środa, 5 listopada 2014

Jest kolor jest moc!


Czasem zastanawiam się czy potrafiłabym żyć w monochromatycznym otoczeniu.
Czy potrafiłabym żyć w samych szarościach bądź też tylko z bielą i czernią?
Bez chwili wahania i zdecydowanie mogę odpowiedzieć tylko w jeden sposób:
NIE

Nie oznacza to jednak,że powyższe style nie podobają mi się - owszem, ale tylko na chwilę.
Do życia potrzebuję jednak koloru!
Uwielbiam mocne kontrasty - zdecydowane połączenia barw - te mocne punkty kolorystyczne.
Lubię też pastele, rozmyte pudrowe barwy....
Poniżej taki mały "przegląd" moich barw.


























To chyba taki mój osobisty bunt przeciwko monotonii we wnętrzach....

Pozdrawiam




19 komentarzy:

  1. doskonale Cię rozumiem! przepiekne inpiracje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My "kolorowi" musimy trzymać się razem ;))

      Usuń
  2. Podobaja mi sie wnetrza biale, szare, monochromatyczne. Nawet bardzo! I ilekroc probowalam isc w te strone, bach, przytrafial mi sie kolor. To karma taka? Nie potrafie chyba zyc bez koloru i kropka. Piekne inspiracje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katarzyna - bo to chyba tak jest,że pewnie wnętrza podobają nam się "gdzieś" u kogoś, ale w naturze mamy zapisaną inną przestrzeń ;) tą z kolorem właśnie. Ja bynajmniej tak mam -sprawdziłam "namacalnie" i biało - szare wnętrze na dłuższą metę wydawało mi się za "sterylne".

      Usuń
  3. Nie ukrywam, że w moim domku jest dużo monochromatycznych wnętrz (tylko pokój córki - nie), ale tylko dlatego, by łatwo było wprowadzić zmiany i to właśnie
    w dodatkach kolorystycznych :))) i mój argument na połączenie bieli i czernią. Teraz jesienią dołączyła do nich w saloniku miedź. :)))
    Pozdrawiam gorąco i dziękuję za świetne wnętrza!
    Marta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miedz pięknie wygląda w takich stonowanych pomieszczeniach - przy moich kolorach ma trochę za dużą konkurencję jednak ;). U Ciebie pewnie będzie klimatycznie.Fajne jest to,że każdy (przynajmniej większość) ma jakiś swój własny styl i czuje się dobrze w różnych wnętrzach. Kropla koloru przyda się jednak zawsze :D -szczególnie gdy nastąpi taka szaruga jak dziś :).Pozdrawiam kolorowo i z przyjemnością do Ciebie zaglądam.

      Usuń
    2. :) Cieszę się i zapraszam :) w wolnej chwili :)
      Marta

      Usuń
  4. o jaaa, ale pełno świetnych inspiracji!!! aż trudno mi wybrać coś the best!
    i ja nie za bardzo potrafię tak monochromatyzować w moim mieszkaniu, wydaje mi się to jednak zbyt zimne. uwielbiam dużo bieli, ale kropla jakiegoś koloru być musi!

    ps. pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam na moje sówkowe candy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to mamy podobnie :) cieszę się,że inspiracje przypadły do gustu -dziękuję za zaproszenie i pozdrawiam ciepło

      Usuń
  5. Myślę,że mam podobnie :)) Kolor u mnie to podstawa. Chociaż tak bardzo podobają mi się te stonowane wnętrza to u mnie ich nie widzę. Na razie kolor wyprowadziłam z sypialni - tak mi jakoś się zachciało zmian:)) Ale przeszedł niedaleko ;)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haa a sypialnia to chyba jedyne miejsce gdzie u mnie deficyt koloru -ale myślę nad zmianami - może jakaś granatowa ściana? Zaglądam do Ciebie dość często i te wszystkie punkciki koloru wywołują mój uśmiech zawsze :D

      Usuń
  6. Pięknie!!!!! Każda, ale to absolutnie każda inspiracja jest do wzięcia przeze mnie.
    Jasna czy ciemna baza i do tego zabawa kolorem to jest to co lubię.

    Koniecznie trzeba pokazywać takie inspiracje, bo większość blogowych wnętrz zaczyna popadać w jakiś szary lub biało czarny marazm. Myślę, że to głównie z nieumiejętności stosowania kolorów we wnętrzach. A przecież to taka super zabawa :)

    Dzięki kochana za tę garść inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,że tak się podobają.Szczerze powiem,że każde jedno z tych wnętrz czymś mnie ujęło-niezależnie właśnie od intensywności kolorów. Muszę się z Tobą niestety zgodzić co do marazmu na blogach. Szczerze powiem jakoś nie przemawia do mnie ta "moda" stąd pewnie ten kolorowy post-może kogoś zainspiruje? Ja jestem całym sercem za szukaniem własnej drogi i nie poddawaniu się trendom. Widziałam już niejedno blogowe mieszkanie urządzone wg. norm panującej wówczas mody, które za jakiś czas było po prostu już niemodne i wtedy właścicielka diametralnie zmieniała styl na aktualny.Myślę,że takich pułapek unikniemy gdy znajdziemy swój własny styl-wtedy mieszkanie będzie żyło i zawsze będzie "na czasie" ;) eksperymentujmy więc :D

      Usuń
  7. wybrałaś świetne zdjęcia, ja preferuję również takie wnętrza, gdzie stonowane kolory łączą się z mocnymi, czasami nawet odważnymi - w postaci pojedynczych sprzętów i dekoracji.

    OdpowiedzUsuń
  8. Podpisuję się pod tym co napisałaś..Ja tez potrzebuję chociaż odrobiny koloru. Serdecznie pozdrawiam! kasiaathome

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i również pozdrawiam

      Usuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))