sobota, 1 października 2011

NieZmiennie




Tak,nadal i niezmienne kocham turkusy,błękity i wszelkie niebieskości.
Przy okazji odświeżania taborecika kuchennego machnęłam wałkiem po tacy 
a potem jakoś tak pociągnęło mnie w stronę ławy.
Już dawno kusiło mnie,żeby coś z tą ławą zrobić.
Summa sumarum mi się podoba-Marcie też :) no i tak zostanie .



Rozjaśnienie blatu ławy pozwoliło mi na wyeksponowanie  moich ulubionych szklanych świeczników.
To taka moja kolejna słabość,uwielbiam kolorowe szkiełka .
Moje ostatnie zdobycze to dwa jasne świeczniki. Całość za 10zł. Uwielbiam takie zakupy!!!



 Domek dla ptaszków znalazł nowe miejsce z racji tego ,że u Marty króluje "PARIS"
 ptaszki muszą przylecieć do dużego pokoju.
Myślę,że nawet dobrze to wygląda i pasuje do nowego kolorowego wyglądu pokoju.


A tu moje zawieszki -czekają na przybicie do ścianki już chyba rok?
No długo w każdym bądź razie.Od dziś będą sobie tak stały,aż w końcu je chyba przykleję.
Najpierw muszę sprawdzić pewien patent-jak się uda na pewno się pochwalę-
no chyba,że tak jak jest teraz będzie mi się bardziej podobać.

Pozdrawiam u życzę wspaniałego ciepłego weekendu!

10 komentarzy:

  1. też uwielbiam niebieski.
    Jak dla mnie pomysł z ławą w dechę :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeuroczo u Ciebie,a stół mnie zauroczył.Wszystko ze sobą fantastycznie współgra.
    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też uwielbiam turkusy... będę tu zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. zanim doczytałam miałam skomentować,ze masz cudny stół.Zdradź proszę jak uzyskałaś ten cudnie przetarty efekt?mam też ciemną ławę-nijaką w sumie i ten efekt mnie zachwycił.Możesz polecić jakąś konkretną farbę do takich powierzchni intensywnie użytkowanych?

    szkła podziwiam,też uwielbiam kolorowe wazoniki

    OdpowiedzUsuń
  5. Oryginalnie wygląda ława po przeróbce. Tak powstają wyjątkowe wnętrza. Niebieskości śliczne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Balbia,Ania, Saadia ,Lillia dziękuję za odwiedzinki :D
    Anita- czy farba którą mam będzie się dobrze sprawować-nie wiem-do tej pory stolik był zabejcowana i co jakiś czas woskowany-to wystarczało. Niebieską farbą pomalowałam na delikatnie przetartym blacie i zawoskowałam ciemnym woskiem-zobaczymy jak dlugo wytrzyma.
    Myślę,że nie będzie źle,bo wosk do tej pory pięknie mi wszystko odświeżał :). Jeśli chodzi o firmę to chyba dekoral do drewna.Pięknie pachnie.Pomalowalam ławę wałkiem w różnych miejscach raz mocniej raz słabiej,potem część zmylam gąbką,znów pomalowałam walkiem i przetarłam i tak do woli :).Myślę,że najlepsza metoda to metoda prób i błędów i trochę odwagi a efekt może być fajny więc powodzenia :) - a moze machniesz tak swój nowy nabytek?

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie tez sie podoba :-)
    sciskam
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  8. Turkusy uwielbiam :))) ława wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odważna metamorfoza, ale efekt ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowny stół:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))