sobota, 29 maja 2010

Była farba jest ściana



....pomalowana już :D
Kolorek ściany to ciemny turkus-mała rzecz a cieszy.Obiektywna nie jestem,mi się podoba ;).



Teraz mam blaszki muszą być gwoździe i będzie koniec.
No ale to jak już minie "ustawowy czas oczekiwania"  ;).
Na razie stoją na stole


Mam na zbyciu jedną blaszkę.Ktoś zainteresowany?


Pozdrawiam


poniedziałek, 24 maja 2010

Wielka tragedia

"....

- Pomóżcie panowie. Nie dajemy już rady, nie utrzymamy dłużej tej pani - krzyczeli zmęczeni strażacy, którzy przenosili z łodzi przeszło 80-letnią staruszkę.

Woda sięgała powyżej kolan, mimo to z fotoreporterem "Gazety" wskoczyliśmy do niej i pomogliśmy strażakom bezpiecznie przetransportować staruszkę na suchy ląd. - Proszę złapać za nogi, nie możemy tej pani opuścić do wody - komenderowali ratownicy, którym pomagaliśmy przenieść kobietę. Uciekając z domu, nie zmieniła nawet kapci.

Kiedy stanęliśmy suchą stopą na wale, przerażona staruszka kurczowo trzymała mnie za szyję. - Niech mnie pan trzyma. Proszę mi jeszcze trochę pomóc. Bo sama nie dam rady dojść do samochodu - prosiła łamiącym głosem. - Boże, co za tragedia..."

źródło: Gazeta Wyborcza Płock.


Wrocław wydaje się już spokojny,ale dzieję się bardzo źle w okolicach Wisły.
Chyba do wielu z nas jeszcze nie dotarło z jakim ogromem tragedii mamy do czynienia.
Warszawa się broni-powiedzmy,że "obroniła".Nie słychać informacji o podtopieniach itp.

Niestety Świniary,okolice Płocka i cała masa miejsc o których nie mówią media,
 przeżywa prawdziwe tragedie-ludzkie tragedie.
Tracą domy,dobytki całego życia.Czasem nie mają szansy na uratowanie czegokolwiek.

Nie dramatyzuję-tak jest, 
spójrzcie tylko na te wszystkie małe wsie,miasteczka pod wodą.
10 kwietnia Polska przeżyła tragedię, w 1997 wielką  powódź
-szczególnie  miejscowości przy Odrze.

Nie można porównywać 1997 i 2010.
Ale jednego jestem pewna,dzieje się tragedia w naszym kraju,ludzie potrzebują pomocy.
Ci ludzi czasem pod wodą stracili wszystko.

Napisałam tego posta,bo nie potrafię innego
-nie potrafię cieszyć się kwiatkami w wazoniku itp. 
kiedy widzę co dzieje się w tej chwili w naszym kraju.





źródło: gazeta.pl.Płock



niedziela, 23 maja 2010

wielka woda

Z daleka piękna, ale przerażająca w swej niszczycielskiej sile.


Tego co widzi się w tv nie da się nawet porównać do przeżyć "na żywo".
13 lat temu nie było nas tu-teraz jesteśmy,na szczęście jest dużo spokojniej. 
Niepokojący jest los  Widawki -przy której mieszkamy.
Na razie ludzie walczą-jestem pełna podziwu i dumy,że mieszkam w miejscu,
gdzie większość ludzi potrafi tak walczyć o swoje miasto
( tych piknikujących w okolicach zalewanych przemilczę).

zapraszam na stronę! 
po relacje z "pierwszej ręki"


czwartek, 20 maja 2010

O mnie

Strasznie spodobała mi się zabawa którą podejrzałam u Edzi 
i jeszcze w kilku innych podglądanych przeze mnie blogach.
Postanowiłam spróbować i taka oto wyszła mozaika o mnie.


1. silent white... ♫ egrets from bali ♫♫, 2. IMG_2026, 3. [ PG corridor ], 4. turkusowy kwiat,

 5. Masai people and their goods , Kenya, Africa., 6. hot and cold, 7. Norddalsfjorden, Norway
8. Strawberry, 9. International Women's Day 2009 (8th March)-03, 10. Morze
11. UMK- university Toruń, 12. And in that moment, I swear, we were infinite. 261/365 {Explore}



1.Ela  2.warzywka  3.Politechnika  4.Turkusowy  5.good people  6.herbata 
7. Skandynawia   8.truskawki
 9. Women.  10.morze  11.wrażliwość   12.We couldn't find



Gdy tak sobie na nią patrzę,to mam wrażenie,że jest taka całkiem moja :D.
Zapraszam do zabawy-fajna sprawa.


