czwartek, 30 września 2010

motylki,literki i reszta świata dziecka


Jak widać pokój Marty nadal na tapecie.
Jedno jest pewne-pokoik został zaakceptowany  a co więcej,
mała księżniczka dba o niego niesamowicie.
Szczerze mówiąc myślałam,że już nigdy nie nauczy się sprzątania i dbania o swoje rzeczy- a jednak.
Ciągle jest w fazie "wykańczania"- niedawno przyleciał do nas zegar z motylkami 
iiii
 cuudne literki od LLooki . Prześlicznie zapakowane :).

Jedna z literek zamieszkała razem z motylkami w Marty pokoju myślę,że dobrze się tam czuje.


Kolejna nowość w pokoju Marty to pele-mele.
Jeszcze nie tak dawno zachwycałam się nim na Waszych blogach.
Teraz mam swoje, czarno-białe.
No może nie do końca czarno-białe, dodałam kolorowe wstążki i guziczki.
Takie jest chyba weselsze i bardziej pasuje do pokoju  małej dziewczynki .


Tradycyjnie musi przejść ustawowy czas oczekiwania na zawieszenie-choć możliwe,że tak już zostanie.



Na koniec,coś co wypatrzyłam kiedyś na zagranicznych blogach i strasznie mi się spodobało.
Plastikowe kosze :) śliczne kolorowe  za grosze i dostępne bez problemu.
Na koce i zabawki.


Pozdrawiam i  dziękuję za odwiedzinki


piątek, 17 września 2010

literki ,słowa,słówka i kolejny konik




Ostatnio mam straszne "ciśnienie" na literki,słowa, słówka i tym podobne dekoracje.
Widzę,że nie jestem w tym sama bo Elle i Llooka na swoich blogach
pokazały już cuda w tym temacie,dodatkowo napędzając moją "chęć" na coś podobnego.
Z tej chęci wyszło co widać :).
Eat-marzy mi się jeszcze takie duże wycięte w drewnie z brązowo-turkusową przecierką.
Na razie zadowolę się tym malutkim wyciętym z masy plastycznej.
Powiem Wam,że to całkiem fajna zabawa i bardzo tania :).
Love- miało docelowo trafić do pokoju ale na okapie chyba jest mu lepiej.
No a temu zakupowi nie mogłam się oprzeć :D i mam swoje A.


Oczywiście wrzosom też oprzeć się nie mogłam,bo jakże to taka jesień bez wrzosów?? 


A tu mój upolowany konik.
Był dosłownie za grosze co prawda bez ogonka i  z odłamanym biegunem,
ale od czego masa plastyczna i farby?
Teraz po małych zabiegach techniczno-dekoratorskich cieszy me oko takim wyglądem.
Od dziś mieszka sobie na parapecie.


Pozdrawiam wszystkich ciepło dziękując za odziedzinki i zostawiane tu komentarze,
powiem Wam,że każdy z nich to dla mnie ogromna radość.


sobota, 11 września 2010

kolorowe szkiełka




To moja nowa namiętność - kolorowe świeczniki,wazoniki szklaneczki.
Najlepiej grubościenne, "rzeźbione" o pięknych intensywnych kolorach.
Ta gra świateł,kolor który wydaje się intensywny a zarazem bardzo lekki.
No i jak to nie dać się uwieść?

Piękne-prawda?
(tak,tak wiem,że może ciut kiczowate-ale i tak zdania nie zmienię).




Niestety ale nie ma takich cudeniek za dużo,ale tym większa radość z polowania i upolowania.
Na razie mam tylko te trzy,ale myślę,że z czasem kolekcja się powiększy :)
Czuję,że tak szybko mi się nie znudzą.


Tu już w miejscu docelowym, jak widać kolory już nie tak intensywne jak w pełnym świetle.

