piątek, 14 maja 2010

Aktywnie

Taaak,ostatnio postanowiłam,że będziemy spędzać aktywnie weekendy-poznając nasze okolice.
Zaczęliśmy od majówki- Wojsławice,Ślęża i Świdnica na końcu oczywiście rajd po mieście.
Następne w kolejce weekendowej były Wojnowice i Leśnica - festiwal piwa :D.
Jako "zmotoryzowani" piwo "powdychaliśmy" ,kiełbaskę zjedliśmy i ogólnie dobrze się bawiliśmy.

"Zamku na Wodzie" nie było nam dane zwiedzić  z powodu komunii.
Swoją droga komunie wyglądają już jak małe wesela :/.
Myślę,że takie weekendowe-jednodniowe wycieczki to świetny sposób spędzania wolnego czasu,
 no i przede wszystkim poznawania okolicy w której żyjemy.
We Wrocławiu mieszkamy zaledwie 4 lata i wierzcie mi,tu jest mnóstwo do oglądania i zwiedzania,
nie tylko w samym mieście ale i w okolicach.
Mały mix.żeby nie zanudzać ;).



Niedziele spędziliśmy w ZOO :D
Zdjęcia też będą-niedługo.

Pozdrawiam i życzę słońca-bo coś go za mało ostatnio.

13 komentarzy:

  1. Wiesz, nigdy nie byłam w tych okolicach a Twoje zdjęcia są barrdzo zachęcające:) Czekam na więcej, bo czas planować wakacje!:)
    A to zdjęcie z żurawiami na klatce schodowej...Cudo!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. J równiez nie byłam w twoich okolicach .Niby dziwne jeden kraj ,niby tak nie daleko a zawsze nie ma czasu .Ale teraz właśnie sobie obiecałam że zamiast morza będe co vekand gdzies jechała coś zwiedzała.I myśle że mogę byc jeszcze bardziej zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie spędzanie weekendu to świetna sprawa, często wyjeżdżamy na wakacje za granicę a własnych stron nie znamy.

    A jeśli chodzi o komunie to ośmieliłabym się nazwać je nawet "dużymi" weselami, a prezenty jakie się teraz daje.. koszmar jakiś.

    A tak na marginesie. Narobiłaś mi ochoty na kiełbaskę:)

    Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł,
    Mamy wspaniałe zakątki mało reklamowane,czego przykładem są Twoje zdjęcia.Bardzo podoba mi się Wrocław i okolice ,ale ze wschodu to strasznie daleko..
    Piwo Kożlak jest rewelacyjne, nie pasteryzowane więc musi być wypite świeże, mniami,uwielbiam to pifko

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też mam takaaaaaaki plan aktywności rodzinnej, ale pogoda jak na razie porażająca więc i rowerowych wypadów nie ma . Buziaki, a zdjęcia piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wybierałam się na festiwal piwa ale niestety nie wyszło.Wojnowice najlepiej oglądać w zwykły dzień oczywiście jeśli możesz, ja mam blisko więc przyjeżdżam na rowerze to piękne miejsce.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A wiesz,że całkowicie się z Tobą zgadzam , jeśli chodzi o weekendowe wyprawy.Czasami to co ciekawe jest bardzo blisko a my to jakoś tak skrzętnie omijamy.

    OdpowiedzUsuń
  8. ile ludzi siedzi w domach nie majac pojecia co kiekawego kryja ich okolice, i nawet nie wiedza jak takie wyprawy zblizaja do siebie ,piekne zdjecia pokazalas najbardziej podoba ni sie karczma pod pijawka hahahahha,az mam ochote do niej wejsc;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje okolice ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Wrocław i okolice są pełne ciekawych miejsc,które często odkrywa się przez przypadek.Dla tego tak bardzo kocham to miejsce na ziemi,ten kawałek polski.

    Pozdrawiam i zapraszam już niedługo do siebie,będzie o ciekawych miejscach z okolic Oleśnicy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem "ZA" aktywnie spędzonym weekendem.
    Tylko, żeby pogoda dopisała, a ostatnio leje, leje i leje :(
    Słoneczka dużo życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Popieram aktywne weekendy i fotorelacje! Fantastyczna sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  13. I tak oto powstał świetny reportaż z cyklu Polska na weekend. Popieram takie rodzinne postanowienia. Nie znam tych okolic i tym bardziej z radością pochłonęłam post.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie , miłego tygodnia

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))