piątek, 10 września 2010

Herbatka z cytrynką




Oj zdecydowanie mamy jesień, gdybym miała jakiekolwiek wątpliwości,
to pociągający nos mój i Marty skutecznie nam o tym przypomina.
Kiedy zaczyna się lato,myślę,że tak mogłoby już być zawsze,
ale po dłuższym zastanowieniu stwierdzam,że lubię jesień,nawet taką jak dziś,
z kropelkami deszczu pukającymi w okna.
 (no, najbardziej lubię kiedy mogę wtedy zostać w ciepłym domku ;)).
Pomijając jednak moją jesienną sympatię,
dziś zostaje mi tylko herbatka ,cytrynka i chusteczki ....


no i oczywiście wspomnienia wakacji oraz tropikalnych upałów jakie mieliśmy w tym roku.





Może komuś też zrobi się ciut cieplej , albo przynajmniej weselej :D.


Pozdrawiam ciepło 

16 komentarzy:

  1. Oj ja witam cię w takim razie w gronie zasmakanych .Też uwielbiam jesień ,zwłaszcza gdy nie trzeba nigdzie wychodzić

    OdpowiedzUsuń
  2. ALEWE WLASNIE PIJE HERBATKE Z CYTRYNKA ::))
    SIEDZE W DOMKU NA URLOPIE I JEST BOSKO-TA CHWILA O KTOREJ PISZESZ ::))ZOSTAWAC W DOMKU...SZKODA TYLKO ZE JESTEM SAMA,P.Maz na zeslaniu 25 dniowym (ciezka praca za granica)Wiec ciesze sie jesienia sama...nie lubie konca lata.Lato mogloby trawc wiecznie...ooo tak takie upalne jak w tym roku...Nic pozostaja mi zdiecia z nad morza tak jak tobie wlasnie z tych upalnych dni...Buziaki sle

    OdpowiedzUsuń
  3. piraci faktycznie wywołują uśmiech :)
    Zdrówka Wam życzę :)

    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tak u nas też zagościła herbatka z cytrynką ... z dużą ilością cytrynki i cukru ... hm pycha ... a i katarek u dzieci niestety też już zagościł

    Pozdrawiam cieplutko i zdrówka życzę

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja przez całe lato nie piję herbaty z cytryna a jak tylko przyjdą chłody, to piłabym ją na okrągło.
    Ciekawe zdjęcia!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie jesień również powitała malutkim przeziębieniem. Tak mnie przewiało, że nie moge odwrócić głowy w lewą stronę

    Mamy jesień jak nic.

    POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Och jesień może być piękna.. te kolory:)

    I ja kicham i prycham, dzięki czemu mam czas na nadrobienie zaległości blogowych:) Herbatka z cytrynką obowiązkowa, a cukier miodem zastąpiłam. Na szczęście u mnie pogoda na dzień dzisiejszy dość ładna i spacery wieczorne są przyjemne.
    Pozdrawiam i zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. o widzę kochane,że nie tylko ja tak kichająco witam jesień ;)
    Życzę Wam również dużo zdrówka i chyba nam wszystkim pięknej ciepłej jesieni.
    U nas oczywiście też herbatka,cytrynka i miodek do kolekcji :D

    OdpowiedzUsuń
  9. A kto powiedział, że jesienią nie może być wesoło? :)
    Herbatka najlepsza na jesienne chłody!

    OdpowiedzUsuń
  10. Na herbatkę z cytrynką w jesienne poranki i wieczory to zawsze mam ochotę

    Dużo zdrówka życzę i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyjemne dla oka te żółtości

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja po siostry weselu 2 tyg odchorowywałam wiatraki :/ w dzień wesela było 30'C, potem byłam przeziębiona i tak co kilka dni było gorzej :/ w końcu musiałam antybiotyk brać :/ i jeszcze mi trochę kaszlu zostało. Także zdrowia Wam życzę!!! ;) bo ono najważniejsze :) a na jesień się cieszę :) ma w sobie urok :) Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Elle-dziękuję :)
    Dag-eSz no Tobie całkowitego wyzdrowienia życzę! :)
    Vestigia,byziak,Olala-dziękuję za wizytę i miłe słowa :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowne zdjęcia. Od samego oglądania robi się cieplej...

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. jesień jest piękna! życzę wysmarkania się raz a dobrze i ciepełka w domku! pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))