czwartek, 20 października 2011

Taki czas na zmiany



Małe zmiany a ile potrafią dać radości.
Już od dłuższego czasu jestem oczarowana kuchniami w stylu lat 50-tych.
Szczególnie tymi rozbielonymi,cukierkowo-pastelowymi,z obłymi kształtami
wszelkich pomocników kuchennych z błękitami i kroplą czerwieni.
Mebli nie przemaluję na biało - takie realia a większość tych kuchni
ma jednak białe meble,więc zostały mi tylko dodatki.
Tak więc dodaję sobie co nieco od czasu do czasu.
Ostatnio wyszukałam takie to obrazeczki metalowe 
i bardzo ale to bardzo cieszą mnie te drobiazgi.


 Na lampę też przyszedł już czas. 
Zachorowałam na taką ze skandynawskich blogów,starą fabryczną i oczywiście pokrytą emalią.
Jak zwykle w takich przypadkach cena takowej lampy duuużo za dużo przewyższała moje możliwości.
Summa summarum udało mi się upolować to białe maleństwo. 
Osobiście bardzo przypadła mi do gustu,choć do mojego ideału
 Lampy Pendant Kitchen trochę jej brakuje ;)


Kolorowe zmiany nie ominęły też łazienki.
Nigdy jej nie pokazywałam,bo należy do tych części mieszkania,
które to miały być dokończone w późniejszym czasie
a późniejszy czas okazał się długowieczną prowizorką.
Łazienka jest jak tramwaj,dłuuga i wąska-ciężko ja obfocić.
Do tej pory była minimalistyczna wręcz ale z kolorami
o wiele bardziej mi się podoba :)
Szczególnie lubię ten dywanik za cudny błękit połączony z czerwienią.
Wieszaczki też się tam dobrze wpasowały,choć nadal szukam idealnego sposobu
przyklejenia ich do płytek (ile razy już spadaly to naprawdę nie policzę).



Pozdrawiam serdecznie o kolejny rok już starsza :D


18 komentarzy:

  1. sto lat!:-)
    bardzo mi sie te blekitne dodatki podobaja...
    sciskam
    B.

    OdpowiedzUsuń
  2. ładnie. Skąd masz te śliczne młynki? biały i niebieski?

    OdpowiedzUsuń
  3. Super nastroj stworzylas w kuchni.Bardzo mi sie te obrazki podobaja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie piękne te metalowe obrazeczki.Gdzie Ty je znalazłaś? lampa super!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. no lampa świetna, rewelacyjna

    OdpowiedzUsuń
  6. tezz podoba mi sie lampa, w mojej kuchni też przydałyby sie zmiany, nie koloru moze, bo ja za nim nie tęsknie, grubsze- lodówka, dodatkowe szafki etc....i to też ciągle w powijakach bo smeg mi sie marzy - a wiadomo - kosztuje nie mało....świetnie z tymi blaszanymi obrazkami , no i łazienke ładnie kolorami ociepliłaś..

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładnie i wszystko takie poukładane

    OdpowiedzUsuń
  8. pięknie!!! ja mam sentyment do Twoich zdjęć i tego co pokazujesz!
    ściskamy mocno
    viola i lena

    OdpowiedzUsuń
  9. obrazki w kuchni cudne i idealnie pasują do Twojego stylu :)
    pozdrawiam serdecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajnie u Ciebie. No i racja, że małe zmiany potrafią cieszyć. Obrazki metalowe cudne!!! Co do łazienki, to też mam tzw bezpieczne brązy ale fajne są, bo mogą być neutralne a jak mi się zmiana zamarzy, to wystarczy ożywić je dodatkami - jak u Ciebie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładne odświeżenie pomieszczeń...i kuchnia taka świeża i łazienka, bardzo podoba mi się pokój Twojej córy... A na marginesie, miło mi ogląda się Twoją kuchnię i łazienkę...ja mam prawie identyczne meble w kuchni, inne uchwyty, i łazienka z takimi samymi (!) płytkami, nawet te w paseczki mam:-) Tylko inne dodatki, a w kuchni inny kolor ścian. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Nastrojowe te zmiany i bardzo ładne kolory. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie przepadam za stylem lat 50tych bo jest dla mnie zbyt ufoludkowy, ale w Twojej kuchni, jako akcenty, taka kropka nad "i" prezentuje się znakomicie. Zachwycona jestem!

    OdpowiedzUsuń
  14. Witajcie kochane.
    Zacznę może od końca.

    AgaB-dziękuję,ja uwielbiam ten styl za jego słodkość i przerysowanie -kojarzy mi się w wielkim ciężkiem pucharem lodów pistacjowych z wisienką i bitą śmietaną ;))

    B.-a dziekuję za to 100 lat :D:D:D jeszcze trochę mi do nich :D:D ale coraz blizej jednak

    Lilla,Kasia,Kaszmirek,Balbina,Violcio11,jo@śka - bardzo cieszę się z waszych odwiedzin i że chce wam się czasem skrobnąć słowo do mnie :)

    Kalimonia-w takim razie biegnę Cie odwiedzić :)

    Stula-buziaki dla Was od nas ;)

    Renata - Smeg... ech... na szczęcie u mnie się nie mieści więc mogę zobie racjonalnie wytłumaczyć,że nie ma co marzyć :D

    aagaa-no jak skąd z allegro oczywiście,ale naszukałam się trochę,bo te są malutkie w większość była trzy razy taka

    martu-młynki najzwyklejsze drewniane ze sklepu są,tylko przemalowałam sobie ja na takie kolorki jak lubię,gdzieś tam w pierwszych kuchennych postach pokazuje jak się tworzą.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejku jak u Ciebie pięknie!! Ja bym normalnie z tej kuchni nie wyszła...!! Lampa podoba mi się baaardzo, a te dodakti wszystkie, obrazki, puszki - mrrr....
    Ech, aż mi się nie chce iść teraz do mojej kuchni ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj, kuchnia bardzo klimatyczna i naprawdę te wszystkie drobiazgi dodają jej stulu lat 50-tych. A łazieneczka bardzo przytulna i ciepła - uwielbiam takie łazienki (nawiasem mowiąc moja jest w podobnej kolorystyce ) :)) Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  17. Magda,Wiolka, Viva -dziękuję za komentarz i odwiedziny :)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))