Pozdrawiam.





W piątek fala kulminacyjna przejdzie przez Wrocław,
mam nadzieję,że przejdzie spokojnie.
Bardzo współczuję wszystkim których dotyka powódź.



wtorek, 18 maja 2010

Aktywności moje

Ciąg dalszy aktywności-niestety zdjęć mało-bateria padła :/
Tym razem rozreklamuję Wrocławskie  ZOO.
Jeszcze parę lat temu spacerowanie tam wzbudzało 
-przynajmniej we mnie- współczucie dla zwierząt.
Teraz pięknie wyremontowane z nowoczesnymi dużymi wybiegami 
i chyba -jak na warunki w jakich przyszło im żyć- szczęśliwymi zwierzętami.
Więcej pisać nie będę-bo musiałabym wspomnieć o "fokarium",
pawilonie dla małpek,gdzie zwierzątka skaczą nad naszymi głowami,
motylarium itd. :D

Nasze ulubione zwierzątka,żyrafa (zwana Melman :) i małpki.







Pozdrawiam z piosenką Maanamu na ustach.....


Dzień za dniem pada deszcz 
Słońce śpi, nie ma cię 
Jest mi bardzo, bardzo źle 
Zimny kraj, zimny maj 
Koty śpią, miasto śpi 
Czarodziejskie śnią się sny 

...choć czarodziejskich snów życzę,
bo na nic innego raczej nie ma co liczyć
w kolejnych dniach


a może ktoś umie zaklinać deszcz?

piątek, 14 maja 2010

Aktywnie

Taaak,ostatnio postanowiłam,że będziemy spędzać aktywnie weekendy-poznając nasze okolice.
Zaczęliśmy od majówki- Wojsławice,Ślęża i Świdnica na końcu oczywiście rajd po mieście.
Następne w kolejce weekendowej były Wojnowice i Leśnica - festiwal piwa :D.
Jako "zmotoryzowani" piwo "powdychaliśmy" ,kiełbaskę zjedliśmy i ogólnie dobrze się bawiliśmy.

"Zamku na Wodzie" nie było nam dane zwiedzić  z powodu komunii.
Swoją droga komunie wyglądają już jak małe wesela :/.
Myślę,że takie weekendowe-jednodniowe wycieczki to świetny sposób spędzania wolnego czasu,
 no i przede wszystkim poznawania okolicy w której żyjemy.
We Wrocławiu mieszkamy zaledwie 4 lata i wierzcie mi,tu jest mnóstwo do oglądania i zwiedzania,
nie tylko w samym mieście ale i w okolicach.
Mały mix.żeby nie zanudzać ;).



Niedziele spędziliśmy w ZOO :D
Zdjęcia też będą-niedługo.

Pozdrawiam i życzę słońca-bo coś go za mało ostatnio.

poniedziałek, 10 maja 2010

zamierzchłe dzieje ;)

Ikt zaprosiła mnie do zabawy ,która ostatnio panuje na zaprzyjaźnionych blogach.
Zasady pewnie znacie,odszukać 10 najstarsze zdjęcie w swoim komputerze
 i opowiedzieć jego krótką historię.
Ze znalezieniem zdjęcia jako tako problemu większego nie miałam,
bo najstarsze zdjęcia jakie mam w kompie to skany z naszego ślubu.
Niestety skany :( jak ja żałuję,że nie mam tego na cyfrówce :/ przez co jakość jest dość kiepska.



Historii zdjęcia nie będę chyba za bardzo opisywać ;) dużo by tego było.
W paru słowach: był sierpień,było słońce ,padał deszcz i było to już 8 lat temu :D.

To zdjęcie jakoś tak melancholijnie mnie nastroiło :).
Teraz po latach bardzo żałuję,że sprzedałam swoją sukienkę ślubną.
Dodam,że była to ta jedyna wymarzona.Nie wiem czy pamiętacie jeszcze "BAR". 
Był tak ślub dwójki uczestników i wtedy to zobaczyłam suknię panny młodej.
Zachwyciła mnie bardzo,ale nawet nie marzyłam,że będzie w moim zasięgu.
Po bardzo długich poszukiwaniach, już zniechęcona bardzo, 
trafiłam do salonu Cymbeline w Poznaniu,a tam była ONA :D. 
Moja wymarzona sukienka :D.


