środa, 11 lipca 2012

szarości dnia letniego







Nastała szarość... 
Mam wrażenie,że w pokoju jest jaśniej,nie ma takich kontrastów jak wcześniej
i wcale nie jest smutno-wręcz przeciwnie-jest bardzo przytulnie.
Kolejna dawka zdjęć-bez zbędnego opisywania
 (i tak nikomu nie chce się czytać a wszystko widać;))
Jeszcze nie ma zasłon-jak dojadą z czyszczenia zawieszę i ocenię jak się czują w tych kolorach.
Myślę jednak,że będzie im dobrze.
Potem jeszcze dywan i będzie jak dawniej -z małą różnicą ....




POZDRAWIAM

piątek, 6 lipca 2012

upały a spontaniczne decyzje

Nie wiem czy przy takich upałach mózg człowieka funkcjonuje normalnie.
Patrząc na naszą spontaniczną decyzję-która zapadła w poniedziałek o 18.30 
(temperatura koło 30stopni),  śmiem podejrzewać,że jednak niekoniecznie ;)). 
Jeśli jednak ktoś ma ochotę zrzucić 2kg w dwa dni i umordować się niemiłosiernie -polecam!!!
Poniżej mała "zajawka" tego co zrobiliśmy. Na czarną ścianę pozwolenia nie dostałam ;). 
Tak jednak całkiem dobrze wpisuje się w moją koncepcję. 
Więcej zdjęć zamieszczę jak się ogarnę ze wszystkim ;)).


Wbrew wszelkim trendom na biel ja obstaję przy swoich nowych ciemnych barwach.

Na resztę dania do posłuchania moja ulubienica.
Znajdę tu może kogoś kto zna i lubi Imogen Heap??





POZDRAWIAM Z TROPIKÓW