piątek, 8 czerwca 2012

Trolllllll...

Myślałam, że trolle są tylko w internecie.
Niestety okazało się,że i w prawdziwym życiu się zdarzają.
Taki troll jest złośliwy, apodyktyczny, zapatrzony w czubek własnego nosa,
przyjmujący tylko i wyłącznie swoje racje...
Co więcej taki troll uważa,że należy mu się wszystko i że inni wszystko mu zawdzięczają.
Najsilniejszą bronią takiego trolla jest szantaż emocjonalny i upierdliwość do granic wytrzymałości.
Wiecie co jest najgorsze?
 Troll jest ślepy - ślepy na istniejące fakty....krzywdy jakie wyrządza innym.

Czy taki troll się kiedyś zmieni? 
Olśni go nagle? 
A może musi spotkać na swej drodze innego podobnego sobie trolla by coś zrozumieć?

Ja nie wiem -  ale też nie  rozumiem takiego zachowania i takich ludzi.
Cóż -chyba pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się,
żeby druga osoba potrafiła wyprowadzić mnie tak z równowagi.
(a zapewniam, cierpliwość pewną posiadam-podobno dużą).

Szczerze-to nawet nie powinnam umieszczać tej notki na tym blogu-
szkoda na to miejsca -ale tak terapeutycznie to zrobiłam.
(ale to też chyba świadczy o wielkości mojej rozpaczy...
ja spokojna i bezkonfliktowa w zasadzie a tu takie słowa....)


Czy pomogło ? Nie wiem.....

Mam nadzieję tylko,że takie trolle nie zdarzają się często
i że większość z Was nie miała z nimi do czynienia...
Czego wam gorąco życzę :)).


A tak całkiem z innej beczki :))))
Czy ktoś mi wytłumaczy co to, to całe EURO 2012 ??? ;)))))


Pozdrawiam
podczytywaczy -tą garstkę która jeszcze została :D






8 komentarzy:

  1. Ho_ho...Dopadł i Ciebie wredny troll. Najlepiej nie reagować. Ale wiem, że to jest bardzo_bardzo trudne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dani :D ciężko nie reagować jeśli takim "trollem" jest osoba z którą musi się współpracować :/
    Moje może cierpliwości i spokoju zostało prawie wyczerpane :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój blog też pełni często dla mnie role terapeutyczną :) Trole niestety są wszędzie i juz kilkakrotnie zdarzyło mi sie takiego zpotkac na swojej drodze...A jeśli chodzi o spotkanie dwóch troli to myślę że przyniosłoby to zupełnie odwrotny skutek... Takie trole razem to chyba jeszcze większe zło...im nic i nikt nie da do zrozumienia że są beznadziejni i krzywdzą swoim postepowaniem wszystkich dookoła... kochana, zapomnij o tym, "olej ciepłym moczem" jak mawia moja koleżanka i nie postaraj się nie przejmować, szkoda dla takich troli czasu i nerwów. Pozdrawia ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no jak to, Euro to taki pieniążek ;)))

    OdpowiedzUsuń
  5. nie wiem o co chodzi w Euro :/

    Trolle, no cóż, potrafią wyssać z nas energię, opadają ręce z bezsilności :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tez mam blisko takiego trollla....że tez nie ma lekarstwa na takich.....

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiolka,Krushyna,Barbella,aagaa -dziekuję,że wpadłyście na słówko ;)

    przykro,że też obcujecie z trollami ...

    ekm... no tak euro to przecież taki pieniążek,ale ja tam złotówki oglądam i to nie za często,
    tom nie zaskoczyła o co chodzi ;))))

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))