niedziela, 30 listopada 2014

Posty motywacyjny nr2


Czuję,że bez tego mój słomiany zapał przeważy.
W sumie skończyłam 1/3 pracy... motywuję się do dalszej ;)
To już wiecie do czego mi gilotyna????
:D


Zdjęcia z komórki wieczorne czyli ogólnie nie oddają kolorów.
Jest szaro i lekko stalowo :)

Może do świąt skończę?

Taki mało przedświąteczny post.


czwartek, 27 listopada 2014

W ślimaczym tempie....


...bez gwarancji pożądanego efektu.....


Wymyśliłam sobie zmianę w pewnej części naszego mieszkania.
Powyższa gilotyna ma mi w tym pomóc. 
Swoją drogą gilotyna ma już zacny wiek - używał jej mój tata kiedy był na studiach.
Jestem przekonana,że nikt z Was nie zgadnie do czego mi ta gilotyna ;)))
No chyba,że wpada na mój instagram - choć też niekoniecznie.

To taki wpis motywacyjny -jakby mi się przestało chcieć ;))

A może ktoś zgadnie na co mi gilotyna?
Podpowiem,że zamiast pędzla jej używam ;)




czwartek, 20 listopada 2014

ART II


Kontrowersyjna   Vee Speers










Na pewno wiele z Was widziało już te zdjęcia.
"Chodziły" za mną już od jakiegoś czasu i postanowiłam
zebrać w jednym miejscu te które lubię.
Nie będę ukrywać,że zdjęcia są dość specyficzne
i nie wszystkie do mnie przemawiają.
Na pewno są ciekawą propozycją na zmianę wyglądu ścian.
Tym bardziej,że zbliża się jeden z przyjemniejszych okresów w roku.
Może warto sprawić sobie mały prezent?



Pozdrawiam

środa, 19 listopada 2014

ucieknijmy stąd ....

.... choć na chwilę...

Na takie dni jak dziś mam jedno lekarstwo,
wspomnienia z wyjazdów.
Dziś będzie Mostar -przepiękne stare miasto w Bośni i Hercegowinie.
Jednego czego żałuję ( z całej podróży) to tego,że nie udało mi się zrobić lepszych zdjęć.












Uwierzcie mi więc na słowo,że Mostar potrafi zaczarować.
Nie tylko architekturą, historią, całą gamą przeplatających się kultur ale i
wspaniałymi ciepłymi ludźmi -może i przede wszystkim tym i....
i swoją "dzikością" - zresztą jak cały kraj.
Jest jeszcze jedno co przyciąga -ceny, naprawdę bardzo przychylne dla portfela.
Jeśli więc lubicie kraje nie do końca skażone "turystycznie" to naprawdę świetny kierunek.

Pozdrawiam 

a tu zdjęcie już nie moje ale bardzo oddające to miejsce:



niedziela, 16 listopada 2014

ART

Dziś bohaterem dnia jest : Lech Bator i jego hybrydy człowieka z jeleniem.
To tak jeszcze na chwilę zatrzymując się w klimatach "z przymrużeniem oka".












Świetne -prawda?



Pozdrawiam



czwartek, 13 listopada 2014

Bo nie zawsze musi być tak bardzo serio ...


 Prawda?









Zaczęło się banalnie - od dywanu ... 
Jak to zwykle w życiu bywa, pierwotne plany dywanowe były zupełnie inne.
Znaczy moje plany -dywan wybrał M- ale moja potrzeba posiadania miękkiego,
dużego i ciepłego okrycia podłogi była silniejsza niż wątpliwość co do tych kontrastów.
Za tą zmianą poszły kolejne.
Zrobiło się...hmmm... świątecznie?
I chyba tak bardziej z przymrużeniem oka.
Obraz wywołuje zawsze uśmiech, bynajmniej u mnie- w jesienne dni -bezcenne -prawda?


Aż mnie korci , żeby podpytać Was, czy urządzanie domu traktujecie zawsze tak poważnie, 
czy może czasem zdarzy się jakieś małe lub większe szaleństwo?


Pozdrawiam