wtorek, 8 listopada 2016

...




Już bliżej jak dalej... i to chyba najlepszy a zarazem najgorszy moment...
Ciągłe wybory pomiędzy tym co chciałoby się a tym co można :)...


 na razie chłonę takie widoki... a ,że się nie znam jeszcze na grzybach to zbieram ja na zdjęciach ;)








14 komentarzy:

  1. Śliczne zdjęcia :) Piękna jesień. Nie to co było wczoraj - u nas padał grad, deszcz, a dzisiaj ma być śnieg ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jesień jest chyba najpiękniejsza w tym miejscu...choć zimie też niczego nie brakuje, ale faktycznie tej pięknej białej u nas mało...

      Usuń
  2. Mam wrażenie, że znam Cię dużo bardziej kolorową, a tu z tego co zbierasz na Pintreście, i wizualizacji tutaj, wyłania mi się zupełnie inny obraz... i, kurcze, podoba mi się bardzo!
    Czekam, aż pokażesz nowe foty - przynajmniej schodów, co ? Pretty please! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karola- kolor pewnie pojawi się w dodatkach, ale bardzo chcę by to miejsce było takie "naturalne"-żeby spajało się z widokami za oknem...
      Schody... zamówiliśmy i jesteśmy w trakcie zamawiania i projektowania...im prościej tym lepiej-pokażę jak będzie gotowy projekt.

      Usuń
  3. Wspaniałe zdjęcia... przeniosłam się w myslach w te cudowne miejsca... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję- miejsce jest naprawdę wyjątkowo i ciężko "źle" zrobić zdjęcie ;))

      Usuń
  4. Piękna, polska jesień. uwielbiam las, nawet jak jest tak mokro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja...jesien to chyba najbardziej magiczna pora roku w lesie.

      Usuń
  5. cóż, życie to sztuka wyborów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) więc najlepiej dać sobie dużą granicę tolerancji ;)

      Usuń
  6. ach, lasy... przypomina się dzieciństwo

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne te zdjęcia. Tęsknię za jesienią.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety życie to ciągłe wybory i walka. Ale czy bez tego byłoby chociaż w połowie tak ciekawe? :)
    Hm, chyba pora wybrać się na małe grzybobranie. W tym roku nie znalazłem ani jednego grzybka.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym słowom ten blog wciąż żyje :))