niedziela, 10 marca 2013

La Boqueria moimi oczami


Kolejna porcja...
Po owocach pełnych słodyczy i słodyczach pełnych czekolady,
 pora na rarytasy jakimi obdarza nas morze :)










Tak.....na zdjęciach to jedno z bardziej kolorowych miejsc
 w Barcelonie - Targ La Boqueria.

Jest jak cała Barcelona- kolorowy, różnorodny, pachnący, zaskakujący i pełen kontrastów.
W poprzednim poście były cudne katalońskie słodycze i owoce,
tu chciałam pokazać przede wszystkim owoce morza. 
Osobiście bardzo lubię kuchnię śródziemnomorską. mule, krewetki,
kalmary,langusty itd. mogę jeść zawsze ale.... nie wszędzie.
Tu- smaki były nieporównywalne z niczym, tak jak owoce-truskawki,arbuzy,
smakują tu zupełnie inaczej tak samo i owoce morza....
Ehhh.... na same wspomnienie aż  ślinka mi cieknie ;))
Z racji tego,że z różnych źródeł uzyskaliśmy informacje, że barcelońskie restauracje
są bardzo drogie a jedzenie.... (hmmm) -przemilczę, postanowiliśmy żywić się sami.
Cenowo wyszliśmy baaardzo na plus a smakowo -bezkonkurencyjnie.
Poniżej namiastka kolacyjek serwowanych po każdym intensywnym dniu.




Kto był w Barcelonie, wie doskonale jak pozytywną energię ma to miasto.
Kto jeszcze nie był, powinien to sprawdzić -jeśli tylko będzie okazja.


Katalończycy -z tego co zauważyliśmy- bardzo często jedzą poza domem.
Celebrują posiłki w gronie znajomych. To naprawdę bardzo fajny zwyczaj.
Wynikiem takiego trybu życia, jest ogromna ilość restauracyjek 
i barów zawsze pełnych ludzi- niekoniecznie turystów.
Nawet tu, na samym targu bary i restauracyjki były pełne, 
jedzenie serwowane jak w restauracji,
papierowe talerzyki czy plastikowe kubeczki nie miały tu racji bytu.


Jeszcze coś.......
.... szynki- długo dojrzewające .... też nie uszły naszej uwadze :D
Ale na temat mięsnych upodobań katalończyków, nie będę się wypowiadać.
Powiem tylko,że niektóre porcje (części zwierząt) sprzedawane tam, były zaskakujące ;)



Pozdrawiam
 mam nadzieje zarażając tą pozytywną katalońską energią.

2 komentarze:

  1. uwielbiam owoce morza..
    rochę sobie poczekam zanim bede mogla znow do nich wrocic

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozkoszuję się tymi zdjęciami, gdyż przedstawiają wszystko co uwielbiam. W ogóle niezwykle apetyczne te fotki.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))