piątek, 6 lipca 2012

upały a spontaniczne decyzje

Nie wiem czy przy takich upałach mózg człowieka funkcjonuje normalnie.
Patrząc na naszą spontaniczną decyzję-która zapadła w poniedziałek o 18.30 
(temperatura koło 30stopni),  śmiem podejrzewać,że jednak niekoniecznie ;)). 
Jeśli jednak ktoś ma ochotę zrzucić 2kg w dwa dni i umordować się niemiłosiernie -polecam!!!
Poniżej mała "zajawka" tego co zrobiliśmy. Na czarną ścianę pozwolenia nie dostałam ;). 
Tak jednak całkiem dobrze wpisuje się w moją koncepcję. 
Więcej zdjęć zamieszczę jak się ogarnę ze wszystkim ;)).


Wbrew wszelkim trendom na biel ja obstaję przy swoich nowych ciemnych barwach.

Na resztę dania do posłuchania moja ulubienica.
Znajdę tu może kogoś kto zna i lubi Imogen Heap??





POZDRAWIAM Z TROPIKÓW 



15 komentarzy:

  1. I tak trzymać! :)
    Najważniejsze, aby mieć swój gust, i w ciemno nie kopiować wszem panujące trendy.
    Wiesz, jak kocham czerń, ale przyznam, że na czarną ścianę to bym się nie odważyła :) Myślę, że właśnie na tym tle kanapa prezentuje się cudnie. Jestem bardzo ciekawa całego salonu.
    A tak na marginesie... podziwiam Was za ten wyczyn w Taaakie upały! "Szacun" ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie słucham polecony przez Ciebie utwór. Przyjemnie się jej słucha, wcześniej nie miałam okazji.
    Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. szarosci juz przerabiałam u siebie....i nadal mi się strasznie podobają, pokój u młodzieża jest w szarościach i graficie, a u mnie czarna ściana ....lubię każdy kolor, a pomijając ostatnią modę na biel...(którą tez lubię)...Uwielbiam Twoje mieszkanie i widzę jakiś stolik niesamowity, tzn. jego część ,że normalnie przyszłam żebrać o więcej....,że tak SE zacytuje pieśń pewną "Jezu jak ja lubię
    Jak ja bardzo lubię , Chyba tak nie umie lubić nikt"...;)no jest cudnie po prostu i kolor drewna też...no wszystko ...

    ps. pomijając remont - nie lepszy wypad nad wodę? hahaha ...wiem coś o tym w kuchni się dusiłam w te upały ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Brawo!!!! Bardzo mi się podoba. Czarna ściana jest moim faworytem u Ciebie. Obraz cudny. Bardzo fajnie odcinają się od czerni klosze lamp i jeszcze ten stolik na "przedzie".
    Ja w pracowni mojego męża zrobiłam czarną ścianę na której wyeksponował swoje gitary. Rewelacyjny efekt!

    Czekam na resztę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi sie, mimo, ze ja mam wlasnie biale sciany:-)
    sciskam serdecznie
    B.

    OdpowiedzUsuń
  6. fajnie wyszło, ja tam bardzo lubię i biel i kolor na ścianach - byle ciekawy, wnosił coś do wnętrza i był wybrany z rozmysłem, a nie wszystkie ściany na tą nieszczęsną brzoskwinkę/pomarańczkę/łososia... fajny stolik widzę chyba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Alicja-miło,że zajrzałaś - podziwiać głupotę ? ;))) no bo jak inaczej można nazwać takie pomysły ?
    Fajnie,że muzyczka wpadła w ucho.

    Renata,alizee,B. Ushii miło,że wpadłyście :D

    Widzę,że dojrzałyście mój niebieski stoliczek po przejściach a to żadna nowość,już go kiedyś pokazywałam na blogu.

    Pozdrawiam gorącooo

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyszło świetnie. Ja też pracuję i pocę się na całego. To działa bo ubyło mi również 2 kg z wagi. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Rewelacyjnie i ten turkusowy stoliczek z brązowymi meblami. Cudo. Świetnie skomponowałaś te kolory. Imogen owszem słucham i bardzo lubię :) Pozdrawiam chłodna w upały :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze podziwiałam Twoje mieszkanko.Szczególnie turkusy,ktore zawsze kojarzą mi sie z Tobą.
    świetnie wygląda ta sciana !!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mysle, ze z mozgiem wsio okey,bardzo fajnie to wyszlo!
    Pokazesz sie na Wnetrzach?
    Kasia(kasik)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyczny przedsmak , czekam na resztę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudnie to się wszystko ze sobą komponuje! rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lilla -tylko w moim przypadku działa na chwilkę-mam nadzieję,że u Ciebie nie :)
    Alergia - oo miło mi spotkać kogoś kto wie kto to Imogen -a to rzadkość :)
    Elle,aagaa, Katarzyna,Kamila,Wiolka -dzieki za miłe słowa :))
    Katarzyna-czy pokarzę? hmm pewnie tak ale chwilę to jeszcze potrawa-muszę zasłony dowiesić i ogarnąć resztę bałaganu a czasu brak ;/

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))