piątek, 7 października 2011

Jeleń w Paryżu


Czy to możliwe?
 Myślę,że tak, przynajmniej  w pokoju dziecka-tu wszystko jest możliwe.
Trochę się namęczyłam z wycinaniem i oklejaniem,naczekałam na lepiącą plastelinę  ...
W końcu dziś wszystko zawisło na próbę-no może jeszcze nie wszystko.
A jutro temat będziemy rozwijać dalej- myślę :D


Pozdrawiam


13 komentarzy:

  1. Bardzo to ładne. Czy sama to zaprojektowałaś? Podoba mi się szalenie.
    Ania z LAB

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny ten "leleń". Pomysł przedni, a wykonanie rewelacyjne. Ja jutro zapuszczam sie na staroci kupić prawdziwe poroże. Ostatni jest chyba jakiś "trynd" na rogi. Tez zapragnęłam mieć swoje.
    Pozdrowionka
    Lucy

    OdpowiedzUsuń
  3. ooooo!! jakie to cudne! Takie poroże mogę w domu mieć:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli twój autorski projekt to gratuluję. A literki można zamówić? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj nie,nie to nie mój projekt :) aż tak zdesperowana na jelenia nie byłam,żeby samej coś takiego wymyślić i zdolności też by mi brakło.
    "wykroje" jelenia ściągnęłam z netu-kwestia tylko wycięcia z pianki i oklejenia-jeszcze dużo mu brakuje do ideału ale tragicznie też nie jest.
    Już jakiś czas temu strasznie mi się spodobał ten pomysł na skandynawskich blogach-poszukałam,poszperałam po necie i mam i ja :D.
    dziękuję za odwiedzinki i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiedziałam, że będzie wyglądać dobrze...nie sądziłam, że aż tak!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. o ja pierdykam ale rewelacja Ci wyszła a ja właśnie ostatnio marzyłam o takim na mój korytarz jako element luzujący atmosferę w domu.
    Kobieto jesteś niemożliwa czad!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Los w Paryzu? Czemu nie? W dzisiejszych czasach jest wszystko mozliwe :-)). Pozdrawiam Violcio11

    OdpowiedzUsuń
  9. cieszę się że zajrzałam, w jeleniu sie zakochałam , miłosć od 1 wejrzenia, musze mieć takiego -
    M U S Z E

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję jelenia.Pozdrawiam i z przyjemnością dołączam to podczytujących.

    OdpowiedzUsuń
  11. fantastyczny pomysł i piękne wykonanie:) czy dobrze zrozumiałam, że będzie tego ciąg dalszy?

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))