poniedziałek, 2 lutego 2015

ciemność widzę....


Nie jest to chyba zbyt powszechny trend w obecnych czasach,
gdzie we wnętrzach panują skandynawskie biele i szarości...

Ale.... ja mam słabość do właśnie takich ciemnych i często wyrazistych wnętrz.

Przez długi czas w naszym mieszkaniu gościły białe ściany.
Było ok - ale nie do końca czułam,że te wnętrza to "moje" wnętrza.
Odważyłam się na mocniejsze kolory i... to było to!
Sypialnia   a właściwie miejsce naszego odpoczynku to całkowite rozwinięcie tematu.
Granatowe- turkusowe a czasem zielone - ciemne ściany 
( w zależności od pory dnia) to coś co bardzo mi odpowiada.
Nie ukrywam,że pomysł wzbudził lekką nieufność w domownikach,
ale efekt końcowy został przyjęty z entuzjazmem.
Myślę,że właśnie sypialnia idealnie nadaje się na taki ciemny wyciszający azyl.
Cały dom w ciemnych barwach byłby chyba zbyt "ciężki" w naszym klimacie...
ale... zachwycają mnie nie tylko sypialnie...

Spójrzcie poniżej...

Nie wiem co ma w sobie to zdjęcia ale ja jestem zachwycona ...
Proste-wręcz "męskie " wnętrze, surowe a zarazem emanujące przyjazną energią...
Tylko ja tak mam??













Druga rzecz która mnie absolutnie porywa to lustra w takich wnętrzach...
Mam słabość -szczególnie do okrągłych..





Mam taką cichą nadzieję, że będzie choć jedna osoba,
którą przekonałam do tego typu klimatów...
Brakuje mi takich wnętrz w polskich domach,,,

Może po prostu żle szukam?

POZDRAWIAM





25 komentarzy:

  1. najważniejsze żebys Ty się czuła dobrze w swoich wnętrzach. te zdjęcia, które pokazałaś - baaardzo mi się podobają, mimo że sa ogólnie rzecz biorąc - ciemne.
    ja w moim pierwszym mieszkaniu miałam wariacje na ciemno - przedpokój granatowy, pokój ciemno paprykowy. w drugim miałam mega kolorowo. w trzecim- odpoczywam zdecydowanie od koloru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli można powiedzieć,że przeszłaś już wszelkie etapy :)) Czytając o tych zmianach ciekawa jestem jak długo zostaniesz przy tych barwach które masz, czy to już "to" właśnie co czujesz we wnetrzu :))
      pozdrawiam

      Usuń
  2. bardzo mi się podoba taki styl, ale w sumie granatowe ściany maja tylko chłopcy w pokoju- jednak przy dzieciach ciemny kolor się sprawdza ;)
    inspiracje piękne, jednak trza mieć dobre światło ( dużo okien ) do takiego imagu :)
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh,,, no imagin jest faktycznie na tych zdjęciach ;)) Też myślę,że okna dobrze robią ciemnym wnętrzom-szczególnie jeśli ciemny jest pokój dzienny- w sypialni to już nie koniecznie - ale jak kto lubi-ja śpioch jestem ;))))

      Usuń
  3. Takie kolory bardzo mi się podobają - u kogoś. Może w kawiarni, może w księgarni, albo w starej bibliotece... U nas najciemniejszy jest korytarz i schody, w pokojach jednak wole jasne kolory. Zwłaszcza jak pomyślę o listopadzie...
    Ale są to ciekawe aranżacje...
    pozdrawiam,
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz - ze mna jest na odwrót - jasne ale u kogoś, choć myślę,że to też kwestia odpowiednich proporcji w tych "jasnościach". Ja dla odmiany korytarz mam w jasnych barwach- ostrym błekicie i szarym jasnym- Korytarz jest mały i ciemny i w tym miejscu jednak ciemne ściany nie służyły mu za bardzo-ale dla równowagi mam czarne meble w nim ;))

      Usuń
  4. Piekne szarosci..lubie ale nie w nadmiarze:-) Serdecznosci sle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo chyba wszystko w nadmiarze może być szkodliwe :D Tu się zgadzam zdecydowanie! :))

      Usuń
  5. Takie kolory to najlepiej w łazience lub sypialni bym widziała ;) Planuję takie nieco aksamitne, tajemnicze wnętrza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to będę zaglądać z ciekawością do Ciebie :D

