środa, 28 września 2011

literka po literce






 I co z nich powstało za słowo ???
  Taaak, Paryż 
To ukochane miasto mojej Marty.
Co prawda nigdy tam nie była ale obiecałam jej,że kiedyś tam pojedziemy wszyscy razem.
Na razie wybrała sobie obraz do pokoju-właściwie wielkie zdjęcie a ja wycięłam jej z pianki literki.
Literki długo się wycinały,potem kleiły bardzo intensywnie "pachnącym" klejem
 następnie obklejały papierem a na końcu stanęły sobie w szeregu,
 żeby stworzyć napis który zawiśnie na ścianie.


Na razie stoi na półce i czeka na młotek taty i koncepcję mamy.
O i jeszcze takie małe pytanie do osób które tu czasem zaglądają.
Może wiecie jak przykleić te literki do ściany,żeby zdejmując je nie odpadło mi pół farby?
Niestety ale to ostatnie często mi się przytrafia :/ a nie mam w planach 
najbliższych malowania tego pokoju.

POZDRAWIAM


11 komentarzy:

  1. Literki to bardzo fajny pomysł. Kocham Paryż, choć jeszcze w nim nie byłam.
    Niestety nie poradzę Ci co do kwestii ich przyklejenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne, bardzo lubię wszelkie napisy... sama mam w planach, ale patchworkowe.
    Myślę, że możesz spróbować przykleić je taśmą piankową, dwustronną. Ona dobrze trzyma i wystarczą niewielkie punkciki by przykleić coś na ścianę, potem możesz delikatnie podważyć i odkleić je.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne, baardzo lubię napisy. Mam w zamiarze Vintage, tyle że szyte:)

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Literki wyszły bardzo ładnie, a szczególnie urodziwe jest "S" :) Niestety nie doradzę jak przykleić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kupuje w sklepie papierniczo -artystycznym taka tasmę do klejenia (ale za cholerkę nie mogę przypomnieć sobie nazwy)o konsystencji gumy do żucia. Świetnie nadaje się do wieszania lekkich elementów (u mnie wiszą plakaty)i co najwazniejsze nie odchodzi razem z tynkiem.
    Koszt ok. 8 zł

    Pozdrawiam
    wierna czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
  6. fajski napis, a możesz zdradzić co to za pianka?

    OdpowiedzUsuń
  7. Napisowy szał :-)) Ja przyklejałam kiedyś takie gwiazdki świecące w nocy taką specjalną taśmą - cieniutka gąbka z dwóch stron powierzchnia klejąca, trzeba by było punktowo pewnie zaczepić, bo nie wiem czy utrzymałaby ciężar liter (ale skoro z pianki to chyba lekkie?).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super te literki!Co do ich przyklejenia to ci za bardzo nie poradzę,ja używam albo taśmę dwustronna albo rzepy z klejem.A co do Paryża..no cóż zawsze jest coś co można w nim odkryć na nowo.Ale za żadne skarby świata nie zamieszkała bym tam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Somka-piankę użyłam taką wykłą 3mm którą kładzie się pod panele-w zasadzie to kupiłam ją,żeby wyciąć głowę łosia ;) literki to tak przy okazji zrobiłam :))

    Czyli z tego co piszecie to taśma piankowa - rozumiem,że to taka gąbka-wam się sprawdziła.
    Literki są bardzo lekkie więc nie będzie z tym problemu.

    Zaintrygowała mnie ta taśma klejąca o konsystencji gumy do żucia- "wierna czytelniczko" dziękuję za podpowiedz i zapraszam częściej nie tylko do czytania ;))

    maciejka-mam nadzieję,że pokażesz dzieło, czuję,że wyjdzie świetnie

    Sylwia-nie byłam nigdy więc zdania nie mam,ale chyba większość miast zupełnie inaczej wygląda od strony "turysty" a inaczej od strony "mieszkańca" i ta druga strona na pewno jest mniej kolorowa :)

    dziękuję za komentarze i odwiedziny-pozdrawiam was wszystkie ciepło

    OdpowiedzUsuń
  10. ŚWIETNY NAPIS:)KOCHAM LITERKI WSZELAKIE...

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))