niedziela, 23 maja 2010

wielka woda

Z daleka piękna, ale przerażająca w swej niszczycielskiej sile.


Tego co widzi się w tv nie da się nawet porównać do przeżyć "na żywo".
13 lat temu nie było nas tu-teraz jesteśmy,na szczęście jest dużo spokojniej. 
Niepokojący jest los  Widawki -przy której mieszkamy.
Na razie ludzie walczą-jestem pełna podziwu i dumy,że mieszkam w miejscu,
gdzie większość ludzi potrafi tak walczyć o swoje miasto
( tych piknikujących w okolicach zalewanych przemilczę).

zapraszam na stronę! 
po relacje z "pierwszej ręki"


7 komentarzy:

  1. Na szczęście stan wody się obniża,i oby tak pozostało.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy to obniżanie stamu wody nie zawsze świadczy o końcu złych dni - długi napór rzek na wały obniża ich oporność.

    Mało na blogach powodzi - lepiej zachwycać się pięknymi obrazkami, bo ludzkie cierpienie jest ... (tu każdy sobie może wstawić, co chce).
    Nie namawiam do rozrywania szat, gorących dyskusji, ale tak, jak Ty Alewe - piszesz kilka słów i wiem, że to, co dzieje się obok nie jest dla Ciebie obce, obojętne.

    OdpowiedzUsuń
  3. PO RAZ KOLEJNY WIELKA WODA DAŁA O SOBIE ZNAC..BRAK SŁOW ABY POWIEDZIEC SLOWAMI JAKA TRAGEDIA DOTYKA LUDZI...KTORZY SA BEZRADNI...
    I CZEKAJA NA POMOC ZEWSZAD.
    ....DO SMIECHU MI NIE JEST ALE ABY NA CHWILKE NAPISAC O CZYMS INNYM...ZAPRASZAM CIE DO POKAZANIA 10-TEGO ZDIECIA...
    ZAPROSZENIE U MNIE NA BLOGU.MYSLE ZE JESZCZE NIE POKAZYWAŁAS JESLI SIE MYLE I NIE DOSTRZEGLAM...NAPISZ BEDZIE MI MILO.POZDRAWIAM.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie trzeba wojen zeby doswiadczyc bolu,zywiol potrafi zrobic to samo

    OdpowiedzUsuń
  5. Alewe dziękuję za link do strony z relacjami na żywo z sytuacji we Wrocławiu.Smutne jest to,że mimo wszystko nie jesteśmy jednością. Łatwo jest zapalić znicz na naszej klasie trudniej pomóc tym , którzy potrzebują pomocy.W małych miejscowościach też zdarzają się piknikujący przy wałach, gdy inni je umacniają.Jestem pełna nadziei,że ten dramat umocni jednak więź między ludźmi.

    OdpowiedzUsuń
  6. To straszne jakie zniszczenia pozostawia po sobie powódź ,W Kaliszu wczoraj przeszła fala kulminacyjna , tak wysokiego poziomu wody w Pośnie nikt nie pamięta.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. My już mamy to za sobą teraz pozostało ylko wysuszenie piwnicy, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))