      Usuń
  6. Chyba chodzi o to, by samemu czuć się dobrze w swoich wnętrzach :).
    Mi się także podoba :)
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie za bardzo lubię bardzo jasne pomieszczenia- nie wiem, jakoś biel ich "zimno" i sterylność nie przemawia do mnie. Najważniejsze w tym wszystkim jest dokładnie to co napisałaś - by samemu czuć się dobrze w swoich wnętrzach-przecież o to własnie chodzi :D i tego wszystkim zyczę :D

      Usuń
  7. Kochana, uwielbiam takie wnętrza. Sama mam czekoladową sypialnię z jedną ścianą amarantową i piękną ramą choć bez lustra.
    W moim domu niestety nie ma białych pomieszczeń. Zaczynam zastanawiać się nad rozjaśnianiem salonu, choć zawsze u mnie były zdecydowane i ciemne kolory. Ale jak widzę takie zdjęcia rezygnuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że eksperymentowanie jest dobre :)) a sypialnia to idealne miejsce na ciemny kolor :)) - tu się z Tobą całkowicie zgadzam. Muszę odszukać Twój salon- bo chyba jeszcze nie wiedziałam i sprawdzić co chcesz rozjaśniać :))). Ja ogólnie kibicuję wszelkim zmianom - dzięki nim wiemy co lubimy a czego nie (zazwyczaj ;)).

      Usuń
    2. Jak coś pozmieniem w domu to zdradzę odrobinę. Choć myślę, że będzie to bardzo długo trwało. Tym czasem będę podziwiała Twoje cudowne wnętrza.

      Usuń
  8. Ja mam w sypialni jedną wprawdzie ale czarną ścianę i jest cudnie...reszta w bielach...ale czerń jest genialnym tłem i sprawia, że całość jest bardzo przytulna. Dobrego dnia dla Ciebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam znam Twoją sypialnię :) Bardzo mi się podoba. Też uważam,że ciemne tło go genialne tło we wnętrzu a ciemny kolor wprowadza- wbrew pozorom- uczucie przytulności.Pozdrawiam i czekam na kolejne ujęcia sypialni :D

      Usuń
  9. Obserwuję Twojego bloga od jakiegoś czasu, chętnie tutaj zaglądam min. dlatego, że Twoje wnętrza wyróżniają właśnie mocne, ciemne kolory.
    Rok temu pomalowaliśmy główną ścianę w Naszym "salonie" na ciemny grafitowy kolor, dorzuciliśmy szare kanapy i powiem szczerze, że nigdy wcześniej lepiej nie wybrałam:-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, sama mogłabym powiedzieć podobnie. To jest właśnie kwestia odnalezienia "siebie" i swojego stylu, wnętrzarskiego "ja" - nie wiem jak to nazwać.
      Myślę,że odwaga i eksperymentowanie bardzo nam w tym pomagają. Sama gdybym w końcu nie wyszła spoza "bezpiecznych" ram- nigdy nie wpadłabym na to,że dobrze mi w takich ciemniejszych wnętrzach. Choć w sumie zastanawiam się czy one tak naprawdę są ciemne i chyba nie do końca o to chodzi, chodzi o wyrazistość i poczucie "bezpieczeństwa" a zarazem kontrast jaki dają. To jest to co lubię :D
      Pozdrawiam i dziękuję za kibicowanie :)

      Usuń
  10. Ogromnie podobają mi się takie połączenia. Ja z kolei również szykuje zmiany w sypialni, ale tym razem wracam do bieli. Sypialnię mamy małą i trudno w niej wprowadzić ciemne kolory. Pozdrawiam i zyczę przyjemnego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czekam na efekt końcowy :))) i kibicuję zmianom !

      Usuń
  11. Przychodzę do Ciebie z rewizytą :) Ja też zawsze lubiłam kolory, obecnie jestem na etapie turkusu, chłodnego błękitu i szarości. Wybrałaś bardzo fajne aranżacje, najbardziej podobają mi się 2 pierwsze. Pozdrawiam ciepło i będę zaglądać !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam-dziękuję za wizytę i zapraszam częściej :)))

      Usuń
  12. Mam tak "ciężko" w całym domu. Jest przytulnie i...nie nudno. Będę Ci eobserwować Bratnia duszo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapraszam częściej Bratnia Duszo :D

      Usuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))