piątek, 9 kwietnia 2010

Rzecz gustu i cebula


Hmmm,no tak,to co się komu podoba to rzecz gustu a o gustach podobno się nie dyskutuje ;).
Pewnie nikogo nie zdziwię, jeśli powiem,że jestem jedyną osoba w moim domku 
której podobają się te świeczniki.

Cóż już tak mam,że czasem bardzo podobają mi się rzeczy,
 które dla innych są po prostu brzydkie czy zniszczone :).
Jakoś tak bardziej przekonują mnie przedmioty które wyglądają jak nadgryzione zębem czasu.

Nie tylko we wnętrzach.
Uwielbiam stare domy czy kamienice które zaczynają żyć własnym życiem,
gdzie na starym balkonie wyrasta małe drzewko itd.
Mam wrażenie,że wtedy stają się takimi "żywymi organizmami".
Mam trochę zdjęć takich kamienic,muszę je posegregować i może tu umieszczę-
ale daleko im do ogólnie rozumianego "piękną".

No własnie  a czym jest to PIĘKNO ?? To chyba bardzo względne pojecie :)). PRAWDA?

A teraz tak poświątecznie.

Co się robi jak po wielkanocnych zakupach, w wykonaniu naszej drugiej połówki,
 zostaje w domu kilogram cebuli ;))? 
Hoduje się szczypiorek ;)), gotuje się zupę cebulową-swoją drogą przepyszną i....? 
No właśnie-ratunku co jeszcze można zrobić z cebuli????


Pozdrawiam i życzę słonecznego weekendu.


18 komentarzy:

  1. Wiesz Alewe, kiedyś miałam ochotę zorganizować u siebie konkurs fotograficzny pt. "Piękno ukryte w brzydocie". Może razem coś zmajstrujemy???
    Świeczniki są boskie i każda blogowiczka Ci to samo powie!
    A cebula wyrośnięta, to już tylko na ozdobę się zda...

    OdpowiedzUsuń
  2. ciężka sprawa z tą cebulą...mam dwie propozycje :)jedna to jak ktoś cerpi na przeziębienie: obrać i pokroić w paski cebule wrzucić do litrowego słoika dodać miodu zostawić w ciepłym miejscu żeby sok pościło i potem 2razy dziennie pić ten śmierdzący sok :)okropnie smakuje i tak też pachnie ale pomaga :)a druga to jak zostało nie pierwszej świeżości pieczywo to np. bułkę przekroić, posmarować masłem dodać cebuli tak sporo, na to można jakiś plasterek wędlinki i ser ale nie koniecznie i podpiec w piekarniku, można potem dodać ketchup czy co kto lubi zajadać takie chrupiące jeszcze ciepłe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świeczniki miodzio:)
    a cebula...pierwsze co mi przychodzi to cebularze. Robisz z ciasta drożdżowego takie mini pizzerki. Cebulkę smażysz na oleju, doprawiasz solą, pieprzem, cukrem, majerankiem. Jak już się poddusi i ostygnie nieco, kładziesz kleksy na ciasto, posypujesz startym serem i pieczesz. Mniamik:))
    Potem na to ketchup i wszyscy jedzą. Można zmodyfikować dodając pieczarki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też lubię przedmioty z "charakterem", gdy mieszkałam w kamienicy wiele z nich jakoś lepiej korespondowało z otoczeniem niż teraz w blokowej "estetyce".
    No ale kiedyś może sobie kupię jakiś stary dom ;-)
    Cebula.... jak masz jej za dużo wrzuć po prostu do lodówki, kiedyś ją wykorzystasz, a może jeszcze pokusisz się na cebulkę karmelizowaną (chyba gdzieś na blogu Liski) nie robiłam, ale przepis wydaje mi się dość prosty i fajny.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację Alewe piękno to pojęcie względne a o gustach się nie dyskutuje ... jednemu podoba się to a innemu nie i trzeba to przyjąć do wiadomości i już ... swoją droga świat byłby nudny gdyby każdemu z nas to samo się podobało czyż nie ???