Pozdrawiam 

piątek, 10 września 2010

Herbatka z cytrynką




Oj zdecydowanie mamy jesień, gdybym miała jakiekolwiek wątpliwości,
to pociągający nos mój i Marty skutecznie nam o tym przypomina.
Kiedy zaczyna się lato,myślę,że tak mogłoby już być zawsze,
ale po dłuższym zastanowieniu stwierdzam,że lubię jesień,nawet taką jak dziś,
z kropelkami deszczu pukającymi w okna.
 (no, najbardziej lubię kiedy mogę wtedy zostać w ciepłym domku ;)).
Pomijając jednak moją jesienną sympatię,
dziś zostaje mi tylko herbatka ,cytrynka i chusteczki ....


no i oczywiście wspomnienia wakacji oraz tropikalnych upałów jakie mieliśmy w tym roku.





Może komuś też zrobi się ciut cieplej , albo przynajmniej weselej :D.


Pozdrawiam ciepło 

wtorek, 7 września 2010

The Catalyst



Boże, pobłogosław nas wszystkich
Jesteśmy załamani żyjąc pod naładowaną bronią
Nie można tego zwalczyć
Nie można tego cofnąć
Nie można tego przetrwać
Nie można tego wyprzedzić


Takie mocne nocne klimaty.....polecam.

Pozdrawiam 


sobota, 4 września 2010

Lubię ,lubisz,lubi...lubimy

Przez Agnes  oraz Olala zostałam zaproszona do  zabawy,
 która ostatnio zagościła na blogach.
Zasady są następujące : trzeba zdradzić 10 rzeczy które się lubi 
oraz zaprosić kolejne 10 osób do zabawy.

A co lubię ?
Przede wszystki lubię ten  BLOGOWY ŚWIAT,
cieszę się,że zaczęłam pisać bloga i bardzo LUBIĘ do WAS zaglądać :D

Co prawda ostatnio trochę zaniedbałam bloga,ale chyba każdy ma jakiś czas
 "przesilenia" i braku weny,ja miałam taki  ostatnio.
Mam nadzieję,że blogowe przesilenie jest już u mnie na końcówce ;).

Kolejną rzeczą jaką lubię jest:

MORZE  o każdej porze roku-najbardziej chyba jednak wiosną,zimą i jesienią ;))

Oczywiście TRUSKAWKI niepodważalnie i od zawsze. 


Kto czasem tu zagląda chyba się nie zdziwi jeśli napiszę,że uwielbiam TURKUSOWY
 i wszelkie odcienie błękitu-we wszystkim,
począwszy od ubrania a skończywszy na wystroju wnętrz.


Lubię ZDJĘCIA,lubię fotografować ale uwielbiam oglądać "dobre" zdjęcia,
niekoniecznie tylko te w ogólnym mniemaniu "ładne".

Lubię TANIEC, choć nie koniecznie umiem tańczyć i BIAŁE WINO
lubię ciepłe LETNIE NOCE.


Lubię KOTLINĘ KŁODZKĄ za ten spokój jak na końcu świata,
za te cudne poranki kiedy otwierając okiennice nie potrzebuję juz nic więcej do szczęścia ,
widząc te piękne krajobrazy 



Lubię MUZYKĘ - szczególnie :


republika - tu jestem w niebie Republika

Sade - No Ordinary LoveSade

imogen heap The WalkImogen Heap


Lubię jeszcze mnóstwo rzeczy,ciężko wymienić wszystkie,ale myślę,że to takie TOP 10 moje.
W zasadzie w przypadku morza  i kotliny zastanawiam się czy nie powinna użyć słowa 
Kocham :) ale tu już by się nazbierała kolejna 10 ;).

Żeby tradycji stało się za dość do zabawy zapraszam kolejne 10 osób :

Koronkę
Dag-eSz
Anie z Zielonego Wzgórza
Violetkę
Milajo
Paulę_71
Martar
Joie
lusesita
Elle


Pozdrawiam i bardzo dziękuje za tak liczne odwiedziny,
oraz donoszę,że pokój został przyjęty z prawdziwą euforią :D



PS. teraz tak się zastanawiam,czy znajdzie się jeszcze ktoś,
kto może powiedzieć,że mamy bardzo podobne dziesiątki ? :D 
Taka bratnia dusza :D ?