękny i szczęśliwy jak byśmy tego chcieli. I niestety pewnie nigdy nie będzie. Nie pozostaje nic więcej jak tylko starać się być dobrym dla innych, bo na to chociaż mamy wpływ.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))