niedziela, 4 listopada 2012

......





To miejsce we Wrocławiu chyba wszyscy znają...
Zdjęcia do interpretacji własnej już   ....






Pozdrawiam


środa, 5 września 2012

VOX love BOX





Nowa kolekcja Vox 4 you by Vox wg. mnie jest  r-e-w-e-l-a-c-y-j-n-a !
Miałam okazję pooglądać sobie ją z bliska, pomacać także,
 podczas otwarcia salonu Vox we Wrocławskim Domarze.
Jakoś tak bardzo kojarzy mi się z klimatami skandynawskimi.
Jest bardzo "czysta" i prosta w swojej formie.
Stół do jadalni podbił od razu moje serce-na środku ma otwór - można
zorganizować sobie tam ziołowy ogródeczek (jak na zdjęciu).
Szczerze powiem,że nie spodziewałam się tak świetnego designu,
choć Vox znam i cenię już od bardzo dawna.



Godna uwagi jest też kolekcja young users by Vox .
Naprawdę aż się chce być nastolatkiem (dzieckiem).
Prosta forma klocka  dzięki specjalnym nakładkom na drzwi 
staje się doskonałym narzędziem w rękach kreatywnego twórcy ;).
Właśnie ... te wszystkie, wzory, kolory i grafiki to nakładki.
Co fajniejsze można je kupić zupełnie osobno i powiesić sobie np. na ścianie
nie kupując przy tym nowych mebli.
A i jeszcze biurko-jeździ, zsuwa się i rozsuwa , raz jest większe,raz mniejsze....
no po prostu nasza kreatywność szaleje!
Łóżko też jest inspirujące: można je wykorzystać np. jako salę kinową [KLIK]



Pozdrawiam środkowo-tygodniowo


wtorek, 4 września 2012

no i.....


Zaczęło się.....
Dziecko obudzone nakarmione i odprawione do szkoły.
(ehhh jak ten czas leci-to już druga klasa.)
Znaczy -zaczęła się jesień. 
Co prawda nie kalendarzowo-ale dla mnie mentalnie na pewno.
Kasztany w tym roku wyjątkowo dorodne (zaglądają nam przez okna),
liście powoli spadają z drzew, poranki już bardzo chłodne 
no i pojawiły się już dynie :) -czyli lato daje za wygraną.
Skoro dynie-to nie może obejść się bez zupy dyniowej.
Moje dziecko wręcz ją uwielbia więc nie zostało mi nic innego,
jak kupić takiego wielkoluda i gotować zupy :).
Dynia rozmiarów ogromnych nam się trafiła,ale to nie problem,
bo akurat to warzywo bardzo fajnie się zamraża.
 Moja zupa dyniowa jest chyba inna niż standardowo gotowane zupy,
jakich przepisów mnóstwo jest w necie.
Przede wszystkim nie jest to gęsty krem -jakoś nie przekonuje mnie zupa w
której łyżka stoi pionowo ;).
Moja zupa dyniowa jest tez bez mleka czy śmietany.
Za to nie wyobrażam sobie jej bez cynamonu i goździków.
Ogólnie jej wykonanie jest tak proste,że może już niedługo
Marta zacznie ja dla nas gotować.
Zupka na obiad a na śniadanko?
POWIDŁA !!!!!
W tym roku własnej roboty!
Zabrzmi nieskromnie ale są obłędne!!!
Nie ma nic lepszego na śniadanko niż dyniowy chlebek z domowymi powidłami.
Mniam....
Pozdrawiam i życzę smacznego.

No tak ...przepis na zupkę :)


Masełko na patelnie i podsmażamy cebulkę.
Jak się zeszkli dodajemy dynię podsmażamy delikatnie i zalewamy bulionikiem, 
może być warzywny może drobiowy-jak kto woli.
Gotujemy tak sobie dynię dodając do smaku soli,ciut pieprzu i cynamon, 
plus 4-5 goździków(to na ilość dyni mieszczącej się na 30cm patelni).
No i trochę cukru.
Na końcu nie miksuję zupki ale przecieram przez drobne sitko,
zbierając w ten sposób tą "mączną pulpę".
Jak wyjdzie za gęsta dosmaczam/rozcieńczamy bulionem ...
Dosmaczamy wszystko wg. indywidualnego  smaku i to wszystko :)
prosteee jak nic :D


sobota, 1 września 2012

Simple



No cóż,muszę przyznać,że po trzech (?) latach prowadzania bloga,
 o tematyce mocno skierowanej na wnętrza, 
moje zainteresowania popłynęły w stronę ciuchów.
To jest naprawdę wdzięczny temat,
szczególnie jeśli ograniczyć się do obserwacji  blogów modowych.
Większość blogerek w tej strefie (boczny pasek) jest dość aktywnych
-nie można się więc nudzić, blogerki dbają o swoich czytelników. ;)).