Ehhhh co ja bym dała teraz za to żeby sobie choć na nią popatrzeć,dotknąć...
To jest model Neige albo Ouragan-oba są bardzo podobme,
chciałam znależć ją w necie,na  profesjonalnych zdjęciach.
Nie znalazłam :/ chyba to już za stary model ;).

Z tej całej historii mogę tylko powiedzieć Wam jedno,dziewczyny 
nie sprzedawajcie swoich sukienek ślubnych !!!!!!!!! 
To niesamowita pamiątka-teraz to już wiem :).




czwartek, 6 maja 2010

uzależnienie Moje



To, że mam obsesje kolorystyczną,to chyba wiadomo nie od dziś.
Ostatnio moja druga połowa stwierdziła,że moje objawy się nasiliły,
bo nie widzę NIC poza błękitem i jego wszelkimi odcieniami.
No fakt,będąc w sklepie kiedy zobaczę tą samą sukienkę w czerwieni i w błękicie,
błękitną się zachwycę a na czerwoną nawet nie spojrzę :)
Tak było właśnie z tą sukienką.






To chyba uzależnienie od koloru.
Jestem uzależniona od błękitu!!!!

W mojej szafie jest miejsce jeszcze na dwa kolory
WRZOS 
i jego odcienie
(choć na zdjęciach ten kolor poszedł trochę w róż)



oraz   SZARY


Nawet buty mają niebieską nitkę,szare buty dodam.
Moim marzeniem są buty z Venezia - są obłędne!
Mają niesamowite kolory  (ceny zresztą też ;)).






Szale - te też bardzo lubię.


A TU coś więcej o błękicie.





Ta błękitna torba wpadła mi w ręce kiedy już wychodziłam ze sklepu.
Duża, błękitna i do tego przeceniona-jednym słowem ideał ;)
Gdyby nie jej kolor nawet bym jej nie zauważyła.



Jak widać moja szafa jest dość ograniczona kolorystycznie.
Nie przeszkadza mi to specjalnie a sklepowe wystawy w tym sezonie 
to miód na moje oczy-błękity, turkusy i cała masa kolorów!
Zapowiada się kolorowe LATO.

Pozdrawiam
wszystkich uzależnionych kolorystycznie.




wtorek, 4 maja 2010

majowy Wrocław


Maj a szczególnie jego początek jest dla nas wyjątkowym czasem.
Wtedy-dokładnie 3 maja -na świat przyszło nasze szczęście -Marta.
Nie muszę więc pisać,że zawsze staramy się spędzić ten czas wyjątkowo.
Marta ma to szczęście,że jej urodzinki trwają nie jeden a trzy dni ;).




Zawsze staramy się wtedy wyjeżdżać nad moje kochane morze,
albo do równie ukochanego Krakowa.
Tym razem zostaliśmy we Wrocławiu i... było fantastycznie!
Nawet pogoda jakoś się dostosowała  i nie zmoczyła nas deszczem.

Był "magiczny las",piknik na trawie,były wyścigi konne,
wesołe miasteczko,kino i tresowanie smoków,lody,poszukiwanie krasnali,
była fontanna i nocne włóczenie się po Rynku itd. itp.

Jednym słowem-było fantastycznie :D.
Mam nadzieję,że nie tylko nasz weekend był tak udany!

Pozdrawiam


sobota, 1 maja 2010

W magicznym lesie

A właściwie w arboretum w Wojsławicach
bo właśnie tam przywitaliśmy pierwszy majowy dzień.


Miejsce piękne, przepiękne...mimo,że bardzo się starałam 
zdjęcia raczej nie oddają tego czaru.





Jest jedna rzecz która była niesamowita
a której nie "pokażę" tu-to śpiew ptaków.
Chyba pierwszy raz w życiu słyszałam taki trel,
nie wiem ile mają tam gatunków ptaków
ale wrażenie robią niesamowite!


Zieleń ..... jakoś tak nie potrafię się tym nie zachwycać :))
Lubię,uwielbiam wiosnę-szczególnie tą w maju .





Pozdrawiam