poniedziałek, 13 października 2014

Cierpliwy nagrodzony




Tak w sumie mogę podsumować ostatni zakup.
Już od baaaaaaaaaaaaardzo dawna chodziła za mną waga retro.
Ale wiadomo, tania to ona nie jest. Był epizod ze znanym wszystkim sklepem- ale tu i nie kolor i nie rozmiar.
Całkiem przypadkiem -ale tak to chyba zawsze bywa - wpadłam ostatnio do empiku.
I naprawdę w ułamku sekundy mignęło mi coś czerwonego na dolnej półce.
To była ONA :D
Wepchnięta pomiędzy jakieś kartony za cenę całkiem miłą i rozmiarowo jak i kolorystycznie
IDEALNA.
Ideału dopełniło piękne i niespodziewane 50% upustu :D
Podsumowując -czuję,że moja cierpliwość została nagrodzona.


Trudno uwierzyć,że nie przepadam za czerwonym- prawda?
Pomidorki za to kocham -najbardziej te Chorwackie.
Jakoś tak kojarzą mi się ze smakami dzieciństwa.






a poniżej dowód na ciekawostkę cenową


9 komentarzy:

  1. Czasem warto czekać...
    Piękna waga.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) i czasem cierpliwość zostaje wynagrodzona-szkoda,że nie zawsze :)

      Usuń
  2. Ja też mam chęć na taką wagę tylko tej swojej okazji jeszcze nie znalazłam :-) Podobalaby mi się też taka w srebrnym kolorki. Świetny zakup :-)
    Miłego dnia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. srebrne były swego czasu w pewnym sklepie na L. były raz droższe ale też ciut większe - życzę udanych polowań :)

      Usuń
  3. no to Ci się udało! takie zakupy dają chyba najwięcej satysfakcji, prawda? bo co to za wyczyn kupić sobie wagę za 200zł?! żaden, kup ja za 30zł - to jest coś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to jest -można powiedzieć- moje motto zakupowe. Zakup uważam za naprawdę udany, gdy nie wydaję na niego majątku a już kupowanie w cenie "nieokazyjnej" (czyli czytaj. przepłacanie z powodu mody na coś) jest dla mnie nie do przeskoczenia :) Tak więc takie zakupy dają naprawdę dużo satysfakcji, tym bardziej,że nie łatwo o nie :)

      Usuń
  4. no od dawna do niej wzdychałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. no nieźle szczęściaro! cudna jest.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))