piątek, 1 kwietnia 2016

kolejny etap...


to chyba potrzeba spokoju i pewnego rodzaju ascezy,
stąd pewnie moja fascynacja betonem drewnem oraz przestrzenią...
Wrzucam klika...naście inspiracji, dla nacieszenia oka.













Tymczasem czekam na wiosnę , na słońce, na to zapowiadane 20 stopni
i na to, kiedy paskudne przeziębnie w końcu nam odpuści.....

Może uda mi się w weekend złapać trochę wiosny aparatem,
w miejscu które od pewnego czasu stało się naszym azylem...


6 komentarzy:

  1. Piękne wnętrza, tyle oddechu... Po zimie zawsze mnie takie pociągają.
    Po czym wiosną zaraz bym je zepsuła dodając wszędzie kolor, obrazy i poduszki, malując ściany itd. Jestem tylko zimową minimalistką :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Och! Fascynacje są niebezpieczne, kocham beton na dworze... i dzięki temu nadal mamy surowe balkony i tarasy oraz schody... ale co ja poradzę, że mi się takie właśnie podobają? Mąż załamuje ręce :/
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna sprawa i cały temat rozłożony na części pierwsze. Myślałem, że już niczego w tych kwestiach się nie dowiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne aranżacje, jak dodaje się do betonu drewniane meble i tapicerowaną sofę to jestem zdecydowanie na tak. I okazuje się że nawet w pomieszczeniach gdzie są tradycyjne meble taki dodatek może pasować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Co tu dużo mówić, przepiękne, przemyślane :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne! Uwielbiam oglądać takie zdjęcia w nadziei że sama kiedyś będę miała takie mieszkanie

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))