środa, 9 marca 2011

Czas relaksu







Tak w ramach relaksu i odstresowania nastąpiła u mnie produkcja kul i papierowych kwiatów.
Ushii wspomniała ostatnio,że nie znajduje dla nich zastosowania.
Ja też nie znajdowałam ale,
że wartość relaksacyjna ich była ogromna,nie zaprzestałam produkcji ;).
Aż mnie olśniło....
i tak powstała -właściwie powstaje- girlanda papierowa.
Kwiaty robi się fajnie i dość prosto,kule wymagają już większej cierpliwości,
ale wartość relaksacyjna-bezcenna.


Całą sobą czuje już wiosnę w powietrzu.
Na powitanie nowej pory roku,nowe buty- ja w ogóle mam słabość do butów.
Tej wiosny będzie szaro i lekko retro :)
Tak jak już jesienią  uwielbiam chadzać w kozaczkach,
tak wczesną wiosną nie mogę się doczekać kiedy je zrzucę.
Czego życzę sobie i Wam w najbliższych dniach.


Jeszcze na koniec chciałam Wam podziękować za udział w zabawie.
Dziękuję i bardzo się cieszę,że tyle osób do mnie zajrzało.

Pozdrawiam wiosennie.

poniedziałek, 7 marca 2011

a jutro DZIEŃ KOBIET

A dziś wyniki losowania ;).
Tym razem tak trochę bezdusznie i maszynowo,ale nie miałam czasu na wycinanie karteczek-przepraszam.
Tak czy inaczej,maszyna wylosowała numer 7.
Szczęśliwa siódemka to aagaa.
Gratuluję i z przyjemnością zrobię pudełeczko do przygarnięcia. 

Jeszcze wyjaśnię liczbę 83 a nie 84-jeden wpis był podwójny.

A z okazji jutrzejszego święta -wszystkiego naj .... kobietki
i te małe i te duże.

Pozdrawiam


środa, 2 marca 2011

Papierowa wiosna

Dokładnie papierowe kwiatki-wynik mojego nagłego przypływu "weny twórczej".
Na razie zrobiłam trzy-takie na próbę,
kombinuję sobie czy da się z tego zrobić girlandę do pokoju Marty?
Pewnie tak,ale w sumie to dość żmudna praca,więc nie wiem czy mi zacięcia starczy.

Dokładny przepis na blogu Dagi .


Swoje kwiaty,właściwie powinnam je pomponami nazwać,
zrobiłam z większej ilości papieru niż sugeruje Daga.
Pewnie dlatego papier się trochę rwał i jego wywijanie było dość żmudne,
ale efekt końcowy uzyskałam chyba mniej więcej taki jak chciałam.
kule papierowe.


Jeśli chodzi o pokój Marty to już od dawna jestem oczarowana takimi oto girlandami.


Co prawda są już dostępne u nas,ale cena zmusza jeszcze do usilnych przemyśleń ;)

Pozdrawiam