czwartek, 9 grudnia 2010

"przed" świątecznie :D


Mam słabość do koników bujanych-teraz to wiem na pewno.
Tego upolowałam w jednym z "droższych" sklepów za cenę całkiem przyjemną dla portfela.
Strasznie lubię takie "okazyjne" zakupy-pewnie wychodzi ze mnie wtedy "poznańska pyrka" ;)
ale jak zobaczyłam po ile te koniki chodzą na allegro utwierdziłam się w tej satysfakcji.
Tak więc mam świątecznego konika na biegunach-trzeciego w kolekcji koników.


Jakoś ten okres przedświąteczny co roku jest dość napięty u mnie
jeśli chodzi o obowiązki i to niestety nie domowe.
Jakoś tak brakuje mi tych wszystkich przygotowań a mam wrażenie,że czas pędzi jak oszalały
i za chwilę ocknę się ze świadomością,że Boże Narodzenie już za parę dni.

Z przygotowań "przed" świątecznych udało mi się zrobić dwie rzeczy :) obie w podobnym temacie.
Błyskawiczne kalendarze adwentowe: pierwszy wykonany w 10 minut za pomocą świec,
sznurka, farbek i drewnianych cyferek, drugi wykonany w ciągu 1 minuty.
Ten śliczny bucikowy kalendarz dostałam od Gatto Pazzo w zeszłorocznej wymiance świątecznej,
swoją drogą szkoda,że w tym roku jakoś nikt nie wpadł na ten pomysł,bo był fajny.
No chyba,że wymianka była a ja ją przegapiłam :D



Zawieszenie tego cuda zajęło mi 1 minutę,więc podsumowując przygotowanie "przed" świąteczne
 jak do tej pory zajęły mi  w sumie 11 minut :).


A to mój "mikołajek"-taki prezent dostałam od mojej królewny 6 grudnia :).
Wisi na honorowym miejscu i jak dla mnie jest bezcenny,fantastyczny i jedyny najwspanialszy :))


Rośnie mi w domu mała "artystka" która w wieku 6 lat ma na koncie parę książek 
(oczywiście tekst i ilustracje autorstwa własnego) i parę napisanych piosenek
Chyba zacznę je uwieczniać na tym blogu-będę miała pamiątkę.


Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło i dziękuje za odwiedzinki i wszystkie komentarze.

20 komentarzy:

  1. Konik to chyba home&you albo almi decor, ewentualnie leonardo :-) Wszystko piękne ale praca Twojej córeczki najpiękniejsza, taka radosna :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obrazek zasługuje na fajną ramkę. Dekoracje efektowne. Koniki mnie też się podobają. Czekam na wyprzedaże konikowe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, jak mi miło, że bucikowy kalendarz zawisł również w tym roku :)). Wymiany w tym roku nigdzie nie zauważyłam, faktycznie szkoda.

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Najpiękniejszy mikołajkowy prezent jaki można dostać. Te wszystkie koślawe literki, cudownie wzruszające błędy i rozkoszne komiksowe obrazki wycisną Ci niejedną łzę po latach...

    OdpowiedzUsuń
  5. O!U mnie też literatura rozrasta się w zawrotnym tempie. Tylko nie wiedzieć czemu książki napisane przez córcie, otwierają się odwrotnie i motywem przewodnim jest zazwyczaj tęcze ;)

    Dzieciaki są fantastyczne!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dekoracje piękne ale obrazek od córeczki bije wszystko na głowę :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniale mieć taką córuchnę :) I klimat świąteczny, choć w tak szybkim tempie, wyczarowujesz pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dekoracje fantastyczne!!!!Prezent od Córci cudny.Aż się uśmiechnęłam!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Konik sliczny, mam tez do nich slabosc.
    Rosnie Ci prawdziwa artystka.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj tak córa to moje oczko w głowie :D z tą ramką to fajny pomysł,tylko,że jej "twórczość" rozwija się w takim tempie,że ścian mi może zabraknąć ;)
    Kamila-widzę pewną cechę wspólną-do tej pory myślałam,że tylko Marta produkuje książki które trzeba czytać od końca do przodu :D może to taki wiek?
    pozdrawiam i dziękuję za odwiedzinki :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ozdoby piękne, szkoda, że święta się kiedyś kończą i jak się wszystko pochowa w kartonach to tak przez chwilę smutno się robi- ale zamarudziłam:)Obrazek córeńki super, a publikacja książek na blogu to świetny pomysł, wszystko tak szybko ucieka. I jeszcze jedno- dziękuję za Imogen- słucham jej codziennie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. to się nazywa prezent prosto z serca - faktycznie w ramkę go i na honorowe miejsce w domu powiesić

    OdpowiedzUsuń
  13. Konik jest genialny! Prezentuje sie wyjatkowo i strasznie Ci zazdroszcze :D a obrazek córy.. rewelacja!!! Masz rację, prawdziwa artyska Ci rośnie!!
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  14. Niesamowicie wzruszający prezent dostałaś, trudno chyba sobie lepszy wymarzyć!

    OdpowiedzUsuń
  15. No prosze - ja też właśnie ostatnio o konikach. Mam właśnie b. podobnego, tylko w innej szacie kolorystycznej, to jest zdecydowanie rok koników (:
    Zreszta ja lubię wszystko co bujane i fotele i koniki i sama czasem lubie sie bujać. Znam to pismo.... ten szyk przestawny literek KOHCam Cie (: było u mnie kiedys na ścianie (((:
    Ależ Ty masz kolekcję całą dekoracji - Pracuś z Ciebie, że ho ho ....
    Podziwiam i pozdrawiam gorąco (;

    OdpowiedzUsuń
  16. Haha niesamowity ten rysunek córeczki :D
    Poprawność pisowni, odwrócone literki, niektóre zjedzone :D Prawdziwa artystka :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny pomysł ze świecami, hmm tylko nie mam tylu świeczników ani świec.
    Doskonały pomysł z uwiecznianiem twórczości córci, ja tez mam taką artystkę w domu i też o tym myślałam.
    Konik cudowny, aż zazdroszczę, bo też uwielbiam. Na razie mam tylko plastikową starą zabawkę mojej Julii i tak myślę przerobić go na jakąś dekorację domową, co by szlachetniej wyglądał.
    pozdrawiam i zapraszam do mnie:) http://tworczelapkiangel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowny prezent od Córki...

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzę,że obrazek podbił nie tylko moje serce ;) nie ukrywam,że łezka mi się zakręciła jak zobaczyłam ten prezencik-całkiem spontaniczny i robiony w tajemnicy całkowicie samodzielnie :)

    Trochę mnie to przestawianie literek martwi,błędy rozbrajają ;) ale i tak myślę,że jak na 6-latkę to mogę być z niej dumna :D:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Obrazek wprost bossssski. Uwielbiam twórczość dziecięcą.
    W zasadzie zbieram wszelkie maziaje mojej córki i malunki synka :)
    A i widzę Twoje dziecię pisze w lustrzanym odbiciu.... będzie cudna pamiątka :)))
    Konik, świece i skarpetki śliczne :)))

    Ściskam Cię mocno :))

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))