czwartek, 7 października 2010

A aa i Lewin Kłodzki





No, nie byłabym sobą gdybym choć jednej literki od Llooki nie przemalowała na wiadomy kolor.
Piękne błękitne A stoi sobie dumnie na witrynie w dużym pokoju.

Przeglądając zdjęcia z letnich wycieczek natrafiłam na te piękne choć zniszczone budynki.
Takie cudeńka można zobaczyć w Lewinie Kłodzkim,straszny żal,że tak niszczeją,
ale mam naiwna nadzieję,że to kiedyś się zmieni.
Podobnych budynków,starych willi, pięknych acz podupadających pałacyków,
jest całe mnóstwo,nie tylko w okolicach Wrocławia i Kotliny Kłodzkiej.
Naprawdę czasem ciężko uwierzyć,że prawdziwe perełki są doprowadzane do ruiny 
i nikt się nimi nie zajmie. 

Czytając Wasze komentarza naszła mnie taka refleksja.
Też wiele razy myślała,że gdybym miała dużo kasy,to remontowałabym
właśnie takie perełki....ale...
No właśnie,jest jedno ale.... wyremontowane pałacyki,dworki itp. są piękne,
zachwycają detale architektoniczne, kunszt wykonania, ogrom budowli.
Jednak według mnie czegoś im już wtedy brakuje.
Patrząc na ruiny pałacu ,czuję jego duszę, drzewa rosnące we wnętrzach,kwiaty, 
szczątki ozdobnych portali czy okien, to wszystko pisze piękną tajemniczą historię.
Dla mnie takie ruiny to już nie tylko resztki pięknej budowli,ale pewien organizm,
coś co żyje i zachwyca,coś co piszę pewna historię,tworzy klimat.
I tu właśnie ten paradoks-między chęcią renowacji pałacyków a
zachwytem dla ich ruin.
Ale pomijając wszystko,najgorsze jest to,że niestety w większości przypadków.
nie ma szans,ani na zachowanie ruin w odpowiednim stanie 
ani tym bardziej na renowacje obiektów.
Mam ogromną nadzieję,że to się zmieni.


Pozdrawiam


12 komentarzy:

  1. Bardzo ładny budynek. Mnie również serce pęka na widok niszczejących pięknych i zabytkowych budowli. Mam tylko nadzieje, że ktoś kiedyś się nimi zajmie. Skoro znajdują się chętni do odbudowywania zamków to na pewno znajdzie się ktoś kto wyremontuje takie budynki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna budowla :) Dokładnie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdybym miała nieograniczony dopływ gotówki, niejeden pałacyk bym uratowała. Są takie piękne a zapomniane niszczeją i nikną w oczach.

    OdpowiedzUsuń
  4. A w niebieskościach prezentuje się cudnie!
    Niestety takich niszczejących skarbów jest mnóstwo... Wielu już nie da się uratować, a po wielu nie został już ślad....
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekne zdjecia, ale szkoda patrzec jak budynki niszczeja, ja tez znam wiele takowych, pierwszy na mysl przychodzi mi zawsze palac w Kopicach.
    Literka jakze moglaby byc w innym kolorze niz Twoj ulubiony.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. energetyczne "A" i przepiękne budynki:) okolice, które pokazujesz to najlepsze wakacje mego życia:) podróż w Sudety, zaliczjąc różne nieznane zakątki po drodze, z dzisiejszym Małżem, ówczesnym chłopakiem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Swego czasu odwiedzaliśmy z mężem stare zapomniane pałace i zamki. Pamiętam jak stanęłam pod tym pałacem (http://eksploratorzy.com.pl/viewtopic.php?f=76&t=609) i myślałam, że mi serce pęknie.
    Szkoda, że nie mam tylu pieniędzy żeby uratować choć jedną taką budowlę. SZKODA.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne te budynki.Szkoda,że niszczeją,że nikt o nie nie dba należycie.
    Twoje turkusowe "A" jest super!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj tak,sama wiele razy myślała,że jak miałabym strasznie dużo kasy to ratowałabym właśnie takie perełki.
    Stula-dziękuję za linka,ruiny przepiękne :D,szkoda ,że są skazane na niszczenie.
    Ja uwielbiam ruiny :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Rewelacyjna literka :) a miejsce urocze,... szkoda że takie zaniedbane..
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. przepiękne te elewacje.. jednak warto byłoby je remontować, żeby następnym pokoleniom dać szansę zobaczyć jak wygląda "dom z duszą":)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawie tu u Ciebie. Będę zaglądać i dodaję bloga u siebie do linków:) Pozdrawiam Aneta:)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))