poniedziałek, 9 czerwca 2014

a tak mnie wzięło ....


 Kulinarnie....
a dokładnie - odkryłam w sobie cukierniczą pasję ;)
Dziś na szybko tiramisu z truskawkami :)
podobno prawdziwe włoskie ;)

A tu moje szaleństwo sobotnie.....
Nic to,że na dworze żar z nieba,
 nic to,że dwie godziny piekarnik szalał rozgrzany do 200 stopni
obiecałam i upiekłam!!!!
Muffinki zamiast tortu na minecraftowe urodziny Marty.
(czegóż się nie robi dla ukochanej córeczki ;))
Literki 3D robiłam z masy z pianek (pierwszy raz w życiu).
Wszekie masy plastyczne wydawały mi się wyższą szkołą jazdy,
okazało się jednak,że nie takie diebeł straszny.
Pierwsze ale na pewno nie ostatnie moje spotkanie z takim dekorowaniem.

Pozdrawiam z tropikalnego Wrocławia 
ps. gdyby Wrocław leżał nad morzem,....nie...
gdyby morze było pod Wrocławiem, Grecja , Chorwacja itp. mogły by się schować ;))


3 komentarze:

  1. Jakie desery wspaniale;)
    Wiem co to znaczy : upal we Wroclawiiu.
    U nas tez , makabrycznie goraco.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie taki diabeł straszny ...czekamy zatem na kolejne, kulinarne podboje;)
    Sto lat dla Jubilatki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie to jest wszystko piękne!
    tiramisu już robiłam,ale te literki mnie zaintrygowały!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))