Cóż, prowadzenie mojego bloga od pewnego czasu dość mocno kuleje.
Złożyło się na to parę rzeczy dość nieprzyjemnych no i niestety notoryczny brak czasu
a i nie ukwywam-weny także.
Zdaję sobie sprawę,że coraz mnie osób już ty zagląda,
 cieszę się z tej nielicznej grupki jednak bardzo.

A teraz do sedna...
Nie zamierzam wyskakiwać tu w roli modelki 
ale swoje 5 groszy dotyczące ciuchów chciałabym tu wcisnąć.

Sprawa dotyczy marki SIMPLE.
Na pewno nazwa ta nikomu nie jest obca.
Nowa kolekcja tej polskiej firmy powaliła mnie na kolana 
(o cenach nie piszę-te zawsze powalały).
Te kolory i fasony!!! 
To kwintesencja wszystkiego co uwielbiam. 
Po prostu piękne.
 Patrząc na tą kolekcję,stwierdziłam,że nie rezygnuję z mięty i pasteli na jesień. 
Błękity,pomarańcze i biele nadal zostają w mojej szafie.










I te torebki !



I coś na wieczór ...



Piękne prawda?

Z pozdrowieniami 



piątek, 31 sierpnia 2012

jak ślepej kurze ziarnko ;)

Tak mi się trafiło :)
Całkiem niespodziewanie wygrałam konkurs na przymierzaj.pl.

Powiem szczerze,że potraktowałam to jako dobrą zabawę i jestem w głębokim szoku,że wygrałam. 
Tym bardziej,że to moja pierwsza wygrana w życiu i to całkiem przyzwoita :O !

No ale...

 właśnie jest wielkie "ale"   :) ....

Zestaw który wygrał jest dość odważny i myślę,że daleko odbiegający od tego co jest na ulicach,
ale ilość jadu jaka została pod nim wylana zaskoczyła nawet mnie...

Specjalnie mnie to nie dziwi,bo nie od dziś mam styczność z internetem i wszelkimi
opiniami i wojenkami jaki się tu odbywają - szkoda,że mamy tak mało dystansu do wszystkiego :).
Z wygranej się cieszę :) cieszę się też,że zestaw spodobał się blogerkom , 
bo znam ich blogi nie od dziś i miło być przez nie docenionym.
Jak sytuacja potoczy się dalej zobaczymy.

a tymczasem pozdrawiam weekendowo

wtorek, 21 sierpnia 2012

co kobiety kochają najbardziej?



Zapraszam na przymierzaj.pl
Świetna zabawa dla kogoś kto lubi trochę pokombinować z ciuchami bez wydawania majątku ;)
no i te idealne wymiary modelek ;))
Mnie wciągnęło na cały wieczór,czego efektem są poniższe stylizacje,
dorzuciłam je do galerii konkursowej,więc jeśli się spodobają
proszę o klik w "lubię " :D
Życzę miłej zabawy-bo nie wierzę,że nie spróbujecie :D



POZDRAWIAM




środa, 11 lipca 2012

szarości dnia letniego







Nastała szarość... 
Mam wrażenie,że w pokoju jest jaśniej,nie ma takich kontrastów jak wcześniej
i wcale nie jest smutno-wręcz przeciwnie-jest bardzo przytulnie.
Kolejna dawka zdjęć-bez zbędnego opisywania
 (i tak nikomu nie chce się czytać a wszystko widać;))
Jeszcze nie ma zasłon-jak dojadą z czyszczenia zawieszę i ocenię jak się czują w tych kolorach.
Myślę jednak,że będzie im dobrze.
Potem jeszcze dywan i będzie jak dawniej -z małą różnicą ....




POZDRAWIAM