środa, 4 sierpnia 2010

Czas zmian


Jakoś w te wakacje poczułam silną potrzebę zmian i koloru.
Zaczęło się od kuchni,potem korytarz a teraz pokój Marty.
Taki to już chyba czas....
Marta jest już coraz starsza-w tym roku zerówka w szkole,
w sumie czuję się jakby moje dziecko szło do szkoły.
Taaa....trzeba się pogodzić z tym,że staje się coraz bardziej dorosła i samodzielna.
Wykorzystując to,że Marta jest już prawie miesiąc u dziadków,
uszykowaliśmy jej-dzięki pomocy dziadków oczywiście- taka małą niespodziankę:




Pokoik jeszcze nie dorosłej panienki ale też już nie bobaska.
Mam nadzieję,że się jej spodoba-była strasznie przywiązana do poprzedniego pokoiku,
więc mam trochę stres jak przyjmie taka zmianę.
Uprzedzałam ją trochę,że zmieniamy pokoik,zaakceptowała kolory-no ale,nie wiem...nie wiem.
Taki trochę jeszcze surowy-resztę "urządzi" sobie sama.

A tak wyglądał w czasach naszego bobaska:


Pozdrawiam cieplutko w to piękne lato.