poniedziałek, 21 września 2015

mamma mia .... kocham jeść po włosku



Zawsze lubiłam to "nasze" spaghetti bolognese. 
Co prawda parę razy słyszałam, że prawdziwy Włoch widząc takie zestawienie
 dostaje prawie zawału... ale jakoś nie do końca mogłam to zrozumieć.
 No bo jak to? przecież to taka typowa włoska potrawa ;)

 Zrozumiałam to dopiero kiedy wybraliśmy się na szybki weekend do Bergamo.
 Zawsze przed wyjazdem staram się wyszukać informacji o ciekawych miejscach,
restauracjach itd. Tak i było tym razem, dzięki czemu trafiliśmy do  Il Circolino .

W tym miejscu zrozumiałam stan przedzawałowy Włochów .
Tam właśnie zjadłam najlepsze w życiu tagliatelle bolognese. 
Długo szukałam przepisu na sos- który choć trochę przypominałby tamten smak .
 Udało się gdy trafiłam na  bloga : jest pysznie .
To było to! Zrobiłam dokładnie wg. przepisu i smak był naprawdę bliski temu który pamiętałam.
Do pełni szczęścia brakowało tylko klimatu włoskiej knajpki z roześmianymi dziećmi
i staruszkami grającymi przy stolikach w karty.
Polecam przepis i polecam wycieczkę do Bergamo.
Warto odkryć to miasto, które dzięki tanim lotom i odległości od Polski,
jest idealne na weekendowy wypad.
Warto też szukać knajpek w których stołują się miejscowi- może  wejść w
boczną uliczkę i odkryć "stare-nowe" smaki?