środa, 3 grudnia 2014

Motywacja w trzeciej odsłonie.



W zasadzie skończyłam i.... nie skończyłam.
Nie mam kompletnie pomysłu na podłogę!

HELP!!!!!

Zdjęcia jak zwykle robocze - jednak powiedzmy sobie szczerze, nie ma się czym chwalić.
Mam nadzieję,że ze zmianami dobrnę do końca.
Zrobiłam wannę, blat umywalki i część nad blatem i nad wc.
Została jeszcze nieszczęsna podłoga....
I...poszukuję jeszcze czegoś " na "  podłogę - w sensie szarego dywanika itp.
Gdzieś ktoś coś........ widział -zaproponuje? 




Kolory rozmyte i bardziej poglądowe niż rzeczywiste,ale.....
ale jest "cieplej"... 
Okazało się,że okleina w zależności od światła daje odcień od beżu do 
ciepłego szarego. Dodałam jeszcze "zimny" szary i zrobiło się niejednorodnie.
A poniżej wersja pierwotna którą naprawdę mi się już przejadła...
Do tego stopnia,że przypomniały mi się słowa piosenki:

".... czasami człowiek musi
inaczej się udusi..."

To taki mniej więcej stan zmusił mnie do zmian.


 Pomożecie z tą podłogą??? 

Wiem,że na wszystkich blogach kalendarze, ozdoby święta itd.
Ja też zaczęłam a jakże (no powiedzmy).
Najpierw jednak muszę przezwyciężyć swój słomiany zapał i....
skończyć łazienkę :D




4 komentarze:

  1. Oj dasz radę :), w końcu dywanik to pikuś z tym, co już zrobiłaś :))). Może z Pepco :) - ostatnio widziałam w fajne wzory szaro-czary i do łazienki ok.
    Pozdrawiam serdecznie :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marta :). Dywanik to będzie "na". Ja zastanawiam się jeszcze co z tymi brązowymi płytkami na podłodze- okleić chyba średnio , jeśli chodzi o funkcjonalność :/

      Usuń
  2. ja mam w łazienkę wykładzinę pcv, srebrną - wytłaczany wzór blachy jaką można w autobusach spotkać ;)
    kiedys cos czytałam, że kafle można pomalować, nawet podłogowe, ale koszt farby specjalistycznej chyba przekroczyłby koszt zbicia kafli i położenia nowych;/ a może jakaś duża słomiana mata, nie wiem;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No z dywanikiem Ci pomogę....sznurkowy dzieragny...moja koleżanka robi w rozsądnej cenie:) Napisz do mnie na hally84@interia.pl:)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))