środa, 28 maja 2014

historycznie trochę....

Kiedyś (zupełnie nie tak dawno) wstawiając tu zdjęcia pisałam coś o maratonie.
Myliłam się...
TO JEST MARATON... dodam,że historyczny.
 A to wszystko dlatego,że na forum wnętrz dokopałam się do tych archiwalnych zdjęć
i pomyślałam,że może warto wszystko zebrać w jednym miejscu.

 Takie były początki baaardzo dawno temu.
(jakość zdjęć fatalna-wiem)




Orientalny dywan, ciemne zasłony i wrzosowe fotele ....


Dalej...jasne zasłony i turkusowe abażurki....





Moja zabawa kolorem.....








Zmiana koloru ścian i stolika....




 Wymiana "legowisk" ;) ....





 A to już tylko zabawa dodatkami....





 Ku potomności 
;)


ps. nie wszystkie zdjęcia podpisałam-bloger doprowadza mnie do szału
i wcale mnie nie słucha dziś :/

8 komentarzy:

  1. teraz faktycznie jest duużo lepiej, ale i tak zdjęcia przed są o niebo lepsze od przeciętnego polskiego wystroju mieszkania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podchodzę do tego dość emocjonalnie-każda "odsłona" pokoju to inny czas, inne warunki i możliwości.Choć myślę,że ostatnio aż tak dużo się nie zmieniło-jednak na przestrzeni 8 lat zmiany jak widać są spore .
      Dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  2. Rewelacja..uwielbiam Twoje kąty nie od dziś:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi to czytać :) i powodzenia w "łowach" życzę !

      Usuń
  3. Każde Twoje wnętrze ma w sobie coś.... to co mnie najbardziej urzeka to.... skórzana kanapa, choć powiem wprost mam tuziny klientek które szukają sposobu na okrycie skóry (w zimie chłodzi w lecie grzeje ty***k)
    Generalnie masz pałer i to lubię :))

    I plijs kochana wyłącz weryfikację obrazkową przy komentarzach :) ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O rany-nawet nie wiedziałam,że mam to badziewie do weryfikacji włączone-no coś mnie ten bloger ostatnio nie lubi :/
    Ja tą "skórzaną" kanapę też bardzo lubiłam, nawet do tego "chłodnego" komfortu przyzwyczaiłam się ;). Niestety po takim czasie okazało się,że kanapa miała jedną wadę-była za mała dla naszej trójki. Wygoda wygrała - w końcu człowiek się starzeje ;)))) .

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zaskoczona efektem....na zdjęciach widać , jak ciemny kolor ścian dodał wnętrzu przytulności

    OdpowiedzUsuń
  6. Kamila no też mnie to trochę zaskoczyło. Ogólnie panuje przekonanie,że jak ściany będą ciemne to z pomieszczenia wyjdzie "ciemna nora". W przypadku ciemnych mebli i ciemnych podłóg -zmniejszył się kontrast miedzy nimi a ścianą-co spowodowało,że stało się przytulniej. Ciemne meble jakby złagodniały i "wydobyły" swój kolor a ściana lekko się rozjaśniła (w porównaniu z kolorem bez mebli). No takie to wnioski sobie wyciągnęłam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))