czwartek, 4 grudnia 2014

Skończyłam

Cieszę się jak dziecko z tego faktu.
Raz,że mam  " nową", "przestronną" (dziecko moje tak stwierdziło) łazienkę.
Dwa,że tym razem doprowadziłam swój zamiar do końca.
No i niech będzie trzy- odświeżyłam ją za śmieszną kasę.
A efekt?
Co sądzicie? Jest dobrze?

Aa... i brązy które tu widać na wannie itd. to w rzeczywistości taki ciepły szary...
bliżej mu do beżu nawet... tak więc ciemny brąz to tylko podłoga i blat umywalki.


Na podłogę coś jeszcze szukam.Darowałam sobie oklejanie płytek.
Elastyczna wykładzina...hmmm - brałam pod uwagę, ale tu już sama nie
dałabym rady (a "materia" oporna na zmiany;). Poza tym- czas oczekiwania na taką,
jaka mi się spodobało to -uwaga- od 4-5 tygodni!
Pomalowałam na szaro podkładki drewniane (sztuk dwie-druga pod wc).
Na tą chwilę tak zostawiam.


No to już bez zbędnych słów zapraszam do mojego SPA.












Wszystko to za sprawą tych oto szafek i szarej farby Duluxa oraz okleiny samoprzylepnej
Okleina fajnie "metalizuje" co daje różne efekty kolorystyczne w zależności od światła  :)
A tak było zanim mi się "przejadło" : łazienka w brązach

Pozdrawiam



16 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba kolorystyka :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszą mnie takie słowa bardzo :D

      Usuń
  2. Bardzo fajnie :) Gratuluję skończonej roboty!

    OdpowiedzUsuń
  3. no fajnie jest. gratuluję wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, motywowanie publiczne jednak daje efekty ;)

      Usuń
  4. Piękne SPA, kosz na pranie jest świetny pasowałby do mojej łazienki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ten kosz to trochę polowałam.Jak już się zdecydowałam to mi wykupili ;/.... ale po jakimś miesiącu chyba stare zapasy w sklepie wyciągnęli- bo pojawił się jeden - już był mój.

      Usuń
  5. Świetnie to wyszło. Podoba mi się jak zorganizowałaś przestrzeń pod względem przechowywania. Trudno jest w małej łazience zmieścić wszystko, coś o tym wiem :) Bardzo mi się podoba, zwłaszcza że za niewielkie pieniądze. Takie metamorfozy lubię najbardziej :) No i kosz na pranie.... Bajka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosz na pranie w zasadzie był katalizatorem zmian (kosztował 40zł więc też chyba dobra cena). Łazienka pod względem przechowywania jest naprawdę koszmarna. Długi wąski tramwaj-nawet pralkę mam najwęższa z możliwych.... no jak stanę i rozłożę ręce na boki to ściany dotykam ;). Ogólnie jest tam wszystkiego po trochu, jeśli chodzi o szafki itd.Myślę jednak,że udało mi się na tyle wszystko pochować,że nie ma wrażenia "zagracenia".

      Usuń
  6. Noooo....to teraz ja biorę się za swoją:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh.... potrzebny doping? służę swoją osobą :D

      Usuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))