wtorek, 9 września 2014

bezmiar błękitu



Palce zdrętwiałe zasypiają w bezruchu.... oddech płynie przez płuca
oddycham....

ale czy żyję??

do życia trzeba mi koloru....




tego błękitu - można zginąć w jej  oczach....

 dzieci nam rosną  :)
i trzeba łapać każdą chwilę,
łapię je więc łapczywie 

Pozdrawiam wszystkie mamy 

2 komentarze:

  1. oj tak, mądre słowa. ja zatapiam się w szarości oczu mojej córki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje juz bardzo duze. Ale mam poczucie, ze nic nie stracilam z tych chwil. A to cenne bardzo.
    Usciski sle:)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))