wtorek, 3 marca 2015

Varenna wtulona w szarości


Kiedy wybieraliśmy się w to miejsce bardzo żałowałam,że nie ma słońca...
Teraz wiem,że to był największy prezent jaki mogłam dostać....
Przepiękny klimat - krajobraz otulony magiczną szarością mgły, która zacierała granicę
 pomiędzy górami a niebem.... i tak przecudna cisza...
Tam było naprawdę pięknie.







Zdjęcia jeszcze ciepłe, ale klimaty tak niesamowite,
że nie mogłam się powstrzymać...
Piękne prawda? ( jeśli zdjęcia tego nie oddają -musicie uwierzyć na słowo).


To nie morze i to nie Norwegia ani żaden skandynawski kraj...
 to jezioro Como i cudna Varenna.
Więcej o naszym ekspresowym ładowaniu akumulatorów pewnie niedługo.
Pozdrawiam 



11 komentarzy:

  1. Dom na skale z cudnym zejściem nad wodę jest cudowny :)))) Mogłabym mieć taką fototapetę i godzinami bym patrzyła... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też.... jeszcze żeby w jakiś magiczny sposób mnie tam teleportowała :))

      Usuń
  2. A jaki to kraj? Krajobraz piękny, pewnie aż szkoda było wracać :)
    Miłego dnia!
    Marta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włochy i podnóże Alp. Szkoda było wracać-pewnie ... w sumie to mam wrażenie,że wczoraj wyjechałam a dziś wróciłam.... za szybko mi te parę dni minęło :)

      Usuń
  3. Miejsca jak za bajki, nawet bez braku słońca :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko oddać taki klimat ale było cudownie spokojnie. Nie żałuję że nie było słońca, wręcz przeciwnie bo mam jeden w swoim rodzaju klimat jeziora como... latem to podobno już zupelnie inna bajka pełna turystów ....

      Usuń
  4. Jak pieknie, pomimo szarości... Zresztą: ja lubię szarości :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym mogła zostalabym tam dłużej. .. szarosci w tym dniu dawaly poczucie tajemniczosci a zarazem przytulnosci...

      Usuń
  5. Przepiękne widoki, brak słońca powoduje , że obrazy są takie nostalgiczne.... niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))