sobota, 3 maja 2014

Żółw - całkowicie zbędny zakup ;)






 Przedstawiam pana żółwika.
Urzekł mnie od pierwszego wejrzenia-  ta wierność detalom.
Jest żółwiem - popielniczką -co czyni go zakupem całkowicie zbędnym w naszym domu.
Ale nie mogłam się oprzeć ;)
Przyleciał ze mną z Sewilli-kosztował całe 4 euro a wyszukałam go w Zara Home.
Uwielbiam takie "okazyjne" zakupy :))


 Pozdrawiam z deszczem majowym



3 komentarze:

  1. Zbedny? Milosc od pierwszego wejrzenia;)) Fajny jest:)

    OdpowiedzUsuń
  2. a mnie by się przydał do chowania klucza na działce, piękny jest

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam kiedyś podobne żółwie - od babci, która dostała je w prezencie od rodziny z USA, jako dziecko je uwielbiałam, trzymałam w nich wszystkie swoje srebrne skarby

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))