    A świeczniki są super i podobnie ja Ty uwielbiam stare domy i kiedykolwiek będzie to możliwe to dom który kupię napewno będzie właśnie taki stary ... ot co ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Może to zabrzmi dość dziwnie, ale u mnie jest zawsze dość dużo cebuli, bo uwielbiamy ją pod każdą postacią.
    Ja zrobiłabym bardzo prosty, ale jakże pyszny obiadek...
    Ugotuj ziemniaczki, dobrze potłucz z dodatkiem masła i mleka, aż do uzyskania konsystencji piure. Podsmaż cebulę pokrojoną w kostkę skrapiając ją (pod koniec smażenia) przyprawą Maggie (koniecznie!).
    Na wyłożone na talerzu ziemniaczki ułóż grubą warstewkę cebulki. Do tego mizeria z dodatkiem sałaty i szczypiorku, a do popicia pyszna maślanka...
    Zestaw PYCHA!
    Kurcze, chyba zrobię dzisiaj taki obiad, bo sama sobie smaka narobiłam ;)
    Smacznego Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapomniałam dodać, że świeczniki bardzo, bardzo są w moim guście, i marzy mi się, by zamieszkać w starym domku pod lasem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nom o gustach sie nie dyskutuje, a piękno? rzecz względna:) mi świeczniki sie średnio podobają, ale pomysł z cebulkami prosty i praktyczny:) Pozdrawiam*
    Ach i jeszcze cosik dopisze - pomyśl o wakacjach szyfrowych. Nie wiadomo o co chodzi? odsyłam do swojej stronki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trafiłam tu przypadkiem i jestem zachwycona Twoim wnętrzem. Piękny masz domek i bardzo ciekawe posty. Wszytsko bardzo gustowne!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach świeczniki są boskie, ja pałam do nich ogromną miłością, paterka też świetna !!!
    Mam te same odczucia, to nadgryzienie zębem czasu to właśnie to co mnie kręci najbardziej :))
    O konkursie fotograficznym pomyśl - czemu nie - spodobał mi się pomysł Llooki :)
    Pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  11. Świeczniki są cudowne, ja też wolę przedmioty nadgryzione przez czas, bo z nimi związana jest zawsze historia naszego bycia...:)

    OdpowiedzUsuń
  12. W przepisach z czasu wojny znalazłam taki "wynalazek": do garnka wkładamy na zmianę warstwę ziemniaków w plasterkach i warstwę cebuli w plasterkach. Ostatnie powinny być kartofelki. Każdą warstwę solimy i pieprzymy. Zalewamy niewielką ilością bulionu, dodajemy trochę śmietany na wierzch i dusimy. Dobre jest! Można zmodyfikować np. zalewając sosem grzybowym (mniej solimy!)- też pycha lub posypać żółtym serem. S,acznego, Ewa

    OdpowiedzUsuń
  13. PS. miało być "smacznego" - rączki mi zmarzły i paluszki w klawiaturę nie trafiają ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Swieczniki sa oczywiscie przepiekne:).

    A co do cebuli, to mozesz zuzyc ja na jakas ziemiakowo-cebulowo-cukiniowo-serowa zapiekanke albo na milion kanapek z cebula i zoltym serem;) (osobiscie uwielbiam).

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Świeczniki piękne.Tez lubię rzeczy ciut zużyte.A może tak chipsy cebulowe?Krążki cebuli maczamy w cieście naleśnikowym i smażymy na patelni lub frytkownicy.Doskonałe do piwa.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świeczniki są świetne, ja też lubię starocia i rzeczy stylizowane na takie :)
    Cebula? hmm... na zdrowie! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Świeczniki są super!Może każdy z osobna nie robiłby takiego wrażenia ale razem tworzą piękną kompozycję!
    A cebulkę uwielbiam duszoną!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))